-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Pokeeerkuuuu !!!! Jesteś niesamowita ! Zobaczymy jak się losy rodzinki potoczą. Maluchy mają ok. 4 tyg.
-
Kochani, na gwałt potrzebny tymczas dla tej rodzinki. Sunia 5-6 kg. Maluchów podobno jest 4. Mogą mieć ok.4 tyg.
-
RATUNKU ! DOM TYMCZASOWY NA CITO POTRZEBNY !!! Suczka z lasu , takie 5-6 kg. Dzikuska, wypłoszek. Dokarmiana przez Panią mieszkającą w ostatnim domu w dolince. Potem już leśne drogi i masyw Skrzycznego. Cud że ją coś w tym lesie nie pożarło. Koczowała tam z drugim, yorkowatym psiakiem, ale nie znam jego losów. :-( Miesiąc temu oszczeniła się a maluchy przeniosła do nory pod szopą.Podobno jest ich 4. Pomalutku wychodzą na zewnątrz. Pani ma blisko 90 lat, za 4 dni wyjeżdża i tyle mamy czasu na zabranie rodzinki, tylko dokąd ? Potrzebny na gwałt dom tymczasowy, kojec w ogrodzie, cokolwiek... Mój tel.502329612 B-B
-
Nosek u Eli podobno się goi. Nadal czeka na dom. Uśmiechnięty, terierowaty stworek to Kajtek, ten od 6 dzieciarów. Wczoraj poszedł do nowego, krakowskiego domu i to takiego z naj...naj...wyższej półki. Kajtek wycałowany, wyściskany zaraz na dzień dobry. Państwo nie tylko zapłacili Kajtkowy pobyt w hoteliku ale też wsparli stowarzyszenie konkretną sumką. Coś mi On wygląda na łobuziaka. Oj, nie będą się z nim nowi Państwo nudzić ;-) Dla jasności, adopcja nie z ogłoszenia a z polecenia zaprzyjaźnionej Lecznicy.
-
Jesteśmy, żyjemy... Próbowałam się trochę ponaprawiać, z marnym skutkiem niestety :-( Lolo na szczęście w dobrej formie, chociaż jest nowina. Ruszają mu się dwa siekacze w żuchwie. Dziąsła wyglądają zdrowo, nie wiem co może być przyczyną? Może to wyjadanie ziemi? Wszystkie moje psy to robią. Wygryzają pod orzechem siekaczami dołki w ziemi, właśnie takim systemem 'koparkowym", Nie bronię im tego, po zapewne mają jakiś swój powód.
-
Smyczku, 10 stopni i leje non stop ... Gdyby nie ta eksplozja zielonego na około, to gorzej niż w listopadzie. Z weselszych wieści to Lolusiowy brzuszek pełny, dzięki naszej Oneczce03 kochanej, co to pracowitym bazarkiem kwiatowym "zarobiła" na Lolusiowe jedzonko... Lolo ślicznie dziękuje !!!! ;-)
-
Ewita vel Abi na początku maja trafiła do domu tymczasowego. Właśnie wczoraj dowiedziałam się że domek zakochał się w sunieczce i zostanie już tam na zawsze...;-) Niestety, został do zapłacenia rachunek z Lecznicy za sterylkę, hotelikowanie( od 21.03-3.05.2017), badania, szczep. itp... To zrozumiałe Pokerku że w tym roku to nasza EVA była priorytetem. Z tego też powodu nie zamieszczałam tu żadnych naszych 1% ulotek.... Ciężko jest w tym roku. Jak nigdy. Już zapowiedzieliśmy kilka tyg. temu że na razie koniec z przyjmowaniem nowych zwierzaków do czasu wykaraskania się z długów, no to są kolejne dwa psy, o kotach nie wspomnę.. Szczeniak terierowaty10 m-cy odebrany rodzince z sześciorgiem małych dzieci i sunia z łańcucha ( Eli) z chorym noskiem. Szukamy na gwałt szczeniakowi tymczasu .. Na szczęście Eli ma dt i to taki naj..naj... Tylko nosek nie chce się goić. Zliczę Oneczko, ale będzie ponad 8 tyś jak nic.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Uzgodniłyśmy kilka dni temu ,że "majątek" Duszkowy ( 200,00 zł) Wiosenka przeleje na konto Stowarzyszenia, a ja kupię za nie 3 opakowania Kreonu. I tak się stało. 16 maja Duszkowe skarpetowe 200,00 zł wpłynęło na konto Stowarzyszenia, a ja końcem czerwca br.kupię i wyślę Duszkowi kolejne 3 opak. Kreonu. Zostanie jeszcze ok.35,00 zł, to będzie "na zaś". MikaAga, Colette, bardzo Wam kochane dziękuję. -
Ach, w kratkę Smyczku ta pogoda. W lesie błoto i kałuże... O to, to... Patrzę na zdjęcia i te oczy Lolusiowe takie zamglone już...Ech.. Ale cała reszta nadal wręcz szczeniulowa. Wariatuńcio kochany.
