Powołany, powołany.
My zawiązaliśmy i jesteśmy bliscy sukcesu. Cud obumiera!
Nowe zdjątka Bazyla (już bez zbliżeń cudu - gdyby kto wrażliwszy pytał) będą jutro, dziś nie mam już siły.
Widzę Izo, że już tu dotarłaś (właśnie chciałam odpisywać na Twoje PW), szybciej niż ja ;) (cały dzień spędziłam poza domem).
Fajnie, że weźmiesz małą i że może u Ciebie przenocować!
BoUnTy, jeśli jesteś dobrego zdania o panu, to może - tak, jak pisze Justyna - niech sam podjedzie do schronu, weźmie psiaka na krótki spacer, niech zobaczy jak się zachowuje. Tak by było chyba najlepiej.
No to mamy mały problem...
Mela musiałaby być w Warszawie przed 8 rano, bo Iza wyjeżdża stamtąd o 8. Chyba najlepiej byłoby ją zawieźć spokojnie poprzedniego dnia i ulokować u kogoś na noc, tylko u kogo?
Zapytałam Reyes czy zawiozłaby Melę 14 sierpnia do W-wy. Wstępnie się zgodziła :). Teraz czekamy na odpowiedź transportu Warszawa-Szczecin i Szczecin-Wolin.
I pytanie: czy nowy właściciel pokryje choć część kosztów podróży?