MiaŁam dziś poranny dyżur w lecznicy, wchodzę do części hotelowej i w momencie chcę się wycofać, po pomieszczeniu lata (o ile to możliwe) jednoskrzydŁy gawron który zwiaŁ z akwarium.... luzem puszczony kot oczywiście na niego poluje, warczący Cyganek niecierpiący bliskiego towarzystwa innych zwierzą oraz Kajtek pŁaczący w niebogŁosy bo zostaŁ sam bez kontaktu z czŁowiekiem :-( z klatki królika wylewa się krew :-( nie wiem czyja bo królik caŁy i zdrowy wcinaŁ sianko :smile:
Nie wiedzialam od czego zacząć. WzięŁam Kajtka na spacer a tam inny pies ugryzŁ go 3 razy w 4ry litery :-(... extra poranek
Cyganek poszedŁ w drugiej kolejności, zaryŁ szczęką o zlodowaciaŁy nierówny asfalt :( ciekawe ile on widzi ?
Dobrze że Tarntula niczego nie zbroiŁa...