-
Posts
13359 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wtatara
-
przecież ona zamarznie
-
mam tele zdjęć do wklejenia , a tu ciągle brak czasu. Pakuś cudny , widziałam do w październiku
-
Zuzia - maleństwo już bezpieczne, ma ciepły domek!!
wtatara replied to majuska's topic in Już w nowym domu
jaka Zuzia jest duza i ile może mieć latek -
podnoszę sunię
-
jest uroczy
-
a ile ona może ważyć . Czy kroi się jej jakis domek, chocby tymczasowy
-
sunia jest śliczna- może daj jej imię. Na pewno trzeba porobić dużo ogłoszeń
-
nasza mama umarła ,my jesteśmy głodne i jest nam zimno .POMÓŻCIE
wtatara replied to funia's topic in Już w nowym domu
a nie ma dla niego DT. Może zmienie tytuł ze szukamy na Cito dt -
ja jestem z Krakowa
-
jaka ona duza i gdzie ona jest
-
malenka jest sliczna
-
Dwaj bracia błagają chociaż o DT.Nie mają gdzie się podziać/Warszawa
wtatara replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
od jutra biorę się za ogłoszenia -
dziękuję za rady, które są bardzo słuszne. Co do pasów. Zawsze zapinam. Co do badań to mieliśmy naprawdę dużo szczęścia. Zarówno pierwszy jak i drugi samochód przejechał bokiem po naszym przodzie.Rozwalony mamy cały przód, łącznie z chłodnicami bo się lało a w srodku to nie wiadomo co wiecej bo się maska nie otwiera. Serwis czeka na ubezpieczyciela - na PZU. Nawet drzwi się nie otwierają.Musiałam wysiąść po stronie męża.Zobaczymy co się da zrobić, czy da się naprawić. Gówniarz 19 lat, samochód na firmę taty, a jak przyjechał facet z tej firmy to powiedział że przecież nic się nie stało.Cóz przejechać przez rondo na czerwonym z dużą prędkością. Najlepsze jest to że jego samochód najmniej poszkodowany, najgorszy jest nasz. jeszcze raz dzięki
-
[quote name='basia0607']Dziewczyny bez nerwów , na dogo zdarzają sie cuda, może i tym biedakom się poszczęści. 2 dni temu udalo nam sie wreszcie złapac na klatke pułapkę 4 szczeniaki, komletne dzikusy. Fakt, że zabrałam je do do siebie , matka jest za cwana aby wejść do klatki. Myslę, ze trzeba szukać miejsca dla psów , wtedy jechać po nie. Czy ona mają schronienie i czy ktos może je dokarmiać ?[/QUOTE] jutro postaram się pogadać z kobietą. Na dzisiaj mam dość. Mieliśmy chrzciny wnuczki. Wracając mieliśmy wypadek. facet z ogromną predkością przejechał na czerwonym swietle uderzając w nas.Nie wiem jak się nto stało że żyjemy. Chyba Bóg nas uratował. Samochód strzaskany ale my żyjemy. [U][B]Tak że w tej chwili nie mamy samochodu aby tam jechać.Moja pomoc tylko wirtualna[/B][/U]
-
Czyli tak , mam wziąć do mieszkania 8 szczeniaków , sukę ,w domu 2 swoje psy i szukać wtedy domków. Acha - moje mieszkanie to 47 m. A kto niby z Krakowa ma mi pomóc. Jedyną osobą na którą mogę liczyć to Asior. A co to ma znaczyć jak się chce to się da.Nie zawsze się da. Ja też już robiłam taką akcję. Uratowałam sunię i 5 szczeniaków i to z Poznania i przez Dogomanię. Ale tam chyba jest więcej osób do pomocy.I nikt mi nie pisał jak się chce to się da. Nie było sensu zakładać tego wątku.