Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Tak, Kenny jest kochana :loveu:, bardzo! Wieści są świetne. w poniedziałek jadę po psiaka. Jutro skontaktuję się z Tobą, Kenny i dogadamy szczegóły. Dzisiaj miałam kiepski dzień, a teraz jeszcze dopadła mnie migrena. Więc zmykam zaraz się położyć. Jaszo, myślę, że sukienka może spokojnie posłużyć innemu psiakowi.
  2. Nie, to nie ten. Ten z linku jest pod Warszawą. Ten, o którym piszę ja, w Katowicach.
  3. Widzę, że przytyła pannica. Ale to dobrze, bo schronie to chudzinka była :(.
  4. Ale fajnie mają. Zazdroszczę :). Coś czuję, że Kubuś już domku nie szuka ;).
  5. Nie dziękuj na razie. Jeszcze nie wiadomo co z tego wyniknie i czy pani w hoteliku "łyknie" podwojenie jamników ;). Nie znam tego hotelu ani kierowniczki, to ktoś załatwiał to miejsce.
  6. Szukam teraz lokum dla jamnika z lasu. Mam zaklepane miejsce w hotelu w Katowicach, od poniedziałku. Jeśli "mój" jamnik z niego nie skorzysta, możecie spróbować ulokować tam Fido i Figę. Myślę, że uda się wypertraktować jakąś sensowną cenę (w końcu 2 jamniory w jednym boksie). Jeśli jesteście zainteresowani tą opcją, dajcie znać. W niedzielę wieczorem powinnam wiedzieć co i jak. Hotelik - 20 zł/doba, z wyżywieniem. Tylko skąd tą kasę brać? Ale może jakoś by się uzbierało...
  7. Dt dalej nie mamy, ale szukamy. Mamy opcję hoteliku pod W-wą, za 10 zł/doba + wet. W razie czego zawiozę go tam, tylko nie wiem czy dam radę zrobić sama (jako kierowca) w jeden dzień 700 km. Ja rzadko jeżdżę. No i TZ mnie zabije ;), bo już doszedł do wniosku, że za bardzo na głowie staję dla tego psa (a to dopiero początek stawania :diabloti:).
  8. [quote name='niukunia']Jak to INNEJ RASY??? sa wyznaczone rasy ktorym sie pomaga?? :cool1:[/quote]Nie, tylko tak, jak napisała (napisał?) Erazm to duży pies, o dominującym charakterze. Nie wiadomo do końca czego się po niej spodziewać. I ile trzeba będzie włożyć kasy w doprowadzenie jej do porządku. A skąd brać te pieniądze? Z tym problemem borykają się wszyscy...
  9. Były tu w ogóle jakieś deklaracje finansowe?
  10. Powodzenia w nowym domku!
  11. Ciocia Kenny wróciła, ale niebawem wyjeżdża jeszcze na chwilkę, a potem już będzie. To Kenny miała być tym ew. tymczasem dla jamnisia, ale teraz nie może go wziąć. Szukamy dalej. Moi rodzice jutro wyjeżdżają. Kupili małemu legowisko i zrobili mu spanie gdzieś na terenie ośrodka (żeby do lasu już nie łaził), zaopatrzyli go w obróżkę przeciw kleszczom i pchłom. Kupili karmę. Myślę, że spokojnie przesiedzi tam do poniedziałku. Mama biegała za nim dziś półtorej godziny, żeby założyć mu tą obróżkę. Nie chciała nic robić na siłę, a on boi się zakładanie jakichkolwiek "pętli" na szyję (może ktoś go przywiązał w tym lesie?). Więc się ganiali przez 90 minut ;).
  12. Dario, dzięki za namiary. Czekam na odpowiedź jednej osoby. Jak nic z tego nie będzie zadzwonię do nich.
  13. [quote name='ihabe']Kurcze, zdjęcie by się przydało na Cito.[/quote]Jak rodzicom się uda strzelić mu dziś fotę telefonem to wieczorem powinnam mieć i wkleję.
  14. [quote name='Isadora7']Jak będzie u [B]Astaroth[/B] lub w Warszawie to go mogę popilotować oczywiście. U [B]Astaroth[/B] mam już jednego jamolka.[/quote]Dzięki :loveu:. Jest opcja hoteliku pod W-wą. 10 zł/doba + opłaty za weta, szczepienie, itp. :multi: Na razie zadecydowałam, że wstrzymuje się z decyzją do poniedziałku. A nuż znajdzie się jakiś dt? Jak nie to w poniedziałek jamnior pojedzie tam (jeśli dam radę zrobić 700 km w jeden dzień...). A zatem szukamy dalej. Teraz już dt. [B]Jaszo[/B], prześlij mi na PW (NIE na maila, ok?) zdjęcia sukienki, wymiary (długość całkowita, szerokość w biuście, długość rękawków mierzona od pachy, szerokość w pasie), info z jakiego materiału jest zrobiona. Wystawię bazarek. Bardzo dziękuję :loveu:.
