Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. [quote name='Angi']mogę za ciebie dodać :evil_lol:[/QUOTE] Tylko wybierz jakieś ładne, żeby się nie okazało, że to grzywacz:evil_lol:.
  2. [quote name='Robokalipsa']Maja a Ty mi odpiszesz w końcu na starego priva :mad: Basket jest fajny pod względem tej elastycznej gumy,fizjolog pod względem przewiewności. Wszystkie mają plusy i minusy. [B]Czekunia[/B] ja byłam przekonana ,że w avku masz Wyżła Niemieckiego ! O takiego: [img]http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20130607075040/psy-i-szczeniaki/pl/images/thumb/2/20/Wyzel_niemiecki_krotkowlosy.jpeg/250px-Wyzel_niemiecki_krotkowlosy.jpeg[/img] Kundle są zarąbiste,każdy widzi inną rasę :D[/QUOTE] Czystym kundlem to on chyba nie jest, trochę z Wyżła ma:evil_lol: Wieczorem, jeśli Majkowska pozwoli i ktoś mnie poinstruuje jak wrzucić fotkę, rozwieję Wasze wątpliwości. W całości Sajan wygląda bardziej jak wyżeł
  3. [quote name='Angi']ja tam od początku widzę wyżła :p[/QUOTE] Angi, bo dziewczyny jedzą silniejsze grzybki niż my widocznie:diabloti:.
  4. [quote name='magdabroy']A może to jest dog miniaturka :evil_lol: A tak poważnie [B]Czekunia[/B], to pewnie przez to, że na tym avku ma bardzo dużą klatę i daje złudzenie, że to dog ;)[/QUOTE] Nowa rasa właśnie powstała:eviltong: Dog miniaturowy. Magdabroy, ale mnie to wcale nie boli, że przypomina Wam wyżła, nie jest rasowy, więc dowolność w odbiorze miłe widziana:D
  5. [quote name='magdabroy']Ja tak mijam [B]Czekunie[/B] w innych wątkach i też myślałam, że to dog :oops::evil_lol: Tak więc Majka, nie jesteś sama ;)[/QUOTE] W takim razie zmieniam zdanie - mam psa w typie doga, tylko trochę nie urósł:evil_lol:. Edit: PP - Ty mnie nie załamuj :D
  6. [quote name='Majkowska']Bo ja wiem wszystko :cool1: A z ciekawosci, bo gdzieś [B]kiedyś coś pisałaś o stronie myśliwskiej[/B] - z tymi pieskami coś pracujesz w polu?? To ostatnio dość mocno widzę poruszana kwestia na dogo specjalizującym się w wyżłach ;)[/QUOTE] W takim razie byłam chyba pijana, bo nie pamiętam:evil_lol: . Moje psy nie są psami myśliwskimi, w sensie nie biorą udziału w polowaniach, FT. Wszystko, co umieją, udało się wypracować samemu, w oparciu o jedną, jedyną książkę i gwizdek. Chociaż nie powiem - chciałabym dla zaspokojenia własnej ciekawości sprawdzić ich na jakichś próbach czy szkoleniu (Anka od gordonów i jej Tz np. na wspólnym spacerze zauważyli, że Sajan bardzo ładnie sekunduje), ale do tej pory jakoś mocno się tym nie interesowałam. Wyżły poprostu bardzo pasują do mojego stylu życia i stąd moje zamiłowanie, choć już teraz wiem, że z nastepnym psem (rasa wybrana, choć szczeniak pojawi się za kilka lat przy dobrych wiatrach) chciałabym spróbować tego, do czego został stworzony, ale najpierw muszę się przygotować pod względem teorii.
  7. [quote name='Majkowska']Sajan jest na avku?? Teraz zaczęłam się przyglądać co tam siedzi i widzę coś wyżlastego, do tej pory byłam pewna że to dog, jakoś tak się zasugerowałam nie wiem czym:oops: Oj nie chcę nic mówić ale moja kariera na dogo się już chyba powoli kończy, przestaję ogarniać, przestaję mieć czas, wątki czytam tylko te co mi na samej górze sub wyskoczą, a jednego posta potrafię pisać pół dnia... Czasem zacznę, mam tyyyle do powiedzenia, odskoczę do dziecka , wracam... i już nie wiem co chciałam napisać,potem jak czytam to sama się sobie dziwię że umiem napisać taką brednię :roll::evil_lol: No to znów lecę w stronę fizjo :eviltong:[/QUOTE] Tak, siedzi w avku;) był już dalmatyńczykiem, więc za doga się nie obrażę:loveu: Tym bardziej że zawsze o dogu marzyłam:evil_lol:. Nie mam galerii na dogomanii, więc skąd mogłabyś wiedzieć, jakie futra u mnie mieszkają:).
