-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Tęsknimy, ale było to dużym wyzwaniem. Gdyby nie to, że dzieci miały ferie i obiecaly pomoc, to nie zabralibyśmy go do siebie - ja pracuję od 8 do 17, więc nie mam zbyt dużo wolnego czasu, a przy takim dużym psie to i extra gotowanie i sprzątania więcej i zmęczyć go trzeba było. Gdy okazało się, że on nie bardzo może zostawać sam moja córka już nie mogła pójść do koleżanki, pojechać do cioci tylko siedziała w domu z psem. Nie było łatwo, ale warto było.
-
Kandi pojechał wczoraj do nowego domu. Jak napisała mi Beata, która go odwoziła - był nieco zdezorientowany w nowym miejscu, ale zachowywał się spokojnie. Poobwąchiwał nowe mieszkanie i znalazł sobie piłkę. Beacie udało sie znaleźć mu miejsce, gdzie będzie mieszkał w domu i nie będzie musiał zostawać sam, bo praktycznie cały czas jest ktoś w domu. Mam nadzieję, że juz nigdy nie będzie musiał zmieniać właściciela. A w domu pusto bez niego, trochę nam tęskno, za to moje psiaki odetchnęły z ulgą, że pozbyły się konkurencji ;)
-
2 łapy w gipsie - Kaja - połamany szczeniak ma dom
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Mala ma szczęście - już to pisałam. Żeby tylko jak najszybciej mogła zrzucić gips i zacząć życie prawdziwego szczeniaka w dobrym domu. -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla tej specjalnej pacjentki -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Fajne to zimowe futerko :) Czy ja mogłam widywać kilka lat temu Twojego szpica na spacerach w pobliżu centrum ogrodniczego Szarotka? -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pozdrowionka i głaski -
Witam Cioteczki ;) Lusi dziabie go w nos za każdym razem gdy sie zanadto do niej zbliży gdy ona np wypoczywa, je lub zajmuje moje kolana. To niesamowite, że ona będąc wielkości jego łba nie ma żadnych zahamowań. Równie niesamowite jest to że Kandi zachowuje sie wobec tej kaprysnej damy jak dżentelmen. No chyba, że akurat szaleje w zabawie to potrafi ja niemal stratować. Na spacery chodzą zgodnie praktycznie się nawzajem ignorując.
-
Zapraszam na wątek Kandiego - ślicznego, mądrego, młodego ON u mnie na tymczasie. nadaje sie do domu, bo zachowuje czystość i nie niszczy, ale nie lubi zostawać sam. Kocha ludzi. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201355-KANDI-piękny-młody-łagodny-owczarek-niemiecki-ON-szuka-domu[/URL].
-
Od tygodnia mam Kandiego u siebie na tymczasie. Trafił początkiem stycznia do schroniska - błąkał się po mieście. W schronisku został zaszczepiony i wykastrowany. Przez miniony tydzień zdążyłam już go trochę poznać i zaraz napiszę co wiemy. Imię: Kandi Wiek: ok 1 rok płeć: samiec rasa: owczarek niemiecki (bez rodowodu) miasto: Bielsko-Biała, Żywiec Kastracja - TAK szczepienia - tak Kontakt w sprawie adopcji - na wątku, lub do mnie: 605-665-952 prawnym właścicielem psa jest w tej chwili Stowarzyszenie "Dla Braci Mniejszych" i poprzez tą organizację nastapi adopcja a co za tym idzie podpisanie umowy adopcyjnej, wizyta przedadopcyjna i poadopcyjna. Opis psa: jest to młody pies i wiąże sie z tym jego żywiołowość, potrzeba ruchu, wybiegania się i dalszej pracy nad jego wychowaniem. Pies mieszka z nami w domu, gdzie idealnie zachowuje czystość, nie niszczy sprzętów, zachowuje się bardzo spokojnie i przyjaźnie, na obcego jednak zaszczeka. Moje 2 ratlerkopodobne maluchy szybko pokazały mu, że na zabawę z nimi nie ma co liczyć. Inne zwierzęta jak szynszyle czy drób nie interesują go specjalnie (choć nie wiem jakby było gdyby drób nie był w zagrodzie, czy nie zaczął by gonic za uciekającą