Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='Lucky0302']Piesek nadal szuka domku[/quote] Allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=479637975]Piękny SETER, SPANIEL (mix) szuka PILNIE DOMU !!! (479637975) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Alegratka: [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1740727_piekny_seter_spaniel_mix_szuka_pilnie.html]Pi
  2. Ekspresowej akcji ciąg dalszy :). Mam już dane telefoniczno-adresowe chętnych, podałam jej ewelnice_m, która umówi się na wizytę :). [B]Tundro[/B], możesz chyba przekazać właścicielce Mini, że szykuje się domek dla małej. Jak dobrze pójdzie to będzie w nim za kilka dni. Nowi właściciele sami odbiorą sunię!
  3. Dzięki pomocy elizy_sk mamy już osobę do wizyty przedadopcyjnej :).
  4. [quote name='Tengusia']Kasia tak patrze sobie na te twoje foteczki i caly czas zastanawiam sie gdzie to moze byc i nic mi do glowy przyjsc nie chce :hmmmm:[/quote]A to moja droga są piękne giszowieckie lasy :).
  5. Odpisałam do państwa. Zapytałam o wizytę przedadopcyjną, umowę i sterylkę. Dostałam taką odpowiedź: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif][I]Oczywiście z chęcia odpowiemy na wszytsykie Pani pytania. Mieszkamy w Kielcach, w bloku z windą , więc jamniczek nie miałby problemu ze schodami(a często je mają). Co do wizyty jak najbardziej, nie mamy nic przeciwko i serdecznie zapraszamy. Podpisanie umowy adopcyjnej również nie jest dla nas problemem;] a co do sterylizacji, nasza sunia Frotka poki co jeszcze nie jest wysterilizowana--ale mamy to w planach, nie tyle ze wzgledu np na brudzenie podczas cieczki czy niechciane ciaze, ale ze wzgledow zdrowotnych. Jak wspominalam mielismy wczesniej 13 lat jamniczke i niestety ale jej choroba dotyczyla wlasnie drog rodnych, niskie zawieszenie jamnikow niestety niesie to ryzyko choroby. Teraz wiem, ze moze gdyby wczensiej byla wysterilizowana, moze nie cierpialaby tak. Dlatego myslimy o tym zabiegu tylko ze wzgledu na zdrowie sunki.[/I]" No to chyba szukamy kogoś do wizyty przedadopcyjnej w Kielcach, prawda? :) [/FONT]
  6. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/22/3cab15367fb2bf07.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/22/c592a613b8a50159.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/22/250d8fd1d6392cc1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/286/583d8a5d84b7a08e.jpg[/IMG][/URL]
  7. Dziękujemy za miłe słowa i kciuków trzymanie :loveu:. Przydały się i jeszcze się przydadzą! W końcu TZ zakończył obrabianie drewna i zajął się rozpalaniem ogniska. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/22/27906c341621fe95.jpg[/IMG][/URL] Białas bacznie obserwował. Bo...ognisko = jedzenie :evil_lol:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/287/9fb058b08770e875.jpg[/IMG][/URL] W końcu nie wytrzymał nerwowo i pod pretekstem sprawdzenia co tam w trawie piszczy wstał i podszedł bliżej... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/22/b4fdf2631cbe7a59.jpg[/IMG][/URL] Zlitowaliśmy się nad nim (czego potem pożałowaliśmy...) i pozwoliliśmy mu położyć się obok nas, na kocu. Oczywiście kręcił się, kręcił i kręcił, zanim w końcu postanowił rzeczywiście się ułożyć. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/22/449221c756635797.jpg[/IMG][/URL] A ognisko się rozpalało. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/22/5718c14c35282f22.jpg[/IMG][/URL]