  8. [quote name='Majkowska']Zara i Sajan są wyzłami ?? Ja znowu nic nie wiem, czuję że wypadam z obiegu dogo :evil_lol: Mnie gops zaproponowała ten materiałowy pitbullowy (jesos znowu zgubiłam linka:oops:) i podobał mi się własnie ze względu na lekkość. Z kolei fizjo przyciąga mnie większą "przewiewnością". I baskervila też nie odrzuciłam ostatecznie, bo podoba mi się wizualnie. Cholera, nigdy tyle czasu nie zastanawiałam sie i nie analizowałam kagańca , co to dogo z człowiekiem robi :lol:[/QUOTE] Haha:evil_lol: Grunt to być na bieżąco:eviltong:. Sajan to pies w typie wyżła niemieckiego, a Zarka znajda w typie weimara:D. Ja na ten materiałowy też patrzyłam, ale właśnie fizjolog wygrał tym, że jest bardziej przewiewny: mimo tego, że mógłby być ciut obszerniejszy to nie ma problemu z wywieszeniem jęzora przez kraty.
  9. [quote name='Majkowska']Dzieńdobry Czekuniu - i całej reszcie cioteczek też ;) i w fizjo chodzą Twoje wyżły ? Gdzieś czytałam że masz takowe ale wstyd się przyznać, Twoich psiaków nie znam :D I jaki masz rozmiar?? U mnie jeszcze ten problem że boję sie panicznie kupić złego , a przymierzyć fizjo nie ma jak. [/QUOTE] Chodzi tylko Zara, bo Sajan śmieci nie tyka, gówien tym bardziej:evil_lol:. Coprawda zakładam jej kubeł tylko na spacery w miejscach, w których może coś znaleźć, nie nosi go non stop, ale wtedy kiedy nosi to i tak biega jak z pęcherzem:D. Na początku udawała bardzo skrzywdzoną i nie chciała biegać tylko szła przy nodze i wgapiała się we mnie, żeby jej zdjąć to ustrojstwo, ale teraz już przywykła i jest ok. Rozmiar naszego fizjologa to dalmatyńczyk suka, jest ok chociaż mógłby mieć więcej miejsca do dyszenia albo ja mam jakąś paranoję:eviltong:. Jeśli masz Facebooka to mogę w prywatnej wiadomości wrzucić fotkę Zarki w kagańcu - na dogo za Chiny nie umiem odkąd pogniewałam się na Imageshacka;). P.S. Mnie dobrać rozmiar pomagała Gops;), ale gdybyś Ty wybrała zły rozmiar to zawsze możesz wymienić na lepszy.
  10. Ja się przywitam czwartkowo i powiem cuś odnośnie fizjologów - moja Zara od kilku miesięcy popyla w fizjologu na spacerach, bo jest śmieciojadem i gównojadem:evil_lol:, prędkości razem z Sajanem rozwijają kosmiczne, ale mimo to nie zauważyłam, żeby kaganiec jej latał czy obcierał pysk. Wydaje mi się, że to kwestia dobrego dopasowania go po bokach - ja Zarkowy kagan ciut ścisnęłam bokami tak, że sprawia wrażenie jakby wbijał się w policzki (oczywiście nie wbija się tylko ona ma skóry na polikach sporo) i przez to jest spasowany.
  11. [quote name='understandme']Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :) Nie mam zbyt miłych wrażeń z sznaucerami, głównie przez ich nadmierną szczekliwość. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać dobrze ułożonego sznupka, może i dlatego mam dużo wątpliwości co do tej rasy ;) Dobra alternatywa chociażby dla branego pod uwagę przeze mnie bordera. [B]Jakoś nie jestem fanką tych psów :eviltong: Ale przemyślę też i pudla[/B] :D[/QUOTE] Powiem Ci szczerze, że ja też nie byłam (pudle wydawały mi się jakimiś dziwadłami:diabloti:) póki nie poznałam tej jednej suki. Zdaję sobie sprawę, że jeden pies to za mało na poznanie rasy, ale zostałam mocno zauroczona:loveu:. Pomijam fakt, że pierwszy raz w życiu widziałam prawdziwego pudla dużego na oczy i zawsze myślałam, że to są naprawdę duże psy, takie powyżej 30kg:evil_lol:, a ta sunia miała raptem 25kg, więc dla mnie szok. No i ta sierściucha... Cudna w dotyku. Może też musiałabyś poznać jakiegoś osobnika?
