-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Yorija
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
a gdzie zdjecia reszty sfory i kaloszków? hę? -
[quote name='supergoga']A propos wyłysień - moja suka wylizuje się na bokach i w rożnych miejsach - do wyłysień.Okazalo sie -niedoczynność tarczycy. Dostala hormony - bierze dluższy czas, ale wyłysienia zarastają a nowych nie ma.[/QUOTE] Czy te wyłysienia ma symetryczne? Bo moi weci też o tym myśleli ale uważają, że jak nie są symetryczne to to nie jest tarczyca. Myślę żeby jutro też pobrać krew i na to wysłać.
-
ubrałam jej kaftanik bo przy okazji mogłaby się przestać wylizywać no ale niestety nie przestała - wylizywała sobie łapki bo do reszty futra jednak nie miała dostępu ubranko zdjęłam na drugi dzień Mela od czwartku jest na karmie dla alergików zobaczymy czy to pomoże narazie się w piatek jeszcze wylizywała a co gorsze - pod policzkiem po tej samej stronie gdzie ma w pysku narośl wyczułam coś - albo guz albo powiększony węzęł - wielkości orzecha laskowego byliśmy u weta no i wet ma gupie pomysły, że ta narośl to mu nie wygląda na nadziąślaka tylko nawet to może być płaskonabłonkowy nowotwór z tego co oglądnął to może być trudne do usunięcia bo nie będzie po wycięciu tego jak zszyć rany a zostawienie w paszczy takiej otwartej to kiepsko w poniedziałek idziemy do gabinetu i wet zrobi biospję i wyślemy na badania histopatologiczne to świństwo
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Wszystko mi pasuje. Dziękuję ci, że nie zachciało ci się jechać do weta przed pracą. Zabiłabym! Klatka nie zawadza, ale możesz w każdej chwili zabrać - tobie bardziej się przyda niż nam. W sprawie klamotów musimy pogadać, bo nie wiem, co szykować. Najprościej byłoby ciuchów się pozbyć, ale ty nie lubisz. Zacznę przeglądać płyty i książki. Może być? Spacerek połączony z sesją zdjęciową - jak najbardziej, ale, fakt, trochę słońca by się przydało. Nawet złota Wera nie będzie w stanie rozświetlić żałosnych resztek czegoś, co jeszcze niedawno było śnieżnobiałym puchem. Pytałam o sterylkę - połowa marca. Zakładam, że zabieg wykona moja wetka - nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Oczywiście, jeśli Werka będzie wtedy jeszcze u mnie. piechcia, możesz wydrukować dla mnie kilka plakacików Werki? Moja drukarka robi przedziwne rzeczy z kolorami - wszystko wychodzi w lila-róż. Yorijko, jak dobrze pójdzie będą obrazki całej gromadki, a może nawet moich fantastycznych kaloszy![/QUOTE] kalosze dawaj! Wczoraj sama się zaopatrzylam w parę - w czerwoną szkocką kratę - moje wymarzone - ino o dwa rozmiazy za duże - raz, że nie było innego egzemplarza a dwa, ze moja łyda akurat się w te mieści -
Mela sobie zafundowała ropomacicze :-( Stadium początkowe, bez otwartego wycieku ropy. Na USG wyszło. Kota była wczoraj bardzo nieswoja i bardzo się na swoj brzuszek "paczała" - jakoś tak inaczej wylizywała i leżała dziwnie. No to w trybie przyspieszonym odbyła się sterylka wieczorkiem. Tylko kurde ja durna w tym całym stresie - weci też - zapomnieliśmy o jej paszczy. W normalnym trybie miała byc i paszcza wyczyszczona i sterylka. Trzeba będzie jeszcze raz ją znieczulać - ale to za jakiś czas jak się wszystko wygoi. Mela była bardzo grzeczniutka. Nie wyła i nie skakała po sufiecie po wybudzeniu. Dla jej bezpieczeństwa a mojego spokoju noc spędziła w kennelu. Rano zjadła ładnie, napiła się Siedzi w ubranku. Dziś kontrola. Plus ubranka taki, że mam nadzieję się nie będzie więcej wylizywać. Bidusia taka z nej. Bardzo jej się źle chodzi w tym ubranku.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
kalosze zasysa pokaż obrazki całej gormadki -
ja tak się wtrące - były jakieś wieści z domu Dolly?
