-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
No piękny ten Malgoskowy Lolo. Ależ utalentowana z Ciebie dziewczynka. :-) A Lolusiowi sama zazdroszczę urody i formy . Nic się nie zmienia, no może bardziej mamusiowy sie zrobił.
-
Moje Wy kochane! :-) No przecież przed wirusem się chowamy. Lolo ma się dobrze, prócz tego że coraz bardziej utyka na przednią łapeczkę. Jutro pójdziemy do wet., bo żal patrzeć. Pewnie dostanie Metacam . To przez te skoki z fotela i kanapy , bo na moje łóżko ma zrobiony podeścik. ;-). A tak, to siedzimy w domu. Mąż jest w grupie ryzyka, nie chce bym gdzieś wychodziła. Dzisiaj musiałam pojechać do Szczyrku.O tej porze roku jest tam zazwyczaj pełno wczasowiczów, zwłaszcza ze Śląska, nie ma gdzie zaparkować.A dzisiaj pustawo. Może to tylko przez burzową pogodę? I tyle u nas nowości. Nadal nie wiem jak ustawić aparat w telefonie, by zdjęcia były jak trzeba. Ech... I z czasów młodości ;
-
-
Smyczku kochany, a czy koszt wysyłki nie będzie wyższy od wartości pieluch? Bo przydać to pewnie że się przydadzą, choćby jako wkład do pampasa. Teraz mam taki system, że na dzień zakładam Lolusiowi pampas z wkładem z przykrótkiej pieluchy (takich trochę jeszcze mam) a na noc samą pieluchę Dada 6. Mąż stanowczo protestuje na widok turlających się po podłodze Lolcinych bobków, a wszystkie "skażone" nimi tekstylia,( typu..kocyk na fotelu) demonstracyjnie, w dwóch palcach, wynoszone są do łazienki.:-) Pampas to niesamowite ułatwienie dla mnie a i komfort dla Lolusia. Nie muszę w pieluszce wycinać dziurki na ogonek z której wysypuje się ten cholerny substrat. Nie potrzebne są szelki, gumki do wiązania na brzuszku.Szelki gdy namakały, powodowały odparzenia, wciąż trzeba je było prać,suszyć, a ma ich Lolo tylko 2 pary na zmianę .Dziwię się , ze dopiero teraz odkryłam pampasowe zalety.;-)
-
Pokerku, czerstwy chleb czy suchary to jest nic przy twardości tego czegoś. Pewnie że próbowałam. Z łakomstwa zeżarliśmy z mężem na raz więcej niż połowę, ryzykując wizytę u dentysty.
-
Doktor mówił że po kastracji może się Lolusiowi zmienić sierść i coś w tym jest, bo miał rzadziutkie, jedwabiste pukle a teraz porasta gęstą wełną. Cała Polska piecze chleby to i ja spróbowałam. I oto efekt; 2 cm...!!! W dodatku pancerny. Młotkiem trzeba rąbać. Chłopaki.htm
-
Szybko i w innym gatunku. Porasta niczym owca. ;-)
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Już dotarł do Duszka. Pani Wioletta bardzo dziękuje. a ja dziękuję kochanej MikaAguni. -
-
Lolo testuje pieluchy Wygrały te z Biedronki a zwłaszcza dziecięce majty. Rozcinam boki i robię z nich 'podpaskę" idealnie wpasowującą się w pampas. Pieluchy od biedy też mogą temu służyć, ale są znacznie węższe od majtek , więc nie takie szczelne. W pampasie Lolo nie musi nosić szelek ,nie ma gumek do wiązania, wycinania dziurki na ogon. Ubiera się je w sekundę a i Lolusiowi wygodniej. Tyle że pod nogi trzeba patrzeć, bo koopale po podłogach się turlają :-) Nie mogę wstawić zdjęć, buuuu....!!
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Duszeczku kochany, zaniedbałam Cię. Zaraz po Świętach pofruną do Ciebie 3 opak. Kreonu, sponsorowane przez MikaAga z Mikusią oczywiście. Dziękujemy Aguniu za comiesięczne wpłaty dla Duszeńka .Tego roku to już 150,00 zł !, w sam raz na Kreon. -
Zdrowia kochani na te Święta !!! Zdrowia i nadziei na lepsze jutro !
-
Takie banery na bielskich ulicach (wiaduktach) :-).
-
Nuda.....
-
Przyjechało jedzonko... Jedne zdjęcia wchodzą, drugie wchodzą na opak, trzecie jako link..I bądź tu mądry ...
-
I po urodzie. ;-(
-
A co to za cudaczek ? Ależ śliczny ;-)
-
Lolusiowe badanie krwi z lutego, po tym gdy jak szalony zaczął pić wodę . Jednego dnia policzyłam zużyte pieluchy (z całego dnia) i wyszło...11-ście. Byłam załamana. Zasikane było wszystko. On sam, fotele, łóżko, no wszystko...Najgorzej że siuśkami namakały na brzuszku szelki( co grozi odparzeniem), a tych za wiele na wymianę nie mam. Wczoraj skończył 20 dniowy antybiotyk, sikanie się trochę uspokoiło i zobaczymy...
-
Zdjęcie z efektu końcowego nie wyszło. I dobrze. Nie ma czego uwieczniać. Prawdziwy Lolo, to Lolo kosmaty a nie taka wyskubana glizda....
-
To wzruszające, że pamiętacie o Lolusiowej rocznicy. Nie wierzę że to aż 11 lat i że wbrew sobie , pokochałam tego gada z całego serca. I jak by to wszystko się potoczyło , gdyby nie Wasze kochane dziewczyny wsparcie, dobre słowo , realna pomoc i obecność TUTAJ. No i gdyby nie ‘Matka zastępcza” w osobie Oneczki 03. Bez Iwonki, Lolo ganiałby z gołą pupą , pustym brzuszkiem itd, bo to głównie dzięki Oneczkowym bazarkom kwiatowym i hojnym kupującym ;-), gadowi niczego nie brakuje. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję.;-) Mam z podstrzyżyn Lolusiowych kilka zdjęć. Pewnie znowu będą po wstawieniu przekręcone...wrrr....