  12. [quote name='evel']Pudel lubi współpracować z człowiekiem, myślę, że z dużym na spokojnie dałoby się pobawić w obronę a na agility mógłby całkiem fajnie pomykać ;)[/QUOTE] [quote name='Naklejka']Widziałam jakieś zdjęcia pudla z IPO :eviltong:[/QUOTE] Zaciekawiłyście mnie :). Muszę poszukać filmów w takim razie. Czasami szukam sobie alternatywy na "stare lata":evil_lol: Jak już nie będę mieć sił i cierpliwości do wyżłów:eviltong:. Poznałam ostatnio pana, który mieszka niedaleko mnie i od lat ma pudle duże i dodatkowo jest psim fryzjerem. Zauroczyła mnie jego 2-letnia czarna sunia, wspaniały pies, wpatrzony we właściciela jak w obrazek, z moimi tylko się powąchała i od razu leciała spowrotem do pana. Bardzo delikatna, po wstępnym onieśmieleniu podeszła do mnie i dała się wymiziać:loveu:. Futro ma genialne:), oczywiście pięknie przygotowane przez pana, a ona sama ogólnie zachowywała się jak prawdziwa księżniczka:lol:.
  13. A może pudel :)? Jakoś tak mi pod Twoje warunki podpasował (no może poza sierścią, ale chyba fryzjera raz na jakiś czas da się przeżyć). Z IPO też pewnie lipa, ale reszta pasuje jak ulał;).
  14. [quote name='Yuki_']A ja się spytam tej organizatorki od kolczatek-czy obroża półzaciskowa tez jest zła? :diabloti:[/QUOTE] A co ma piernik do wiatraka:roll:?
  15. [quote name='gops']Ej ale co to ma ze sobą wspólnego :evil_lol:[/QUOTE] No wiele:evil_lol:, po pierwsze u nas nie ma Tk Maxxx-a, a po drugie każda wymówka jest dobra:eviltong:.
  16. Ponieważ jestem nad morzem ubzdurałam sobie, że muszę kupić moim psom szelki Hurtty:diabloti:. Orientujecie się czy znajdę je gdzieś w Trójmieście?
  17. [quote name='BM.']Na opakowaniach suchych karm zawsze jest dawkowanie, tzn. ile gram dla psa o danej masie. Sugerujecie się tym? Mój poprzedni piesek, żarłok niesamowity nie był w stanie pochłonąć takich ilości jakie niby powinien. Miałam karmy z różnych firm i to dawkowanie zawsze było zawyżone wg mnie. Dawałam sporo mniej, bo inaczej bardzo tył. Na razie wyczuwam nowego psa, bo nie wiem ile musi jeść, żeby było akurat, ale również wydaje mi się, że taka ilość jak na opakowaniu jest zbyt duża, mimo, że pies bardzo ruchliwy. Jak jest u Was? Teraz mam Taste of the wild, a wcześniej Gosbi.[/QUOTE] Powiem Ci, że w przypadku moich psów dawkowanie podane na opakowaniach się nie sprawdza, ale w drugą stronę niż u Ciebie, tzn. daję im więcej niż górna granica dawkowania, a w chwili obecnej są również na TOTW z bizonem (miałam wrócić do BARF-a, ale zmienia mi się właśnie dość mocno życie zawodowe i przez pewien okres psy będą głównie pod opieką TZta, więc nie chcę dokładać mu obowiązków). Myślę, że dawkowanie u swojego pupila powinnaś opierać na obserwacji:), jeśli widzisz, że mimo iż dajesz mniej karmy, pies wygląda ok (nie chudnie) to tak zostaw, jeśli widzisz jednak, że schudł, postaraj się jakoś go przekonać do zjedzenia większej ilości karmy, np. dosmaczając.