-
[quote name='nikola.']UDAŁO SIĘ ..Victor ma DOM ! Po wyjściu z lecznicy, jedzie do DOMU ! Super wiadomość. Ma super opiekunów ! DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, którzy zaangażowali się w adopcję Victora... ![/QUOTE] super!! napisz coś więcej trafi do domu czy do mieszkania będzie miał psie/kocie towarzystwo a co wyszło z badań, dlaczego jest w lecznicy? powodzenia chłopie
-
[quote name='agata51']Już przestało. A od jutra zacznie lać i dopiero się narobi! My łazimy tropami bażantów (ostało się spore stadko w resztkach lasku między pętlą tramwajową a wielkim placem budowy) i królika/zająca (nie potrafię odróżnić) samotnika, który od lat wodzi za nos moją sforkę. No i na myszki polujemy![/QUOTE] a myśmy się utaplali w deszzcu i rozmoczonym śniegu...
-
niestety wylądowałyśmy dziś u weta Mela ma nawrót czegoś w górnej części dróg oddechowych katar i kaszel chyba dlatego, że się wyleguje na parapecie a tam od dołu kaloryfer a od góry wiaterek :-( No to dostała 3 zastrzyki i powtórka w piątek z paszczy jej mega jedzie - musi mieć wyczyszczoną paszczę i sterylka do tego tylko się przesunęło przez to przeziębienie a po za tym dziś spała w łóżku nie podoba jej się, że koło głowy śFirek ma miejscówkę to się ułożyła w nogach ale rano jej nie było
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Wera zaliczyła dziś swoją pierwszą myszkę. Na szczęście nie usmierciła jej. Chwyciła ją do paszczy razem z garstką suchych liści. Liście chciała wypluć i wypluła - razem z przerażoną myszką. Przytrzymałam sucz i myszka uciekła. Wera pięknie poluje, zupełnie inaczej niż moje psy. One namierzają gniazdo i dokopują się do niego, przeważnie pustego, czasem bardzo głęboko. Wera poluje jak lis polarny. Stąpa ostrożnie po śniegu, staje nieruchomo i czeka. Po chwili atak łapami i morda w śniegu. Mogłabym obserwować godzinami.[/QUOTE] one są głodne!!! -
wczoraj Mela przyszła pod wieczór się przytulać pierwszy raz sama przyszła do pokoju - tak to ją przynoszę z małego pokoiku i ona leży obok albo na mnie a nad ranem o 5 ganiała w sypialni za myszką :-) przestała się drapać, placki się nie powiększają je, kuwetkuje bez problemu na koty już nie burczy, psa się raczej boi ale chyba się już w miarę oswaja karmy nie zmieniłam w planach najbliższych sterylka i paszcza ale dzisiaj kichnęła dwa razy - nie wiem czy wraca jej katar czy coś w nosie zakręciło
-
Grzyb nie wyrósł. To w sumie dobrze. Pozostaje stres, alergia lub karma. Mela dostała sterydy. I od dwóch dni placki się nie powiększają. Może to być jeszcze hormonalne. A co do grzyba i antybiotyków to jest tak, że jak się wyjalowi antybiotykiem to może na to wyjść grzyb. U ludzi tez. Teraz zastanawia się wetka czy by nie sterylizować. Jak Melą się nie wylizuje obecnie to karmy jeszcze nie zmieniam. Sterydy ma działać tydzień.
-
[quote name='supergoga']Biedna Dulcia i biedna Kasia bo się nabiega. A u nas będzie pewnie od jutra kolejna tragiczna bieda - kotek bez oczu... i co ja z nim zrobię tego nie wiem jeszcze. Makabra.[/QUOTE] bez obu? napisz coś więcej młody, starszy