Jump to content
Dogomania

kama_i_ja

Members
  • Posts

    454
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kama_i_ja

  1. [quote name='Jaaga']Poza tym, jak i ona znalazłaby dom, to znowu odwiedziłabym schronisko ;).[/quote] Jaaga, powtarzam się, ale jesteś niesamowita! Na pewno znajdzie się ktoś, kto tak jak Mały Książę wie, że "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu";-) A ta pani, która się nią kiedyś interesowała? Ona adoptowała Manię? Ta pani jest najlepszym dowodem na to, że tacy ludzie istnieją!
  2. [quote name='M@d'] Jak chcesz poczytać o naszych perypetiach z obecnym psem to tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9768703#post9768703 Byłam, widziałam. Fantastyczny wątek!:cool2: Ja cztałam kiedyś w pewnej książce co zrobić, żeby nie dopuścić do rozdzwięków między psem, a dzieckiem, ale już nie pamiętam ani rad (nie stosuję w praktyce więc szybko wyparowało mi z głowy:oops:), ani tytułu.. Ale pewnie znalazłabyś bez problemu, gdbyś poszukała;-) Ares ma szczęście, że trafił na taką odpowiedzialną panią!:happy1: Niejedna osoba po pierwszym warknięciu na dziecko już by psa wydelegowała..
  3. Jaago, Ty widzisz co dla suni najlepsze, popieram, zrób jak uważasz. A jak suni się goją pozostałe rany? Wyglądają lepiej? Kiedy wyjęcie szwów z tej pogryzionej nóżki? Ja też dołożę swoją cegiełkę dla Fokusi. To nie będzie dużo, ale choć 10 zł.
  4. Eee, no:cool3: Wątek dopiero się tworzy, od weekendu:eviltong: wedle pomysłu, który byl przedstawiony na katowickim wątku. Jak będzie mniej więcej gotowy to podam linka dla ogółu. Na razie nie ma co podawać:cool3: Tylko mi trudno napisać parę zdań o każdym psiaku, muszę przejzeć cały wątek, zanim stworzę taki opis. Więc gdybyś mogła klecić kilka (dosłownie kilka!) zdań o Doris to byłabym wdzięczna. (chyba, że mam użyć tego tekstu jaki napisałaś do ogłoszeń?) Podaję linka, możesz zoabczyć: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109043[/URL]
  5. Oby, oby, oby..! Trzymamy kciuki! A o transport napisz na katowickim wątku, na pewno znajdzie się ktoś kto pomoże. Czy mam wstawiać Dorkę na wątek katowickich tymczasów?
  6. A co do adopcji jamniczka to może ten...? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108996[/URL] Jest po nieudanej adopcji w Silesii:-(
  7. Ooo! A to dobre wiadomości! A jak znalazła ta osoba Dorkę? Przez jakieś ogłoszenia czy po znajomości? Oby jej się udało!:kciuki::kciuki:
  8. Gratulacje!:lol::lol: Oby była zdrowa i dobrze się chowała! I niech przyniesie świeżo upieczonej mamusi dużo szczęścia i powodów do dumy!
  9. [quote name='Ambra']Maciaszek - mam chetny domek na onka długo lub krótko wlosego - młodego sunia/piesek - sosnowiec - masz jakies propozycje schroniskowe? jak cos podslij mi na gg, dom sprawdzony![/quote] Maciaszku, zauważyłaś ten post? Zresztą głupio pytam, pewnie już wysłałaś propozycje.. ale ja tak nieśmiało wspomnę o Sarze od Jaagi.. Ma 4 lata.. nie wiem czy to kwalifikuje się wg tych ludzi jako "młoda", ale błaaagam Ambro pokaż ją.. Jaaga ma teraz 9 tymczasów u siebie:-( pomóżmy jej.. ona nie potrafi przejsć obojętnie wobec psiego nieszczęścia:-( Tu link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106694[/URL]
  10. Hmm, nie wiem czy nie napiszę teraz czegoś oczywistego.. no, ale czasem bywa tak, że czasem te najbardziej oczywiste rzeczy nam umykają. Na tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106894[/URL] dowiedziałam się o istnieniu par. 11 (który muszą miec wszystkie instytucje zajmującego się "handlem zwierząt" - nie tylko sklepy zoologiczne, ale też schroniska, domy tymczasowe (bez podatku mogą brać dwa rzuty na rok, cokolwiek to znaczy), hodowle, fundacje itp.) Par. wydaje weterynarz główny, żeby go dostać trzeba spełnić kilka warunków m.in. praktyki w schronisku, zdanie egzaminów oraz zapewnić zwierzętom odpowiednie warunki bytowania tzn. pokój z oknem i kaloryferem, wyłożony płytkami (na kwarantanne?) Potem na podstawie tego par.11 mogą być oczywiście przeprowadzane kontrole. Ale ja jestem zielona w tym temacie - wiem tyle ile wyczytałam na wątku.
  11. [quote name='maciaszek'] Hanek i Kamie za śliczne (jak zawsze!) plakaciki! :loveu:[/quote] To był mój pierwszy:cool3::cool3: Suuuper, że Gina - Tosia już bezpieczna u siebie:) nie grozi jej pożarcie przez białego olbrzyma:evil_lol: Aaaaa... to wszystko znaczy, że Maciaszek ma miejsce na następny tymczas:evil_lol::evil_lol: jest w czym wybierać, Kasiu:eviltong:
