Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. ha..ha...niewinne oczęta. Toż to łobuz jest i emocjonalny terrorysta. Dobrze wie że tymi swoimi gałami roztapia nasze serducha i wykorzystuje to w każdym calu. A pieluch azalko tyle idzie , co przy ludzkim bobasie. Jeszcze rok temu, z moim wnusiem szli łeb w łeb...Koło 5-6 sztuk. Latem mniej oczywiście, bo ogródek. Oneczko, nie ma "gwiazdeczki." Model nie chce współpracować a ja mam urw głowy ostatnio. Dzieci przyleciały, babcia w siódmym niebie :-)
  2. Poleciał i doleciał EVciu. Już 3 kwietnia 2017r. sfrunęło na stowarzyszeniowe koto 135,00 zł Dziękujemy Ci z całego serca. Wszystko pójdzie na leczenie kotowatych.
  3. A jak się Pani fryzura podoba ? Gdzie za krótko, gdzie za długo ? ;-)
  4. Wszystko z grubsza z anecikiem obgadane . Dzielna jest ! ;-) Lolo proszę, tylko nie przeciekaj... zwłaszcza w łóżku. A oto i On. Zabiegany, zalatany, na sekundę nie ustoi , co by się zaprezentować wiosennie...
  5. Lolcia muszę sprzedać na 2-3 dni. Solennie obiecuję że odbiorę...;-) Kto chętny ?
  6. Święta tuż, tuż i do Duszka pokicał już wielkanocny zajączek z wielką paką .. W niej i jedzonko i Kreon. Zajączek narobił trochę długów, ;-) ale co tam... Niech Duszkowi będzie na zdrowie ! ;-)
  7. Minki były i troszeczkę burczenia pod nosem, było ale tylko burczenia . Lolo dobrze wie że z Panią Basią od nożyczek nie ma żartów. ;-) memory, Oneczko03, bardzo, bardzo dziękuję za bazarki...
  8. i jeszcze trochę Lolusia...
  9. Loluś w wiosennej odsłonie....
  10. Pomysłów jest mnóstwo, tylko dobrej woli ludziom brakuje i wyobraźni. Te kliny to pewnie takie ;-) To dalszy ciąg "zabezpieczeń "Ilonki. ;-)
  11. Sama nie wiem? Może i racja . Zawsze to jakaś nadzieja... Zrobię Jej ogłoszenia. Ktoś, kiedyś podarował Irence napoczęte opakowanie Royala Low Fat, który Kropce bardzo smakował a kooo były idealne ( do zbierania) ;-). Wcześniej wciąż był z tym problem. Gdy darowany Royal się skończył, stękając bo drogo, kupiliśmy Kropeczce kolejne opakowanie. Niech ma dziewczynka...
  12. Tak, bardzo proszę. Zaznacz może że to "dogomania" dla kotów ;-) Dziękuję Ewuniu. Co do domów wychodzących, to moje osobiste koty też wychodzą więc niekonsekwencją byłoby innym tego zabronić. Jak pisałam, wszystko zależy od wielu czynników. Ewuniu,Ty mieszkasz w dużym mieście, gdzie funkcjonują firmy profesjonalnie zabezpieczające balkony i okna, gdzie jest to powszechnie stosowane. W Bielsku namówienie kogoś by dla kota osiatkował balkon, zabezpieczył uchylne okna, graniczy z cudem.( Prędzej zrobią to z powodu gołębi .) A mieszkania bez tych zabezpieczeń skreślam, tak jak i osoby wynajmujące mieszkanie. Ale zdarzają się pozytywne wyjątki. Oto namiastka balkonu na którymś tam piętrze, u zaprzyjaźnionej pani Ilonki. Oczywiście wielkiej wielbicielki kotów ;-)!
  13. Isiaczku, piękne te Twoje haftowanki. Mam taką w domu, świąteczną. ;-) I choć to już dawno po Bożym Narodzeniu, nadal cieszy oko, stojąc na widoku ;-) Przez najbliższe m-ce na pewno , a potem jak będą chciały. Preferuję domy wychodzące, o ile lokalizacja na to pozwala. Oczywiście inne okoliczności też są istotne. To temat rzeka...;-)
  14. Lolo chwilowo zajęty odkurzaniem pisanek. Nie wiem czemu to ON ma być obcałowywany z racji 8 rocznicy noszenia pieluchy ! A ja ????? ;-) Oneczko, oczar u nas kwitnie. Wiosna..wiosna..