  8. No i jak? Państwo pracują z Viką? Są jakieś postępy? A jak z badaniami?
  9. Dostałam maila z pytaniem w sprawie jamniczki: "[I]Witam, ja i moja rodzina jesteśmy zainteresowani adopcją tej ślicznej suni. Szukamy pieska któremu moglibyśmy stworzyc prawdziwy dom i zapewnić opiekę kochających opiekunów. Mamy szczególną słabość do jamniczków. Mielismy juz sunie, która niestety po 13 latach odeszła z powodu choroby ..co ciężko przeżyliśmy. Obecnie mamy jedna juz sunie jamniczkę troszeczke podrabianą;] nasza sunia ma 2lata. Wspólnie podjęlismy decyzję, że jesteśmy w stanie i bardzo chcielibyśmy zaopiekować się Mini, bo wstrząsnęło nami ile porzuconych stworzeń pałęsa się po schroniskach i ulicach. Jestem przekonana, że poza miłóscia i opieką, Mini odnalazła by tu spokój a także towarzystwo;]Ponad to stale jest ktoś w domu, wiec sunia nie zostawałaby sama.Proszę o informację wjaki sposób moglibysmy zaadoptowac suńkę i czy jestesmy odpowiednimi kandydatami, bo w koncu o szczescie tego malucha tu chodzi,;] pozdrawiamy serdecznie poziomka_[/I] " Co o tym myślicie?
  10. Allegro się skończyło. Nikt się nie odezwał :(. Mogę wystawić nowe, ale niewyróżnione.
  11. [url]http://images50.fotosik.pl/28/fd4485de92e3d917.jpg[/url] - a kombinezon i narty ma? :evil_lol: Jak Twoje psiaki tolerują surowe kości? Nie mają po nich sensacji żołądkowych?
  12. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/353/91132984f35727b8.jpg[/IMG][/URL] [B]Tengusiu[/B], biały ast wciąż jest w schronie.
  13. Oto psy z naszego wątku, które znalazły nowych właścicieli: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images28.fotosik.pl/253/ebdb7288cf095be9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images29.fotosik.pl/270/a6a7d6a7d5859fec.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/358/28bbafeb692f0a93.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/18/59983a046b868efd.jpg[/IMG][/URL][U] [/U][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/375/3f1888f5419c0dc8.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='rufusowa']ale ja Ci zazdraszczam takich widoków!ja chce do Katowic :D[/quote]Zapewniam Cię, że do Katowic w sensie miasta to byś nie chciała, oj nie :shake:. Ale lasy... rzeczywiście :loveu:. Pamiętam jak przyjechałam kiedyś na Śląsk z gronem znajomych. Nie chcieli mi wierzyć, że już wjechaliśmy do Katowic :evil_lol:. Że jak to możliwe? Że tak zielono? Pewnie tak, jak większość ludzi wyobrażali sobie, że tu same kopalnie i familoki :evil_lol:. [quote name='rufusowa']ciotka mam nadzieje, ze nie zbagatelizujesz choróbska ;)[/quote]Nie bagatelizuję! Idę zaraz do łóżka. Pocieszające jest to, że antybiotyk już zaczął działać i gardło mniej boli :multi:. [quote name='rufusowa']trzymam kciuki za badania![/quote]Dzięki :loveu:. Jesteśmy po. Cała jestem w nerwach. I nie uspokoję się dopóki nie będzie po wszystkich badaniach i nie będę wiedziała jakie dokładnie jest rozpoznanie i jakie podjąć leczenie. Martwię się :(. Na zdjęciach wyszło, że serce Bazylego jest dość