-
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
togaa replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Evciu, nie piszę ale cały czas jestem z Tobą i myśli dobre posyłam .Tyle nas tu jest, odgonimy złe moce... -
-
Wiedziałam że będzie lament. ;-) Pies bez pchły to jak facet bez zarostu..:-) Oj tam. To odmiana taka, niskopienna. Za to "trawnik" mam wybujały ;-)
-
-
Dołączam się do życzeń ! Wszystkiego dobrego, Elutku ! :-)
-
Koty, kocięta „Braci mniejszych” proszą o pomoc….
togaa replied to togaa's topic in Kotki już w nowych domach
Przyda się EVciu, przyda bardzo. Tak jak i karma, której ogromny, 10 kg. worek przyjechał dla naszych kotowatych z Wrocławia. Poker kochana, bardzo dziękujemy ! -
-
Tulam Lolusia, tulam , po tutejszemu 'puczę", ile sił.:-) Po prawdzie, to Lolo średnio lubi takie tłamszenie. Burczy wtedy i się rozpycha łapskami i próbuje się wyswobodzić z uścisku, ale trzymam mocno! :-) Taki chłop ! ;-) Dla Oneczki; Lolusiowe czółko i 'gwiazdeczka". I zmykam, bo padnę zaraz...
-
A w żywieckiej Lecznicy czeka na wygojenie po sterylce i odbiór , ta oto babcinka, EWITA. Też z interwencji. Ta czarna skorupa, to rozmiękły od deszczu flot bądź muł, w którym stała i leżała. Pies ewidentnie z domowych warunków. Zna co to piłeczka i komendy. Jak tak piękny pies dostał się do chłopa na łańcuch, pozostaje zagadką? Kompletnie nie mamy co z Nią zrobić. Charakter równie cudowny jak Grizli . Podczas interwencji było mocno nerwowo i żadnej możliwości zrobienie choćby jednego zdjęcia. Tak poradziła sobie nasza Irena. Czyż nie cudnie ? Jak na amerykańskich salach rozpraw :-)
-
Dzisiaj do Irenki trafił ten oto okruszek. Łepetyna jak wiadro, waga mocno ciężka , będzie chłopak miał ze 40 kg. Za to serce gołębie ! Przekochany ! Z łańcucha oczywiście , z Żywiecczyzny .Pod ogonem wyhodował sobie jakiś ogromny, rakowaty twór. Właściciel pozwolił dziewczynom kilka dni temu zabrać go do Lecznicy , ale po zabiegu odmówił przyjęcia; 'a weźcie se go...." No i co było robić ? Jedynym ratunkiem była nasza kochana Irena! Grizli prawie nie słyszy i prawie nie widzi , ale bardzo kontaktowy, w ruchach krzepki. Na razie ma dach nad głową, ale trzeba szukać czegoś nowego. Niech się tylko wygoi... Tak było u "właściciela".
-
Są jeszcze faktury z innych lecznic...;-( Do każdej dołączona jest specyfikacja. Łatwo policzyć koszty leczenia i ilość zwierząt. I tak np.lutowa z ASA obejmuje leczenie 35 zwierzaków, głównie kotów . Każdego trzeba do lecznicy przywieźć,odwieźć , wysiedzieć swoje w poczekalni...Koszmar. Za mało nas, musimy zwolnić bo już nikt na nic nie ma czasu...Do tego zamartwianie się jak , z czego to wszystko popłacić ? A tak wygląda załącznik(specyfikacja) do faktury.To jako ciekawostkę.