Do tego ruch spokojny, niezbyt forsowny ale dużo, bez gwałtownych zrywów, skoków, siłowych zabaw z psami. Spacerprzez pierwszych 5-10 minut najpierw na smyczy na rozgrzewkę, a dopiero potem spuszczenie ze smyczy - chyba że pies ciągnie to lepiej spuścić od razu. Świetne jest też pływanie.
Z tym ruchem w moim przypadku jest tak: na smyczy ciągnie okropnie,zapiera się natomiast spuszczony biega wszędzie i do każdego podlatuje aby sie bawić, a na dodatek wogóle sie nie słucha:mad:. W domu natomiast do towarzystwa ma dwa koty które czasem zaczepia, ale najgorsze jest jego wskakiwanie na łóżka. Trochę go rozpieściliśmy:oops:.
Nie długo czeka nas przeprowadzka gdzie pod samym blokiem są stawy i Diego pływać będzie mógł do woli:multi: