Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Pies był wczoraj u weta, wszystko było ok. Tzn. nie był odwodniony. Ale jeśli dalej nie będzie pić i jeść, to w końcu to nastąpi...
  2. [COLOR=Red][B]Potrzebne wsparcie finansowe![/B][/COLOR]
  3. Ale rano w Katowicach (i w ogóle na Śląsku) była jazda :crazyeye:. O 6.30 niebo wyglądało tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/1/62cacb89c070769a.jpg[/IMG][/URL] a zaraz potem zaczęło się szaleństwo... Ulewa, która przeszła w potężne gradobicie. Czegoś takiego w życiu nie widziałam. Na naszym, ostatnim piętrze, był okropny huk (tak waliło w dach), a ziemia wyglądała jakby spadł śnieg. Z 13 piętra. Jedna z sąsiadek zeszła nawet na dół, żeby zabrać sobie kulę gradu do zamrażalnika, bo miała wątpliwości czy ktokolwiek jej uwierzy jak będzie opowiadała JAKI to był grad. Wielkości pomarańczy :crazyeye:. Zresztą zobaczcie zdjęcia: [url]http://wiadomosci.onet.pl/189,8,0,cynk_pokaz.html[/url] Na naszym osiedlu nie ma ani jednego samochodu, który nie byłby uszkodzony. Wszystkie mają wgniecenia, niektóre nawet po kilkanaście... A wracając do spaceru. Po męczącym dojściu przyszła pora, żeby uzupełnić wypocone płyny :). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/338/a226fa3e2cf21326.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/261/9db70e4821398687.jpg[/IMG][/URL] Potem wstępne osuszenie łap (czyli zebranie jęzorem nadmiaru wody). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/261/6dd9fc112a09b331.jpg[/IMG][/URL] I chwila bezruchu na słoneczku, żeby wyschnąć ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/261/ae161c19467229b3.jpg[/IMG][/URL]
  4. Jeszcze świeższe wieści. Zasugerowałam, żeby Milka wzięła psa do weta, bo może się odwodnić... "[I]Z ręki nie skusił się nawet na kiełbaskę. Ludzie tam gdzie siedział również rozsypywali mu karmę i dali pić ale wszystko było nietknięte. Teraz tylko 2 razy chlipnoł językiem wodę i tyle. Do weta nie mam jak iść wydałam już ostatnie pieniądze na wczorajszą wizytę u weta a raczej Wojtek wydał bo ja do końca miesiąca nie mam ani grosza swoje ostatnie wydałam na tabletki dla Milki bo znów ma problemy z łapką. Pies ciągle leży przy drzwiach i piszczy. Jest mi go cholernie szkoda bo biedak nie rozumie że "właściciel" się go pozbył a ja od poniedziałku nie mam co z nim zrobić on 10min sam nie wysiedzi w domu bo niszczy a co dopiero 7 godzin.[/I]"
  5. Chyba musicie dziewczyny porozsyłać ten wątek do wszystkich znajomych. Mało ludzi o nim wie :(.
  6. Ale fajnie zarośnięty Bendżi :)!
  7. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]Maciaszku , przepychaj pomysła ;) [/B][/COLOR][/FONT][/quote]Tu nawet nie ma co przepychać. Schron nie musi wiedzieć o tym dokarmianiu ;). Trzeba po prostu kupić karmę i karmić chłopaka!
  8. Też proponowałam takie dokarmianie. Najlepiej jakąś wysokokaloryczną karmą. Kasa na to jest!
  9. Świeższe wieści: "[I]Noc przeżyliśmy w miarę spokojnie, w miarę ponieważ co chwile psiak popiskiwał. Na szczęście nic nie zostało uszkodzone. Martwi mnie tylko jedna sprawa od wczoraj pies ani razu się nie załatwił nawet siku ani na dworze ani w domu do tego nic nie zjadł i nie wypił. On strasznie tęskni za "właścicielem" i jak tylko może podchodzi do okna i wypatruje. Każde wyjście na dwór to dla tego psa ogromny stres wychodząc ciągle przyparty jest do otwartych drzwi czy też ściany podkulony ogon i wielki strach w oczach on potrzebowałby domku z ogrodem.[/I]"