powiększone z prawej strony - prawa komora jest "rozciągnięta" (rozstrzeń prawej komory). Poza tym ma powiększoną tętnicę i aortę po tej stronie. A do tego jeszcze rozszerzone naczynia krwionośne w płucach (niektóre). Na jednym ze zdjęć widać w płucach plamki, które wyglądają guzki :placz:. Nie potrafię nic więcej powtórzyć, bo z nerwów części zapomniałam. Od dr Gierka pojechaliśmy ze zdjęciami i pijanym po "głupim jasiu" Bazylem do "naszego" weta, dr Szymańskiego, który, nomen omen, ma specjalizację kardiologiczną. Oglądnął zdjęcia, powtórzył to, co powiedział dr Gierek, a dodatkowo powiedział, że niepokoją go te plamki w płucach i że ciekaw jest jakiego są pochodzenia (a może to te rozszerzone naczynia krwionośne?). Na razie nie chce nic wyrokować. Nie chce stawiać diagnozy w ciemno. Chce porobić jeszcze inne badania. Na poniedziałek umówiliśmy się na USG serca (dziś nie dało się zrobić, bo Bazyl był jeszcze mocno nieprzytomny po "głupim jasiu" i ledwie na nogach się trzymał i wiadomo, że takie badanie jest bez sensu, bo serce inaczej pracuje). Na razie opcje są dwie: albo powiększona komora serca jest wynikiem zmian w płucach albo zmiany w płucach są efektem przerostu prawej komory. Białas już doszedł do siebie, ale długo i opornie mu to szło, mimo zastrzyku wybudzającego. W ogóle reagował dziś na leki w jakiś wrażliwszy sposób. "Głupi jaś" (połowa dawki, jaką powinien dostać) ścięła go z nóg po 2 minutach (a pan doktor wysłał nas na spacer, bo to tyle miało potrwać :evil_lol:) i spał potem jak zabity. Na stole rentgenowskim prezentował się bosko :loveu::lol:. Zapomniałam zabrać aparatu, ale zrobiłam zdjęcia komórką. Feler jest tylko taki, że nie mam kabelka do komóry i nie jestem w stanie fotek zrzucić do kompa. No chyba, że wysłałabym komuś z Was, kto ma stosowny kabelek... ?! Droga powrotna odbywała się w ratach. Co jakiś czas przystanek, rozkładanie koca na ziemi, krótki białasowy odpoczynek i dalej. W tramwaju dłuższy odpoczynek i znowu na raty. A potem w domu złapał mnie dół. Raz, że się stresuję i boję co to będzie (choć nie zakładam oczywiście nic fatalnego, ale pierwiastek niepokoju zawsze jest) :shake: :-(. A dwa, że mam cholerne wyrzuty sumienia... :placz: Zwlekałam z tymi badaniami, nic mnie nie goniło, żeby zrobić je wcześniej, a trzeba było iść na to prześwietlenie od razu jak zrobiliśmy EKG... :placz: Wiedzielibyśmy o wszystkim spory kawałek czasu wcześniej i wcześniej można by Bazyliszka zacząć leczyć... P.S. Sami teraz widzicie... jego lenistwo jest usprawiedliwione :-(.
  15. Byłyście 3 kroki od zbrodni i nie sprawdziłyście cóż za ona :mad:??? To dopiero mogła być opowieść :evil_lol:.
  16. Amikat, o której wybierasz się do schronu?
  17. A takie były widoczki :loveu: :loveu:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/286/a8dfa40e6646714f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/22/b2ef764d3e0478a1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/22/a81c2d5c8d02c499.jpg[/IMG][/URL] A wiecie, że 40% powierzchni Katowic to lasy ???!!!
