Ja u moich staruszków też udawałam, że pewnych rzeczy nie widzę...bo nie chciałam ich przyjąć do wiadomości...
Boniś to schorowany bardzo weteran, gdyby był u kogoś innego, to decyzja byłaby już dawno podjęta... Ma chłopak niebywałe szczęście, że trafił do Ciebie.