  15. Oj, dom świetny. Mieszkają tam już dwa KOTY wielkogabarytowe ;-) , dwa psiaczki, dwójka miłych dzieciaków w wieku szkolnym, na około las i pola a w holu powitała nas taka oto kocia kolekcja: niestety, zdjęcie nie chce "stać " w pionie ;-).
  16. Przerabiałam kilka razy z moją niesterylizowaną Togą przy 3 psich facetach; 2 kastratach i pełnojajecznym Lolusiu. Horror...
  17. Ale się chłopak załapał na buziaki, no, no... ;-) azalio , dziękuję raz jeszcze za pieluchową niespodziankę i miłą rozmowę ! Kiedyś był nosek, teraz jest nochal ....;-)
  18. Dwa umarły....:-( Nie wiadomo czemu. A tak w ogóle to wraz z mamusią są zaopiekowane, w "naszym" Domu tymczasowym. Jutro do nowego domu jedzie kocurek Kabaczek (ten niżej) . Mało tego, Pani widząc przyjaźń jaką Kabaczek żywił do swego kolegi Żigolo, zdecydowała sie na obydwa kociambry. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że Żigolo to kotek bez ogonka i z uszkodzonym oczkiem , więc adopcyjność zerowa. Zdarzają się ludzie patrzący SERCEM !
  19. Poker kochana, bardzo, bardzo dziękuję za wpłatę w dniu 03.03.2017 r., 180,00 zł ( Na konto Stowarzyszenia 'Dla braci mniejszych"). To wielka pomoc ! Latem ub. roku, kierownictwo bielskiego schroniska wyrzuciło poza jego teren 35 kotów , by żyły na własny rachunek. Zrobiło się o schronisku głośno, a chore,bezdomne koty zamiast tam, zaczęły trafiać do nas. W efekcie, kolosalne, kilkutysięczne rachunki za leczenie i długi , długi.. Dlatego każdy grosz, każda złotówka jest dla nas na wagę złota i za każdy jesteśmy ogromnie wdzięczni. Faktura za styczeń 2017 r. i za luty 2017
  20. Mamy sporo interwencji. Nasza niezwykle skuteczna Basia Ł nie odpuszcza. Tak długo nachodzi, perswaduje, negocjuje aż osiągnie cel. Tak wyglądało życie tego psiaka ‘przed’; „buda” w błocie i krowi łańcuch. Wiadomo było że samym słowem niewiele wskóramy. Pojechała tam ‘nasza’ buda, słoma, karma. Taką zastaliśmy sytuację w sobotę. Najbardziej ucieszył nas widok psiaka biegającego po podwórku. Udało się ! ;-) Tak było... Tak jest...
  21. Cudowne wieści. Dzielny Roniś, dzielna Ty Anetko !
  22. Boli mnie, bo mordują ‘mój” las. Las który znam od dziecka, widzę przez okno, który kocham . To nie jest las państwowy. Należy do miasta . O jego losie decydują miejscowe urzędasy. Te piękne dęby i jodły mogły mieć 150 lat . Dolna część lasu gdzie trwa wycinka została założona grubo przed wojną, na wzór Lasu Wiedeńskiego. Powstały piękne aleje, szlaki turystyczne, miejsca biwakowe. Oparły się nawet komunie….
  23. Evciu, z serca dziękujemy ! Od kiedy wybuchła "kocia afera" w bielskim schronisku, jesteśmy na pierwszej linii ognia. Zgłoszenie z piątku; kocia rodzinka na klatce schodowej bloku;
  24. Poszedł przelew Evuniu , w marcu też będę pamiętać.
  25. Wiem, wiem...Nie będzie to wszytko takie proste, zwłaszcza że p.Irena pracuje 8 godz. a do pracy ma baardzo daleko, z przesiadkami . Myślę że grubo ponad godzinę w jedną stronę plus jakieś zakupy, to psy kilkanaście godzin zostaną same.
×
×
  • Create New...