niuniek przynajmniej teraz ma chwile spokoju, jeśli życie spedził na łańcuchu i był przeganiany to teraz sam w boksie naprawdę ma lepiej. Wiadomo, że to nie własny kącik u kochających ludzi, ale i tak poprawa. Szkoda, że nikt się nim nie chce zaopiekować, chociaz na te ostatnie miesiące, ale może jeszcze kogoś przekona:razz: