Ludzie, ratujcie! Czy naprawdę nikt nie ma kawałka miejsca ,żeby go przytulić?Ja mam już zajęte miejsce dla innego, wyrzuconego biedaka. Jak nikt go zaraz nie weźmie (a nikt się nie zgłosił) to pójdzie do schronu. Ja już obiecałam, a więcej naprawdę nie dam rady. Błagam, ratujcie Rudiego!
Evas, dopiero teraz do mnie dotarło, że Figunia już była kiedyś wysterylizowana. Zaczęłam od maila, nie od postu i nic na ten temat nie wiedziałam. Trzymajcie się zdrowo i cieplutko.
Cieszę się ogromnie, że Rudi ma już domek, swój, na zawsze.
Pati, z warunkami to u mnie nie jest tak cudownie, ale napisz coś więcej o Laluni, może jakieś zdjęcie wyślesz.
Najważniejsze, że Rudi ma już swoje miejsce na ziemi.
Ja też mam nadzieję, że test Rudi + koty wypadnie pomyślnie. Dziewczyny sprawdźcie to szybciutko. Potem już tylko transport. Co do kotów, to mam ich trzy, jest też duża starsza suczka, ale z nią nie będzie problemów, jest bardzo łagodna i przyjazna.