  18. [quote name='Tepes']Mi się tasiemka przetarła po kilku spacerach;) [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-PS9csYswZA0/UzLVTY0ncsI/AAAAAAAAIdI/_PuOWEsq45A/w640-h425-no/DAGI1272.JPG[/URL][/QUOTE] U mnie Batmany też średnio się prezentują:evil_lol:, ale ponieważ używane są codziennie w dość ciężkich warunkach to nie mam pretensji:). Popękała już ekoskórka, którą są podszyte, taśma ozdobna troszkę się porozchodziła, no i ogólnie obroże wyblakły, ale to akurat od ciągłego wodowania:diabloti:. Natomiast niezaprzeczalnie są to moje i TZta ulubione obroże i niebawem zamówimy nowe. Rinuś, jestem pod wrażeniem, że Twoja wygląda jak nowa, serio:).
  19. Dziękuję za odpowiedzi;) Zamówiłam 2 sztuki, 82.99 za jedną i darmowa przesyłka, w sklepie internetowym Zoozone. Używam obroży od ponad tygodnia i póki co jestem mega zadowolona:), ani jednego kleszcza, akurat jesteśmy nad morzem i całymi dniami włóczymy się po lasach i polach. Oby tak dalej:cool3:.
  20. Bardzo długo zastanawiałam się nad kupnem Foresto (do tej pory u moich psów sprawdzał się rewelacyjnie Prevetnic) i po ponad tygodniu użytkowania jestem bardzo zadowolona. Wcześniej mimo zakroplenia Fiprexem futra z każdego spaceru znosiły po kilka kleszczy, teraz - ani jednego. Dodatkowo jesteśmy od kilku dni nad morzem, łazimy po lasach i łąkach praktycznie całymi dniami i również psy nie przyniosły żadnego pasażera:). Oby tak dalej.
  21. [quote name='Pani Profesor']...coś tam mi się obiło, że po pierwsze - ostre źdźbła są niebezpieczne dla przewodu pokarmowego, po drugie - trawa jest często pryskana wszelkim syfem, a po trzecie - Patryk zwyczajnie po niej rzyga :cool3: dlatego unikam sytuacji, w których się nażera do oporu (a młodziutką chrupie i chrupie). idziemy na ten spacer? ja mam mało czasu bo zasrało mnie robotą po uszy :placz: ale muszę zobaczyć Waldzinę:loveu:[/QUOTE] Moje futra też mają napady jedzenia trawy, zwłaszcza teraz. Przy czym Sajan zazwyczaj po niej rzyga, a Zarce muszę wyciągać ją z tyłka w postaci kompletnie nienaruszonej:diabloti:.
  22. [quote name='asiak_kasia']Ja ostatnio dość często słyszę ze CAO bywają lękliwe/lekko histeryczne, albo zupełnie z innej mańki agresywne i mocno dominujące. Nie wiem czy ja bym się odważyła celować w azjate, chyba prędzej bym brała właśnie anatoliana, kaukaza, może moskiewskiego stróżującego. Dla mnie pies który szczeka na listki i wiatr to dupa wołowa a nie stróż. Oczywiście wygląd plus ujadanie pod płotem robi wrażenie, ale to nie jest dla mnie stróżowanie :eviltong:[/QUOTE] To właśnie pomyślałam sobie jak przeczytałam post Gryf80. Do tej pory jeśli chodzi o CAO to miałam o tej rasie zupełnie inne zdanie, a jeśli okazuje się, że stróżują na zasadzie "szczekania na wiatr" to takie stróżowanie rozmija się z celem i nie chciałabym takiego psa-stróża.
  23. [quote name='dog193']Fufufufu :eviltong: A różowych poduszek nie mają wszystkie psy po urodzeniu? Pytam serio, bo nie wiem :D [B]Jupi miał za szczyla, różowe i mięciutkie... cóż, jest to już tylko odległym wspomnieniem :eviltong: Teraz ma ciemne, szorstkie i walą starymi skarpetami :lol:[/B] Ale i tak je lubię :D[/QUOTE] Zarka też takie miała jak do nas trafiła:loveu:, a miała ok. 1.5 roku wtedy, więc chyba za bardzo na dwór nie wychodziła albo czort wie... A teraz ma szare, twarde, szorstkie jak papier ścierny i też walą skarpetami:evil_lol:. Choć muszę się przyznać, że ja zapach psich łap uwielbiam:eviltong:, takie tam małe zboczenie. [quote name='asiak_kasia']najgorsze co może być to różowy/jasnobrązowy nos :shake: Koszmarek takie cuś :diabloti: [/QUOTE] Grzeszysz:evil_lol: Mój pierwszy pies, w typie bretona, miał różowiutki nosek i był taki jedyny w miocie:loveu:.