  15. Dzięki za odzew! Ja mogę po niego pojechać w poniedziałek, 31.08. Tylko nie wiem czy da mi się złapać... (zresztą już to pisałam). Ewentualnie mogę go gdzieś potem zawieźć, tylko nie wiem jak daleko dam radę (nie jestem dużo jeżdżącym kierowcą, nie wiem czy dam radę zrobić maraton po polskich drogach). Tylko pytanie kto go będzie pilotował w hoteliku, który będzie nie w Katowicach? Ktoś byłby go w stanie odwiedzać, pilotować? Bo tu na miejscu mogę to robić ja, a np. w Warszawie?
  16. [B]Daga[/B], ale jak działać, co robić? Suka jest u właściciela, właściciel nie chce jej oddać, tylko sprzedać, a poza tym w ogóle nie chce z nami gadać...
  17. [quote name='Isadora7']Za 20 złoty to chyba Hilton :) Zapukaj tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/czy-jest-zapotrzebowanie-na-hotelik-dt-kolo-warszawy-137165/?highlight=[/URL][/quote]Zapukałam. A tu 20 zł to obniżka, normalnie biorą 35 zł....
  18. Dziękuję. Szukam usilnie jakiegoś dt, bo to byłoby najlepsze...
  19. Dziękuję. Jest szansa na hotel w Katowicach. 20 zł za dobę, z wyżywieniem. Pomożecie w razie czego finansowo? Bo 600 zł miesięcznie to za dużo na kieszeń moich rodziców... Tylko w hotelu nie uda się go poznać tak dobrze... Gdyby tak znalazł się dt... Może być płatny, tak jak pisałam.
  20. Moi rodzice wyjechali na kilku dni wypoczynku. Do ośrodka, który leży w środku lasu. Lasu, w którym ktoś, jakiś czas temu, wywalił jamnikowatego psa. Pies wpadł na to, że obok jest ośrodek, są ludzie, jest jedzenie. I zaczął tam przychodzić. A ludzie go dokarmiać. Wszyscy nad nim pieją z zachwytu - jaki śliczny, jaki fajny, ale nikt nie chce wziąć, domu znaleźć. Turnus się kończy, ludzie wyjeżdżają, pies zostaje. [B]Nie wiadomo gdzie śpi, najprawdopodobniej gdzieś w lesie[/B] :-(. [B]Z psami[/B], które są w ośrodku (jeden z nich niby ośrodkowy, ale niczyj, też trzeba będzie pomyśleć o znalezieniu mu domu, 2 pozostałe z pobliskich wsi przychodzą) [B]dogaduje się bez problemu[/B]. [B]Ma uległy charakter[/B]. Gdy "ośrodkowa" suka na niego warknie po prostu odwraca się i odchodzi. [B]Do ludzi nastawiony trochę nieufnie. Boi się podejść.[/B] Trzyma się w bezpiecznej odległości. Jak kogoś lepiej pozna pozwala się pogłaskać, ale ciągle jest czujny. Myślę, że ktoś musiał mu zrobić jakąś krzywdę (poza wywaleniem) :-(. Ma jakieś 2 dziury-wygryzienia w uchu. Troszkę go to boli. [B]Psiak jest młody. Ma około (na oko) 2 lat.[/B] A może nawet mniej, bo zachowania ma jak młodziutki psiak. Jest [B]zrównoważony, troszkę uparty (jak to jamnior), wesoły[/B]. Podobno ma bardzo ładne umaszczenie. Moja mama określiła je jako gniade. Na razie nie mam zdjęć. Jak tacie uda się je zrobić (psina boi się bardziej mężczyzn, więc nie wiadomo czy da do siebie podejść) to wyślą mi na telefon. Jak się nie uda to będą dopiero jak rodzice wrócą i wywołają foty. Niewiele więcej da się o nim powiedzieć, niestety. Nie wiadomo jak zachowuje się w domu, czy potrafi chodzić na smyczy, zostawać sam... [B]Najbardziej przydałby się dt, żeby móc psiaka poznać. [COLOR=Red]Może być to dt płatny - rodzice deklarują pokrycie kosztów[/COLOR][/B] (oczywiście w rozsądnej kwocie...). [SIZE=2][COLOR=Black]Czasu nie jest wiele.