Faktycznie, nie wiadomo co lepsze. Odmawiać Bonisiowi takiej radości? Narażać na zachorowanie? A zima, niestety, jeszcze trochę potrwa...
Vega też uwielbiała śnieg, i do buszowania, i do zjedzenia. Ale ona nie miała tendencji do przeziębień. Oczywiście nie pozwalałam jej jeść śniegu, ale to było nie do upilnowania. Tak było wcześniej, bo w końcówce życia nic już nie nie sprawiało jej radości...