Jump to content
Dogomania

wtatara

Members
  • Posts

    13359
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wtatara

  1. przecież ona zamarznie
  2. mam tele zdjęć do wklejenia , a tu ciągle brak czasu. Pakuś cudny , widziałam do w październiku
  3. prawdopodobnie nie , umra z głodu i zamarzną. Może jednak lepsze schronisko
  4. jaka Zuzia jest duza i ile może mieć latek
  5. podnoszę sunię
  6. a ile ona może ważyć . Czy kroi się jej jakis domek, chocby tymczasowy
  7. sunia jest śliczna- może daj jej imię. Na pewno trzeba porobić dużo ogłoszeń
  8. a nie ma dla niego DT. Może zmienie tytuł ze szukamy na Cito dt
  9. [B]mam telefon do tej kobiety- jeśli ktos chciałby z nia rozmawiać[/B][COLOR=Red] [U][B]ja tak jak juz napisałam w niedzielę zostałam bez samochodu- został skasowany w wypadku[/B][/U] [/COLOR]
  10. ja jestem z Krakowa
  11. jaka ona duza i gdzie ona jest
  12. malenka jest sliczna
  13. dziękuję za rady, które są bardzo słuszne. Co do pasów. Zawsze zapinam. Co do badań to mieliśmy naprawdę dużo szczęścia. Zarówno pierwszy jak i drugi samochód przejechał bokiem po naszym przodzie.Rozwalony mamy cały przód, łącznie z chłodnicami bo się lało a w srodku to nie wiadomo co wiecej bo się maska nie otwiera. Serwis czeka na ubezpieczyciela - na PZU. Nawet drzwi się nie otwierają.Musiałam wysiąść po stronie męża.Zobaczymy co się da zrobić, czy da się naprawić. Gówniarz 19 lat, samochód na firmę taty, a jak przyjechał facet z tej firmy to powiedział że przecież nic się nie stało.Cóz przejechać przez rondo na czerwonym z dużą prędkością. Najlepsze jest to że jego samochód najmniej poszkodowany, najgorszy jest nasz. jeszcze raz dzięki
  14. jechaliśmy w czwórkę- jeszcze Michał i moja mama. mama chora na serce. Policja chciała wezwać pogotowie ale mama sie nie zgodziła. jest chyba OK. Oprócz złego stanu psychicznego , zmęczenia to funkcjonujemy.Wzięłam dzisiaj urlop aby odreagować , to do 14 wisiałam na telefonie służbowym
  15. właściwie to uderzyło w nas 2 samochody. najpierw walnął w Toyotę , która jechała obok nas, ta Toyota uderzyła w nasz przód.A tego idiotę obróciło i też walnął w nasz przód.Ja pamiętam tylko huk, siedziałam z przodu i nie widziałam tego wszystkiego
  16. [quote name='basia0607']Dziewczyny bez nerwów , na dogo zdarzają sie cuda, może i tym biedakom się poszczęści. 2 dni temu udalo nam sie wreszcie złapac na klatke pułapkę 4 szczeniaki, komletne dzikusy. Fakt, że zabrałam je do do siebie , matka jest za cwana aby wejść do klatki. Myslę, ze trzeba szukać miejsca dla psów , wtedy jechać po nie. Czy ona mają schronienie i czy ktos może je dokarmiać ?[/QUOTE] jutro postaram się pogadać z kobietą. Na dzisiaj mam dość. Mieliśmy chrzciny wnuczki. Wracając mieliśmy wypadek. facet z ogromną predkością przejechał na czerwonym swietle uderzając w nas.Nie wiem jak się nto stało że żyjemy. Chyba Bóg nas uratował. Samochód strzaskany ale my żyjemy. [U][B]Tak że w tej chwili nie mamy samochodu aby tam jechać.Moja pomoc tylko wirtualna[/B][/U]
  17. dlatego napisałam że nie było sensu zakładać tego wątku.
  18. Czyli tak , mam wziąć do mieszkania 8 szczeniaków , sukę ,w domu 2 swoje psy i szukać wtedy domków. Acha - moje mieszkanie to 47 m. A kto niby z Krakowa ma mi pomóc. Jedyną osobą na którą mogę liczyć to Asior. A co to ma znaczyć jak się chce to się da.Nie zawsze się da. Ja też już robiłam taką akcję. Uratowałam sunię i 5 szczeniaków i to z Poznania i przez Dogomanię. Ale tam chyba jest więcej osób do pomocy.I nikt mi nie pisał jak się chce to się da. Nie było sensu zakładać tego wątku.
  19. nie wiem jak pomóc, gdybym była bliżej mogłabym częściej podjechać , ale nie 110 km w jedna stronę. A jeszcze do tego tak jak pisałam sunia jet z pieskiem- bedą następne, a na wiosnę szczeniaki tez się zaczna rozmnażać
  20. ja porozmawiam z nią. Wezmę od niej telefon. zgadza się ona kilka lat temu przywiozła z tamtąd sunie - taka małą czarną.
  21. 60 km to też kawał drogi. No ale co nawet jeśli bysmy pojechały. Szczeniaki dzikie bo sunia oswojona. one nie dadza się złapać. To już będą duze pieskiProszę dajcie jakiś pomysł. choćby zrobilibysmy im tam jakąś budę to umra z głodu. W zimie tam nikt nie zagląda
  22. czyli , rozumiem nic sie nie da zrobić. A schronisko- lepsze to niż smierć głodowa
×
×
  • Create New...