Myślę, że ludzi wzruszają i ruszają dramatyczne historie, stąd ten wysyp telefonów w sprawie psa bez oka i łapy, a Nuka jest jednym z wielu psów "po prostu" szukających domu i dlatego telefony się nie urywają, a sunia musi czekać na tego jednego jedynego człowieka, który po prostu się w niej zakocha. Tylko ile to potrwa? I czy nie skończy się tym, że w końcu Nuka zostanie u Was, Tirano ;).