Warka wczoraj spędziła miło przedpołudnie :) razem z Liskiem i Misiem pojechała na działkę bubu...:):):) to była jej pierwsza podróż samochodem. Kiedy została wepchnięta (niestety siłą ) do samochodu to myślałam że łapkami rozwali szybę ze strachu ale potem się uspokoiła jak zobaczyła że Miś się wygodnie rozłożył :):):) A już na działce pełna radość, oczywiście Misia nie odstępowała na krok :):):) pojadła trawy, wytarzała się , wykopała kilka dziur :):):) Ona jest taka kochana , to już nie ten sam dzikus co pół roku temu:):):)