  12. No;] głupie by to nie było z jej strony - gdyby przeskoczyła na inne miejsce. Chodziło chyba o sytuację, w której pies ma takie naprawdę swoje miejsce - nie wiem, może kennel? Ale czy ja wiem.. Zostawiać psa w mokrym kennelu:eviltong: to już podchodzi pod znęcanie się:eviltong: Aaa plakat jakiś zły jakościowo wyszedł. Właśnie poprawiam.
  13. Kurcze.. Maciaszku... jakbym mogła Ci jakoś pomóc..:-( Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy, to to, że czytałam kiedyś, że jak pies sika na swoje legowisko to nie należy tego sprzątać - w końcu zajarzy, że jak nasika to będzie musiał spać na mokrym.. i powinien przestać. Ale zdaję sobie sprawe, że takie obsikane legowisko nie pachnie fiołkami:shake: u nas takie rozwiązanie nie było do przejścia.. No ale napisałam. Będziemy wszyscy ogłaszać Ginę, musi szybko znaleźć dom!
  14. No to, żeby moje dzieło ujrzało chociaz światło dzienne to wkleję.. Ale ten od hanek jest lepszy - mniej tuszu na niego zejdzie. [IMG]http://images26.fotosik.pl/180/6b2e28dae36db419med.jpg[/IMG]
  15. Nooo niiieeee! A ja od dwóch godzin pracuję nad plakatem dla Giny;] wchodzę na forum, żeby się pochwalic, że zrobiłam, a tu jest! Yyyyhhh
  16. Jak stoi sprawa z rozprawą sądową i adopcją Bakusia? Mam proponować go ludziom do adopcji czy nie? Nie za bardzo rozumiem zdania, że 'oficjalnie nie można go adoptować'... Przepraszam, że tak ni z tego, ni z owego, nie jestem w temacie:roll: A pomyślałam, ze zaproponuję go jednej pani z Dni Psa..
  17. Nooo to super:) Oby się Shilci wiodło w nowym domu! Więcej takich Dni Psa nam potrzeba:):)
  18. Suuuper! To znaczy, że od razu wpakowałyście się na wizytę przedadopcyjną?:lol::lol: Shilcia, dużo szczęscia! (rozumiem, że państwo poinformowani o jej charakterku?:cool3:)
  19. Ja też tak bardzo, bardzo się cieszę:loveu: No to sciągamy bannerki... Aresiku i Agnieszkoreuter, dużo szczęścia!:loveu: I czekam na więcej relacji!
  20. [quote name='maggiejan']Ulv, brak mi słów...:buzi: Trzymaj się, dziewczyno... Biedny Pałek, mam nadzieję, że dojdzie do siebie...[/quote] Podpisuję się pod tym obiema rękami. Podziwiam.
  21. No i niechcący dzisiaj tu wpadłam.. A może ja jestem sąsiadką Kasi?;) KasiuKlusiu, skad jesteście dokładniej?
  22. Tak, tak, o pani świarczy bardzo dobrze. Ale, kurcze, z Rudzią nienajlepiej.. A ty, Ulv, dzielna kobieto, zdecydowałaś się jednak ją oddać.. Podziwiam, mądra decyzja.
  23. Emilia błagam.. O ile jeszcze jakoś się trzymam to po takich tekstach rozklejam się zupełnie:-(:-(:-( Jak ostatnio zobaczyłam gdzieś na necie zdjęcie Maniusia to znowu płakałam.. Ja nie mam siły w takich momentach. Ta bezradność mnie dobija. Dobija. Powtórze co napisałam na innym wątku. Wet nie jest zły. Po prostu w Katowicach nie ma szans, nie ma możliwości ratować jednostek. Sytuacja jest tragiczna.
  24. Tak. Katowice. A dzieje się: -przepełnienie (psy w boksach się geyzą, walczą o jedzenie, niektóre nie są dopuszczane do misek - stąd przypadki takie jak ten..) -brak wolontariatu (o co dziewczyny dzielnie walczą i co ma szansę się zmienić -absolutny brak możliwości pomocy (do schronu na porobienie zdjęć, pooglądanie psiaków, wpuszczany jest tylko maciaszek, reszta jest tylko wyrywkowo, na razie spławiana przez pracowników.. mam nadzieję, że z rozpoczęciem wolontariatu to się zmieni) -bierność gminy (nie chcą podpisać głupiego papierka, który tak wiele by zmienił:shake:) Tymczasów mamy tyle co kot napłakał i staramy się wyciągać te najbardziej potrzebujące.. Adopcje przeprowadzać nam trudno, psów nie znamy, bo poznać nam nie dają. Mamy związane ręce. No, ale idzie ku lepszemu, trzeba nam w to wierzyć. Maciaszku, nie możemy mieć wyrzutów sumienia (do mnie samej jakoś nie bardzo to dociera..) Gdybyśmy miały możliwości, przecież byśmy pomogły... Gdyby nam pozwolono... Ale takie wypadki podcinają skrzydła. Bardzo.:-(:-( Jak mi niesamowicie szkoda tych dwóch skarbów... Szczególnie ten drugi.. Tak długo już był na naszej stronie.. Był z nami i nic..:-( Aha. Wet w Katowicach od nowego roku się zmienił. Nie jest zły, ale jego też przerasta cała sytuacja. On jako jeden z pierwszych stanął za nami w sprawie wolontariatu. To sytuacja w Katowicach z mojego punktu widzenia. Ale przyznaję, że ja nie biegam po urzędach i nie załatwiam formalności związanych z wolontariatem. Jestem jedną z tych osób, które chcą, a nie mogą (może za mało chcą?).
  25. Malutka, jak wrócisz to zdaj relację jak Psotka poradziła sobie bez Ciebie te 7 godzin..
×
×
  • Create New...