[/COLOR][/SIZE] Rodzice wracają jutro (niestety psiaka zabrać nie mogą, z kilku powodów), ale do końca sierpnia są ludzie z tego turnusu, zajmują się jamnisiem i w razie czego jest z nimi kontakt. Potem przyjeżdżają nowi, psu nieznani, więc będzie ich unikał. Jesienią ośrodek ma być zamknięty na jakiś czas. Jamnior zostanie wykopsany do lasu :placz: Już teraz jego bieganie po lesie jest ryzykowne. W tamtych rejonach jest sporo myśliwych i strzelają do bezpańskich psów :-(. Tutaj mapka, na której czerwoną kropką jest zaznaczone obecne miejsce przebywania psa: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0cd1bb2fa1dee40c"]mapka.JPG - Rozmiar oryginalny - Fotosik.pl[/URL] [SIZE=4][COLOR=Red][B][SIZE=2]POMOCY !!!!!!!!![/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/416/zdjcie020000.jpg[/IMG] [LEFT] [IMG]http://images39.fotosik.pl/186/c74f7313a7479287med.jpg[/IMG] [/LEFT] Więcej zdjęć: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12892530-post93.html[/URL] [B]25.08.[/B] Jest szansa dla jamnisia. W poniedziałek (31.08.) pojedzie do Krakowa, do dt, który być może stanie się jego ds :). Przed nami wydatki na benzynę... Całkowita trasa do pokonania to ok. 480-500 km. Samochód pali ok. 7 litrów na 100 km. Wychodzi ok. 35 litrów, czyli ok. 160 zł. Do tego szczepienie i odrobaczenie. To ok. 70 zł (dobrze liczę?). I przejazd autostradą (w 2 strony) - 26 zł. Razem: 256 zł. Głupio mi tak prosić o kasę, ale to już jest konkretna kwota... Jeśli ktoś mógłby wspomóc to :loveu:. Może ktoś mógłby zrobić jakiś bazarek? [B]31.08. [/B] Jamnik już w Krakowie. Jutro trafi do dt. [B]01.09.[/B] Stupik pojechał do dt. [B]03.09.[/B] [SIZE=4][COLOR=Red][SIZE=2][COLOR=Black]Stupik od 2 i pół dnia nic nie je, nie pije, nie załatwia się, jest apatyczny. Opiekunka poinformowała nas o tym dopiero dziś z "pięknym": "proszę psa zabrać". Już, natychmiast. Ona nie chciała i nie chce chorego psa. Mimo tego, że umawiała się z nami, że jak coś będzie nie tak to da nam kilka dni na znalezienie lokum, to kazała psa zabierać od razu. Po rozmowie z Kenny i ze mną zgodziła się łaskawie przetrzymać go do jutra. Do weta z nim nie pójdzie, bo jest na wsi poza Krakowem i rzekomo w okolicy nie ma weta. Jutro też go nie weźmie, bo jak wróci to idzie do pracy. Mamy sobie sami psa zabrać i leczyć. Kenny nie może go wziąć, bo dziś w nocy zmarł jej dziadek :-( i jedzie do domu. Ja dzisiaj i jutro pracuję. Wziąć go nie mogę. Mam dużego psa, który nie toleruje innych, zwłaszcza samców. jest agresywny. Na dodatek ma chore serce i każdy stres, emocje mocno odchorowuje :(. A mieszkanie malutkie, możliwość odizolowania kiepska. Do tego w trakcie ostatnich wojaży padła rura wydechowa w samochodzie moich rodziców, samochód jest w warsztacie i nie mam czym jechać. Pani psa może kawałek podwieźć, ale przecież do Katowic (gdzie mieszkam) wieźć go nie będzie... Błagam, pomóżcie nam coś wymyśleć. Nie wiadomo co psu jest. Do końca pobytu u Kenny (i wcześniej) zachowywał się normalnie (poza stresem w podróży), nie miał żadnych objawów choroby. Jadł, pił, żył. Jak na razie opcje są 3: - babeszjoza (i tu niestety liczą się minuty, tempo reakcji, leczenia psa :placz:). Pies latał po lesie, mógł go jakiś kleszcz użreć... - reakcja poszczepienna (ale tak długa?) - stres, depresja, kolejna zmiana. Próbowałam babce wytłumaczyć, żeby dała mu jeszcze chwilę, że może on musi się przyzwyczaić, ale ta rozmowa to jak walenie głową w mur... Niewątpliwie pies musi zaliczyć KONIECZNIE wizytę u weterynarza. [COLOR=Red]Ale przede wszystkim musimy DO JUTRA znaleźć dla niego jakieś lokum.