  10. To dlaczego nie? Warto próbować wszystkiego!
  11. Dzięki za tak liczny odzew :)!
  12. Zrobiłam Allegro, Milka wrzuciła go jeszcze na kilka forów. Oby to coś dało...
  13. Oby znalazł szybko, bo inaczej czeka go schron :(.... Cytuję Milkę: "[I]Pies jest naprawdę piękny, ale chyba już znam powód jego wyrzucenia...widzicie ten kwiatek z tyłu na zdjęciu? Już go nie ma, został zniszczony razem z innym. Ehh ojciec mnie chyba zabije. A byłam tylko z Milką na spacerze.[/I]"
  14. Wątek zakładam na prośbę Milki87. I ją cytuję (bo pies obecnie jest u niej, ale niestety być tam długo nie może): "[I]Witam, Od kilku dni, niektórzy mieszkańcy mówią że od 2 tygodni błąkał się u mnie po osiedlu pies podobny do groenendaela jednak mniejsza budowa ciała. Pierwszy raz widziałam go 2 dni temu. Dziś jednak znów się pojawił jak czekałam na przystanku na autobus. W tym samym czasie przyjechał samochód ze schroniska w Katowicach by go złapać niestety a może i stety nie udało im się. Po pracy poszłam szukać psiaka akurat jak szłam znów przyszedł. [B]Pies strasznie wystraszony z kleszczami wielkości ziarnka kukurydzy zapchlony i potwornie wychudzony. [/B]Mieszkam w bloku mam już jednego psa ale niewiele myśląc zapięłam go spokojnie na smycz i zabrałam, od razu poszliśmy do lecznicy. [B]Pies waży 17 kg :-o[/B], wyciągnęliśmy 5 kleszczy zakropiliśmy fripexem i dostaliśmy tabletki na odrobaczenie, poza tym psu nic nie dolega. [U]Wet ocenił psa na rok[/U] może troszkę więcej. Pies z informacji mieszkańców domków obok których pies koczował [B]został wyrzucony z auta[/B] :shake: :-(. Biedak non stop leżał w jednym miejscu i czekał na swojego "pana" z nadzieją lecz ten się nie pojawił... :-( Pies najpierw nie chciał odejść z tego miejsca i się zapierał jednak [U]na smyczy nie ciągnie[/U]. Jak na razie mimo wizyty u weta i stresu [U]nie wykazał najmniejszych oznak agresji[/U]. Bał się wejść do domu jednak później zaczął za mną chodzić krok w krok. Jak wyszłam na chwilę zaczął skomleć. Na moją goldenkę "wyszczerzył" już ząbki, chyba poczuł się zazdrosny gdy ją pogłaskałam. [SIZE=3][COLOR=Red][B]Nie mam możliwości by został u mnie.[/B][/COLOR][/SIZE] Przed wczoraj oddałam już Melę, która była u mnie na tymczasie, a teraz kolejny pies.... ojciec mnie chyba zabije.... na szczęście [B]do poniedziałku[/B] go nie ma więc do tego czasu pies będzie u mnie. [SIZE=3][COLOR=Red][B]Ale co dalej? On w schronisku nie ma szans !!![/B][/COLOR][/SIZE] [/I][I]Mogę ponegocjować z ojcem, ale co z tego jak nie mam funduszy... Na tego psa wydałam ostatnie 55zł na weta i jestem spłukana do końca miesiąca. Po prostu nie dam rady. [/I][I]Może ktoś mógłby mu zapewnić tymczas. Dowieziemy pieska jeśli będziemy mieli możliwość(finanse). Pies jest naprawdę piękny i potrzebuje domku jest młody tylko zaniedbany i przeraźliwie chudy.[B] Proszę bardzo o jakąkolwiek pomoc ja naprawdę nie dam rady!!![/B] Jedyne co mogłam zrobić to uchronić psa przed kołami samochodu i schroniskiem, zapewnić na te kilka dni schronienie i pełną miskę ale co z tego jak pies nie ma się gdzie podziać...[/I]" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/345/e4f124553bc30300.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1/d78bf4c70471dc88.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=Black]PILNIE potrzebny dom tymczasowy.[/COLOR][/SIZE]Pies absolutnie nie może trafić do schroniska, bo sobie tam nie poradzi i najprawdopodobniej umrze... :placz: Allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=419047811[/URL] i Alegratka: [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1612293_owczarek_belgijski_mix_szuka_pilnie.html[/URL] Wątek psa na forum belgów: [URL]http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?p=104682#104682[/URL] [B] 23.08.[/B] [B][SIZE=3]Pies jest już w nowym domu, w Wiśle[/SIZE][/B] :multi:.
  15. No to teraz mogę już w pełni zrobić: :laola::laola::laola: [SIZE=1] P.S.[B] Talcott,[/B] przesyłka do Ciebie wysłana dzisiaj. Siostra odezwie się po urlopie (ale pamięta... i wciąż ma problemy z kompem/netem). [/SIZE]
  16. A masz jakiś foteczki? Foteczki zawsze mile widziane :)! Myślę, że nad tą agresją trzeba by popracować i byłoby lepiej. Może nie idealnie, ale lepiej. A domku na razie ani widu ani słychu :(.
  17. Elfiku, Elfiku, gdzie Twój domek?
  18. [quote name='rufusowa']Ziutka szczęśliwa i mysle ze panowie z ochrony także....jest co na nudnym dyżurze porobić...wyczesac :evil_lol::loveu:[/quote]O tak! Mówili, że jak pierwszy raz ją wyczesywali to tyle się uzbierało kłaków, że można by poduszkę zrobić :evil_lol:.
  19. Wow, Rufusowa nauczyła się robić multicytaty :eviltong:. [QUOTE]:evil_lol: musiał sie upodobnic do włascicielki :loveu:[/QUOTE] No i znowu sobie kopiesz dołek :mad: ;). Poza tym ja nie umiem takich prędkości rozwijać i nie gonię leśnej zwierzyny :eviltong:. [QUOTE] koniecznie nagraj kiedys filmik :cool3: [/QUOTE] No nie wiem... A zakończenie takiego filmiku to też byś chciała zobaczyć :-(? Chyba raczej nie... :shake: [QUOTE] w tej rasie tez jestem zakochana :evil_lol:[/QUOTE]Fajne są, ale chyba jeszcze trudniejsze niż DA. No i na lwy polują! [QUOTE]ciesz sie ze tak daleko mieszkam bo bym Ci go porwała normalnie :evil_lol:[/QUOTE]Eeeee, nie dałby się porwać. Poszedłby z Tobą przez jakieś 2-3 metry, a jak by się zorientował, że ja NIE IDĘ, to najpierw przefrunęłabyś metr, a potem zostałabyś bez ręki, a przynajmniej nadgarstka... :diabloti: [quote name='Asia&gordonisko'][URL]http://images34.fotosik.pl/338/49570ad10ec1bbf9.jpg[/URL] naprawdę, piękny pies ;)[/quote]Naprawdę, dziękuję :). [quote name='rufusowa']Maciaszkowa....a te szeleczki to pomagają cuś? w sensie mniej ciągnie? :cool3:[/quote]Pomagają, ale w sensie bardziej ciągnie :evil_lol:. Jak koń pociągowy. Na pewno szelki nie pohamują ciągnięcia. Raczej nadają się do jazdy w samochodzie, lepszego uchwycenia psa, gdyby coś się działo, ale nie do zmniejszenia ciągnięcia.
  20. A co to za lew na tych zdjęciach???? ;) Ogon ma iście lwi... Przelałam 72,50 zł na konto mamy BoUnTy. A fundacja? Pogadaj z Jotką/Amikat może. A może z Formicą?
  21. Ado_jeje, posłałam PW. Stan naszego konta zwiększył się o 64,40 zł, które uzbierało się z moich bazarków (a to jeszcze nie koniec). [B]Mamy 1513,70 zł[/B] :smile:!
  22. Rozmawiałam z panem, który pilotuje Ziutkę. Z budową kojca na razie czekają aż zakończy się pierwszy etap budowy, żeby można spokojnie go postawić, a nie przenosić z miejsca na miejsce. Buda na razie jest prowizoryczna, ale na zimę na pewno będzie ocieplana, chyba, że Ziutka zostanie przeniesiona, razem ze "swoimi" ochroniarzami do Gliwic. Tam będzie i kojec i porządna ocieplana buda. /Jeśli trafi do Gliwic (na początku października), to uśmiechnę się do Ciebie Maggie1971, żebyś rzuciła okiem czy wszystko jest ok... :)/ Potem, z Gliwic ma wrócić do Katowic i będzie wtedy już miała kojec. Gdy pada deszcz albo jest burza ochroniarze zabierają Ziutkę do środka do budynku i tak też ma być, gdyby była ostra zima, a buda nie będzie dawała wystarczającego zabezpieczenia. Co do łańcucha, to jest na nim dlatego, że zerwała już kilka linek. I to podobno bardzo mocnych, wytrzymałych. Łańcuch nie będzie z nią dożywotnio. W Gliwicach (a pojedzie tam na 99%) będzie miała kojec, a zatem łańcucha niet. Po powrocie do Katowic też ma już mieć kojec, wiec wychodzi z tego, że z łańcuchem żyć będzie tylko do końca września. W sumie nie spędza na nim tak dużo czasu. Od wieczora do rana biega spuszczona, a kilka razy w ciągu dnia robi obchód na smyczy. Weterynarz odwiedził ją już 2 razy, oglądał uszka i w ogóle sprawdzał jak się miewa. Jest wyczesywana co 2-3 dni (co widać :)). I wygląda na to, że naprawdę o nią dbają. Ale oczywiście będziemy ich mieć na oku ;).
  23. http://www.wielgowo.pl/bandi/atos582.jpg - ładne zdjęcie, ładna gra świateł, ładny Atos i ładny las :)!
  24. Epe, wiedzą o tym na pewno. Właściciel firmy sam mi o tym wspominał. Też bym wolała, żeby była porządna buda i nie było łańcucha. Co do kojca mam wątpliwości, bo mam wrażenie, że Ziutce lepiej jest na takiej "otwartej" przestrzeni, bez ograniczeń w postaci ścianek kojca. O budę na pewno zawalczę, zwłaszcza przed jesienią/zimą! O łańcuchu też powiem albo sama kupię wspomnianą linkę. Panowie wiedzą, że będziemy czasem do Ziutki zaglądać, sami zresztą zapraszali.
  25. A ja się właśnie dzisiaj zastanawiałam czy odezwiesz się jakoś :). Chyba przyciągnęłam Cię swoimi myślami ;). Biedny Roki alergik. Nie macie lekko z chłopakiem. A i on nie ma lekko z tymi swoimi choróbskami... A jak jego stawy? Przeszło, poszło, było, minęło?
×
×
  • Create New...