P. kierownik swoją decyzję tłumaczy tym , że schronisko dla dla Groszka po tylu latach to jak dom.
Jeśli go stąd zabierzemy to powinien od początku być z osobą z która spedzi resztę swojego życia. To do P. Ani powinien sie od razu przytulić, to ona go powinna wygłaskać. Dla Groszka po tylu latach taka zmiana będzie szokiem. Ja go wezmę ,będę z nim kilka godzin i znów ktoś inny.Pani kierownik jest odpowiedzialna za psy w tym schronisku . Taką podjęła decyzję i tego nie zmienimy. Mam nadzieję że P. Ania zmieni decyzję i pojedziemy.