kurą w ramach zabawy). W domu nie jest nachalny, zna komendy siad i daje łapę - podawania łapy nauczyła go moja córka w dwa dni. Wg mnie jest to mądry pies z duzym potencjałem, bardzo wpatrzony w człowieka, zainteresowany kontaktem i wspołpracą (zwłaszcza za smakołyki, gryzaki itp). Wypuszczony sam do ogrodu szybko załatwia sie i czeka pod drzwiami aby go wpuścić, nie próbuje się oddalać, czy uciekać. Na smyczy na spacerze poczatkowo trochę ciągnie ale potem już idzie dość ładnie, niestety próbuje silnie ciągnąć gdy zobaczy jakiegoś psa - może kolczatka by go troche utemperowała. Ładnie jeździ w bagazniku samochodu kombi, ale dla pewności przywiązany. Puszczony na spacerze ze smyczy nie oddala się. U weterynarza był bardzo grzeczny - aż weterynarz był zdziwiony, podobno u tej rasy to bardzo rzadkie. Bez najmniejszych problemów daje się wyczesywać. Je wszystko, a apetyt bardzo mu dopisuje. Teraz kilka jego minusów. Myślę, że są to zachowania do wyeliminowania poprzez pracę z nim bo to młody psiak. Jego przywiązanie do człowieka skutkuje tym, że nie lubi zostawać sam w domu. Ostatnio zamknęlismy go na 2,5 godziny w garazu bo musieliśmy wyjechać i on drapał do drzwi i skakał aby sie wydostać - udało mu sie przewrócic drabine i taczki oraz kilka drobniejszych sprzętów. Idealnie by było gdyby ktos zawsze był w domu albo zamykać go w miejscu gdzie nie narobi szkód lub zadaszonym kojcu (w schronisku podobno wydostał się z kojca górą). Juz wspominałam, że momentami ciągnie na smyczy. Z radości skacze na nas np po naszym powrocie do domu lub czasami w trakcie zabawy nad czym już pracujemy wydając komendę "siad" przed poglaskaniem go lub dalszą zabawą. Trzeba w zabawie nie pobudzac go do skakania w stronę zabawki, nie bawić się z nim w przeciąganie zabawki itp aby go nie "rozhulać". Z tego względu zdecydowanie nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi, bo w zabawie mógłby je niechcący poturbować. Moja córka w I klasie gimnazjum daje już sobie z nim radę. Mam nadzieję, że to są wady do wyprostowania, w dużej mierze spowodowane jeszcze jego cielęcym wiekiem (on jeszcze nawet nie podnosi łapy przy sikaniu, ani nie znaczy terenu na spacerach). Musiałam wspomniec o tej jego gorszej stronie, ale ogólnie to słodki psiak zapowiadający sie na wspaniałego towarzysza. Zależy nam aby Kandi trafił do ludzi, którzy docenią jego przywiązanie do czlowieka, zapewnią mu odpowiednią dawkę ruchu i podstawowe wychowanie. Chcielibyśmy aby mógł mieszkać w domu, bo idealnie się w domu zachowuje i potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Idealnie by było, żeby dom posiadał ogród w którym Kandi mógłby pobiegac za patykiem i poszaleć troche bez smyczy.
-
2 łapy w gipsie - Kaja - połamany szczeniak ma dom
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Ja też trzymam -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
To zabieg jest dzisiaj? -
2 łapy w gipsie - Kaja - połamany szczeniak ma dom
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Mała ma szczęście w całym swoim nieszczęściu, więc domek stały może też się jej uda szybko zdobyć. -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
O maleńka....Kolejny zabieg ją czeka. -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_bubu_']stanowczo za małe te skrzynki :) ciągle się zapychają. Aguś upchaj trochę zanim zapomne co chciałam napisać ;)[/QUOTE] Już miejsce zrobione -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Bubu - wyczyść skrzynkę :) -
[quote name='Basia i Barni']Tak jakoś pięknie się zmieniła [/QUOTE] Pęknie. Wreszcie wolna.