Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15132
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Idź koniecznie do lekarza. Ja z początku staram się leczyć na własną rękę, ale najczęściej kończy się to i tak wizytą u lekarza i potem pluję sobie w brodę, że trzeba było tak od razu, chorowałabym o tydzień krócej i nie wydałabym niepotrzebnie pieniędzy na tzw. leki ogólnodostępne, czyli łagodzące tylko objawy. Zdrowiej szybciutko :thumbs:
  2. W takim razie czekamy :) Bo ja się już niepokoiłam tą ciszą.
  3. [I]"A ja fatalistka zamiast sie cieszyć zadręczam się czy to nie było pożegnanie....????????"[/I] Też mi taka myśl przemknęła przez głowę, ale nie, nie wolno tak myśleć :shake: Boniś już tak ma - raz lepiej, raz gorzej, nie jeden raz już tak było, taka huśtawka. Oby tym razem poprawa była na dłużej :happy1:
  4. A ja myślałam, że stałaś po drugiej stronie dziury i po kolei wyłapywałaś uciekinierów ;)
  5. To już nie Borys, tylko Pan Borys :)
  6. Oj tak, wycwaniło się towarzystwo, spryciule z nich straszne ;)
  7. Nie protestują jak je wyrzucasz o tej porze z ciepłego łóżeczka? Wiem, że Ty jesteś ranny ptaszek ;)
  8. O czwartej z minutami to jeszcze ciemno... Same chciały wyjść?
  9. Ja swoim kotom złożyłam życzenia :) Dostały też życzenia sms-em od mojej przyjaciółki - co roku o nich pamięta:)
  10. Gdzież Bonisiowi byłoby lepiej? Rozpuszczony na maksa ;) Zresztą wszyscy u Ciebie mają jak w raju :loveu:
  11. Tak, tak, wszyscy prosimy o Bonisia w bucikach :)
  12. Z Bonia to twardy facet :happy1: Lunka - do cyrku, przynajmniej zarobi na siebie i Rodzinę ;) Mnie też dzisiaj strasznie w kościach łupie - nie dość, że wilgoć, to jeszcze ten wicher.
  13. Śliczne buciki :) Ależ Ty masz talent!!! :)
  14. Szkoda, że nie miałaś możliwości zrobienia fotki Bonisiowi na saneczkach ;)
  15. Bardzo lubię te Twoje opowieści :)
  16. [quote name='wisela1']Boniś się pozbierał :-)[/QUOTE] :multi::multi::multi:
  17. Faktycznie, nie wiadomo co lepsze. Odmawiać Bonisiowi takiej radości? Narażać na zachorowanie? A zima, niestety, jeszcze trochę potrwa... Vega też uwielbiała śnieg, i do buszowania, i do zjedzenia. Ale ona nie miała tendencji do przeziębień. Oczywiście nie pozwalałam jej jeść śniegu, ale to było nie do upilnowania. Tak było wcześniej, bo w końcówce życia nic już nie nie sprawiało jej radości...
  18. [quote name='wisela1']Znowu świętokrzyskie.... Ktoś kiedyś powiedział że to zagłębie głupoty. ........ [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13185528,Mieszkancy_bronia_osiedlowego_psa___Nawet_bude_mu.html?lokale=warszawa[/URL][/QUOTE] Dziwię się, że w ciągu tych dwóch lat opieki i dokarmiania psa nikt z mieszkańców (a jest ich chyba dziesiątki) się nie zlitował i biedaka nie przygarnął. Może teraz, jak nie ma już nawet budy ktoś wpadnie na ten genialny pomysł :cool3:
  19. Tłuściutkie, czyli dobrze karmione :) Poza tym, one się teraz wydają okrąglejsze, bo zimą robią się bardziej puchate. Co do sterylki/kastracji, to z moich 3 kotów (niewychodzących i z racji mieszkania w garsonierze mających bardzo mało ruchu) tylko jeden jest gruby, drugi taki w sam raz, a trzeci - staruszek wręcz chudy, chociaż je najwięcej ;)
×
×
  • Create New...