  24. [quote name='Faustus']dog193...pół tego tematu? ;) Czekunia: nigdzie nie popłynąłem. Zwyczajnie uważam, że osądzanie (a w niektórych przypadkach i skazanie) wlascicielki na podstawie tego co tu napisała jest zwyczajnym nadużyciem. Co do Twojej wypowiedzi odnośnie NatiiMar ( i od razu odpisując Zmierzchnicy): jeśli uważasz, że pogląd dotyczący tego, że pies nie jest członkiem rodziny, jest równoważny z tym, że dziecko i pies jest na tym samym poziomie to...cóż. Chyba nie ma tutaj co dodawać.[/QUOTE] To, co ja sądzę, nie jest tu ważne. Każdy ma prawo do własnego zdania, więc również do tego, żeby uważać tak jak NatiiMar: że dziecko i pies akurat w JEJ mniemaniu są równe. Nikt Jej tego zabronić nie może, a krzywdy takim stwierdzeniem również nikomu nie robi, więc Twoja riposta była tu mocno niesmaczna. Co do osądzenia autorki wątku to takie są niestety uroki internetu. Życie.
  25. [quote name='Faustus']Dogomania w pełnej krasie :evil_lol: Błagam: nie rozmnażaj się. Nigdy. To teraz ja parę rzeczy od siebie. moja żona jest w ciąży. Pies już jest u nas dłuższy czas i pojawił się z całą świadomością tego, że dzieci planujemy. Oboje zdajemy sobie sprawę z tego, że dziecko+pies to zestaw trudniejszy do okiełznania życiowo niż sam pies, czy samo dziecko. A z różnych powodów także i trudniejszy niż dwójka dzieci, czy dwa psy. Choćby i dlatego, kupujemy mieszkanie na parterze, bo jednak to łatwiejsze niż IV piętro ;) Robimy tak, bo możemy, bo mamy taką możliwość i komfort. Tyle, że są sytuacje w życiu, których nawet będąc bardzo odpowiedzialnym człowiekiem przewidzieć się nie da. Na tym polega życie ;) I tutaj dla mnie sprawa jest jasna: jeśli kiedykolwiek dojdzie do sytuacji, w której będę stał nad wyborem dziecko, czy pies to zawsze wybiorę dziecko. Niezależnie jak będzie dla mnie ciężka ta decyzja. Natomiast cóż... dla mnie pies to nie jest rodzina. Niezależnie jak ma u mnie dobrze, jak bardzo staję czasem na głowie, aby był szczęśliwy i ile mnie to kosztuje czasem wyrzeczeń. Pies to jest pies. Rodzina to rodzina. Nikomu nie narzucam swojego myślenia oczywiście. [B]Ale cóż...fajnie czyta się te wszystkie wszechwiedzące, przemądrzałe dogo ciotki, które to dziecku by odebrały, by psu oddać...[/B] Tylko parę uwag: wlascicielka tak serio niewiele napisała o całej tej sytuacji. Natomiast burza, która się rozpętała jest śmieszna. Wyciąganie wniosków z informacji takich jakie wlascicielka podała jest doprawdy żenujące. Jest mnóstwo rzeczy, o których ktoś może nie chcieć napisać, wstydzić się, tudzież zwyczajnie nie mieć ochoty na publicznym forum się dzielić. Więc jak czegoś nie wiadomo...to dopiszmy sobie ;) tak aby pasowało do naszej wersji.[/QUOTE] Miałam Cię za trzeźwo myślącą osobę, ale tutaj mocno popłynąłeś. NIKT niczego takiego nawet nie zasugerował. Natomiast co do tekstu skierowanego do NatiiMar - tak jak Ty masz prawo uważać, że pies nie jest członkiem rodziny, tak ktoś inny ma prawo stawiać na równi psa i swojego dziecko, a Tobie nic do tego. Właścicielko - przepraszam Cię, bo być może za ostro na początku zareagowałam, jednak nie zmienia to mojego zdania: uważam, że postąpiliście z mężem nieodpowiedzialnie, zostawiając u siebie dwa szczeniaki i tyle. Życzę Wam i tym psom, żeby wszystko skończyło się pomyślnie dla obydwu "stron" i mam nadzieję, że w następnej podobnej sytuacji przemyślicie sprawę bardzo mocno.
×
×
  • Create New...