[/COLOR] Jestem załamana... :placz: :placz: :placz:. Może udałoby się go umieścić na 3 doby w lecznicy na Brynowie w Katowicach. Tylko co potem? I jak go tu przywieźć? Moja mam obiecała pokryć koszty transportu jeśli znajdzie się ktoś, kto go do Katowic przywiezie. Najlepszy byłby jednak dom, w którym ktoś się nim zaopiekuje, okaże mu miłość. [SIZE=2][COLOR=Red]RATUNKU !!!!!!!![/COLOR][/SIZE] [B]godz. 18.30[/B] Psiak zjadł coś i wypił troszkę. Jeśli będzie z nim źle pani pojedzie na nocny dyżur wet. Zabrać mamy go jednak nadal. Mamy czas do jutra, do wieczora. [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]Moim zdaniem Stupik jest po prostu mocno zestresowany i teraz ten stres z niego schodzi powoli. Boję się tylko, że takie przerzucanie go, brak jednego człowieka tylko pogorszy sprawę :-(. Najlepiej byłoby dać go od razu do jakiegoś sensownego dt (wiem, wiem... marzenia...), a nie rzucać na chwilę tu, na chwilę tam (bo tak będzie)... Dt byłby potrzebny na 2 tygodnie. 17.09. Kenny będzie go mogła wziąć do siebie (w nast. tygodniu ma ważny wyjazd) i będzie mógł u niej czekać na kochający, cierpliwy domek. [COLOR=Red][B]Potrzebujemy więc lokum na 14 dni! Ciotki z Krakowa, błagam, pomyślcie.[/B][/COLOR] Może jakiś hotel? Chociaż to dla jego psychiki niezbyt chyba dobre... [B]04.09.[/B] Kochana taks zdecydowała się wziąć Stupika na te 2 tygodnie do siebie :loveu: :loveu: :loveu:. [B]19.09.[/B] Stupik pojechał do następnego dt, który być może stanie się jego ds. Trzymajmy kciuki! [B]3.10.09.[/B] Stupek wrócił na dt do taks. Szukamy DS. [COLOR=Red][B]19.10.09.[/B][/COLOR] [B][SIZE=3]Taks podjęła poważną i wspaniałą decyzję - Stupek zostaje u niej na stałe! :multi: :multi: :multi: Bardzo Ci dziękuję, jesteś kochana :loveu: :loveu: :loveu:.[/SIZE][/B] --------------------------------------------------------------------- [COLOR=Red][B]Rozliczenie:[/B][/COLOR] [U][B]Wydatki:[/B][/U] 160 zł - benzyna 25,50 - autostrada reszta w prezencie od moich rodziców i od Kenny :smile: [B]Razem: 185,50 zł[/B] [U][B]Wpływy:[/B][/U] 100 zł - Lucyna S. :loveu: 16,99 zł - _Lara (allegro) :loveu: 15,00 zł - LILUtosi (bazarek Jaszy) :loveu: 12,99 zł - _Lara (allegro) :loveu: 47,00 zł - Halbina (bazarek Jaszy):loveu: [B]Razem: 191,98 zł[/B] [B]Saldo: 6,48 zł[/B]
  21. No tak, masz rację. Pewnie sporo kasy trzeba będzie włożyć w doprowadzenie jej do formy i to będzie ludzi hamowało przed jej kupieniem. Bo nawet jak się ją podtuczy to nie wszystko. Poza tym widać, że ma rany po pogryzieniu, to się nie zagoi do końca, zostaną ślady. Ludziom z sercem to raczej nie będzie przeszkadzało, ale ludzie z sercem albo już zapsieni albo nie śpią na pieniądzach (najczęściej).
  22. [quote name='Erazm']To nie jest najpopularniejsza rasa, moda minela. [/quote]No, niestety nie minęła. W przeciągu miesiąca (jednego z minionych) dostałam kilkanaście zapytań o szczenięta DA. Mam argentyńczyka i kiedyś na molosach napisałam, że jakby ktoś miał jakieś pytania dot. rasy może śmiało pisać. Nie mam hodowli, mam wykastrowanego psa, a mimo to ludzie pisali i pytali o szczeniaki. Oczywiście tanie, oczywiście bez papierów...
  23. Na allegro na razie cisza, choć dużo wyświetleń...
×
×
  • Create New...