Jump to content
Dogomania

magda z.

Members
  • Posts

    11736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda z.

  1. [quote name='epe']No to mnie uspokoiłaś,będę czekać na wieści! Bo ostatnio zrobiłam się nerwowa,po przeczytaniu przetłumaczonego wątku o kalekich psach do eksperymentów- wybacz zatem,że tak się dopytywałam!! Sorry!![/quote] Epe nic sie nie martw, ja po ostatnich kilku dniach też stałam się zwolenniczką prześwietlania wszystkich i wszystkiego w każdą stronę, ale i tak chyba nigdy wszystkiego nie sprawdzisz; będziemy czekać na wieści:)
  2. ja mam plakat od seaside na mailu, mogę rozsyłać:)
  3. ale widać, że Bronia do człowieka ciągnie a Bianka z dystansem. trzymam cały czas kciuki za obie dziewczyny:razz:
  4. Nia ma sprawy, jakby udało Ci się jakoś dogadać z karcią, to ona ma aparat, ale nie chcę nikomu nic narzucać-wszystko w miarę możliwości Waszych i Waszego czasu:loveu:
  5. Ja staram się zrozumieć ich sytuację finansową, ale po co zarzekali się, że zrobią, a o sterylce to im mówiłam zanim znalazałm Finkę, mówiłam, ze jak będzie pies niewysterylizowany to trzeba to zrobić, bo tak jest w każdej umowie. To potem im potwierdzałam, Kasia na wizycie przedadopcyjnej, jak pojechała to też o tym mówiła, ale już dajmy spokój, nic pisaniem nie załatwimy. Najważniejsza jest teraz Fincia:lol:Masz już może maksiorek jakieś wieści?:razz:
  6. domku gdzie jesteś?????????:roll:
  7. dostałam plakaty:loveu:-dzięki, jak tylko pzrestanie padać to ją na mieście rozwieszę-inaczej spłyną:shake:
  8. Witaj Rotek:) A nie wiadomo jaka to była miejsowość? W razie potrzeby ja mam jeszcze znajomych w Wałbrzychu, jakbym poprosiła to by podjechali, ale musimy wiedzieć gdzie:-(
  9. Ja bym do nich pretensji nie miała, jakby się na początku chociaż raz zająknęłi sie nawet o małych możliwościach finansowych. A ten problem wyszedł na wierzch w tym tygodniu, za sterylką się opowiadali, nawet sama mi mówiła, że o tym czytała i jest za. Przecież bym tego wszystkiego nie rozkręcała i psa im nie wiozła:shake: Kasi też mówili, że jakby pies był chory to będa leczyć. Dobrze, ze wszystko sie udało dziewczynom.
  10. po tym co przeszłam w ciągu ostatnich 2 dni ze sprawą Finki, uważam że trzeba jakoś się dowiedzieć co z psiakiem. Zaufanie do ludzi spadło mi koszmarnie, a zapewnienia można wsadzić do kosza, bo gdy pojawia się problem to najlepiej się go pozbyć i jeszcze oczernić przy tym innych. Czy mamy umowę adopcyjną psiaka? Może kogoś poprosić z okolic, ale jakich? Świdnica?
  11. no to staruszek szaleje:loveu::loveu::loveu:super, że mu się udało załapać tak szybko i jest już taki zadowolony:razz:
  12. Finka już w domku, maksiorek do mnie dzwoniła. Jeszcze raz wielkie dzięki:loveu::loveu::loveu:
  13. maksiorek na pewno napisze:razz:
  14. Jesteście wielkie:loveu::loveu::loveu:
  15. dziewczyny zabrały Finkę:multi::multi::multi: Teraz jadą, pewnie za jakiś czas wejdą. Długo to trwało, ale udało się.
  16. [quote name='Kasia']Dobry chołocie :loveu: Dziś mam straszny dzień - jadę z dziewczynami z Opola odbierać psa wyadoptowanego do nowego domu. Chodzi o tą sunie do której Fidlasty tak sie dobierał jak bylismy tam podpisywac umowę. Normalnie mam stracha... Tu jest wątek, na ostatnich stronach pisze dlaczego trzeba ja odebrać. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65537[/URL][/quote] Kasia nie stresuj się:loveu::loveu::loveu:chociaż ja też mam stracha-na odległość; rozmawiałam z Beatą, jest dobrze zorganizowana, będzie dobrze, musi się udać. Drapanko dla Fidlaka:loveu::loveu::loveu:
  17. Ale szybka akcja:loveu::loveu::loveu:
  18. Nie odbierają, zapewne tylko pan został do tego upoważniony, bo wczoraj żony mi wieczorem nie dał. Ona bardziej skłonna do kompromisu, ale to chyba on tam rządzi. Rozmawiałam już z dziewczynami, koncepcja jak najbardziej słuszna, ja zaraz jeszcze przejrzę umowę, którą podpisali i może cos znajdę ciekawego. Bo oni powinni powiadomić fundację jak pies jest bardzo chory, a zadzwonili do schronu, nie wiadomo po co. Zresztą nie zapewniają psu opieki weterynaryjnej, a jest chory, bo cały czas się drapie. Leczyli u jednego weta, nic to nie dało więc telefon do Ostródy, ze go już nie chcą, a dopiero potem do mnie, że pies chory. AFN można powiedzieć od trzecich osób się dowiedział.
  19. też myślałam, żeby ich wkręcić, ale żeby potem nie było niejasności i nie oskarżali nas o kradzieć psa wszystko musi się odbyć zgodnie z planem. Bo pojedziecie tam jako przedstawicielki AFN, na wszelki wypadek włączcie dyktafon-ja już wszystko dzisiaj obmyśliłam:evil_lol:-jakby pan się burzył i Was zechciał obrazić, co zrobił z panią z Ostródy, potem można go pozwać, ja mam koleżankę na aplikacji adwokackiej:razz:
×
×
  • Create New...