To Janusz mi powiedział,że on włascicielowi nie odda,bo jesli oddał ja raz do schronu....ale reszta pracujacych odda pewnie, bo bardziej im zalezy na 50zł niz na psie,ale gdyby dać cynk do schronu,ze ma nowy dom,własciciel pewnie odetchnie.Mysle ,że on po to ja tam wstawił,zeby znalazła dom,a poniewaz siedzi dalej,doszedł do wniosku,ze ja wezmie z powrotem i była by powtórka wszystkiego pewnie.