  18. [quote name='rufusowa']ciotka....angine mus wyleżeć :mad: nie mozna sie szlajać, bo nie dość ze mogą byc powikłania to jeszcze będzie Ci nawracac przy każdej okazji :mad:[/quote]Wiem, wiem... ALE... :evil_lol: Nie czuję się aż tak źle, żebym nie mogła załatwić ważnych spraw. Nie mam temperatury, nie boli mnie głowa, nie czuję się rozbita. Jedynie trochę szybciej się męczę, no i... ten okropny ból gardła :placz:. Wiem, że z anginą nie ma żartów (tak, jak z grypą). To moja druga w życiu, a już pierwsza skończyła się zapaleniem nerek. Dlatego, choć nie bez prób domowego leczenia (wszędzie, gdzie się pojawiam ludzie komentują, że ŚMIERDZI CZOSNKIEM :evil_lol:), poszłam dziś grzecznie do lekarki i wzięłam antybiotyk, chociaż szczerze nienawidzę tych specyfików i wszelkie choroby próbuję zwalczać bez ich udziału :shake:. Naprawdę, jeśli chodzi o zdrowie, to mocno stąpam po ziemi i nie będę ryzykować, nie martwcie się :). Będę jednak niepokorna, nierozważna i nieromantyczna :eviltong: i wybiorę się jutro z Bazylim i TZtem do weta. Zbyt długo to odkładaliśmy, a to ważna sprawa i nie chcę jej już odlekać ni chwili. Założę maseczkę na ryjek, żeby nie rozsiewać zarazków i zaraz po wizycie spadam do łóżeczka, obiecuję! A wracając do spaceru :). W końcu przebrała się miarka i cierpliwość TZta definitywnie się skończyła! Bazyl został oddelegowany na bocznicę. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/22/fc61acef57886544.jpg[/IMG][/URL] Ale wciąż bacznie się przyglądał, gotowy pomóc, jakby co... :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/22/50af98d351feb79b.jpg[/IMG][/URL] W końcu jednak strzelił focha... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/22/c894b9306bc570a4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/22/d739075ed68ae794.jpg[/IMG][/URL]
  19. Przyszedł sms od pana: "[I]Pies uśpiony przedwcześnie nie będzie, więc zostaje, a jeżeli chodzi o dom zastępczy wiemy, że na to raczej szans nie będzie. Tak, jak pani powiedziała wcześniej to byłby cud[/I]." Nie wiem jak go rozumieć... Ale chyba tak, że pies na razie zostaje, a domu szukamy wciąż.
  20. Moje bazarki na fundację się pokończyły. Część pieniędzy przelałam już wcześniej (2 tygodnie temu), dziś przelałam ostatnie 17 zł :).
  21. [quote name='amikat']Domku niema.... psiak w schronisku. Radzi sobie jakoś, nie wygląda źle... ale taki smutny jest....[/quote]A jaki jest jego schroniskowy numer? Wiesz?
  22. [quote name='majqa']W moim poście nie należy odczytywać złośliwości, bo...i nic by nie wniosła. :-( Super by było jednak zasięgnąć informacji u źródła, a trudno o lepsze niż właściciel psa.[/quote]Toż i nie odczytałam go jako złośliwości. Tym bardziej, że się z Tobą zgadzam :)
  23. [quote name='majqa']Maciaszek, a jest Ci coś wiadomo, jak stoi Pan onka z poszukiwaniem domu? Nie zapominajmy, że to jego pies. Pytam z zupełnie czystej ciekawości, czy spoczął na laurach, czy też działa?[/quote]Zaraz wyślę do pana smsa, bo na maila nie odpowiedział...:shake:
  24. [quote name='majqa']Uzbrajam się w kolejną porcję cierpliwości...[/quote]Już wszystko wiem. Pani wysłała mi we wtorek maila, ale dotarł dopiero dziś. Razem z drugim mailem. Psiak jest już w nowym domu. Ma duży teren do pilnowania, ładny kojec i dużą ocieplaną budę. Nowych opiekunów zaakceptował od razu, teren obleciał i zaznaczył. Oczywiście strasznie płakał jak pani odjeżdżała :-(, ale powinien się szybko przyzwyczaić do nowego miejsca i nowych ludzi. Tym bardziej, że to psiarze pełnym sercem :). Pani obiecała, że będzie sprawdzać co u Aresa słychać. Bardo dziękowała za pomoc i widać było, że bardzo cierpi po rozstaniu z przyjacielem :(.
×
×
  • Create New...