Budynek socjalny juz nie remontuja,sprzątaja;Neczka,Halcia i Kierownik.Wczoraj w wielkiej"kurzawie" ogdarnelismy garaz ,by przygotować go na słome.2 psiaki przywieżlismy z Arturem od weta ,po zabiegach,sunia całkiem porzadnie rzygała w aucie/z 1/2 kg kiełbasy/a prz okazji uściskałam p.Rome,śmiała sie ,że Ja dobrze wyposażyłam.Mam nadzieje,ze pralka działa,bo nie sprawdzałam.Dyżurny Dudus znosił nam wielkie kamienie pod nogi.Jak on to w pysiu dzwiga?Dziś Kierownik ma odebrać auto,nowe,czym miasto zrobiło u mnie punkt,bo myślałam,ze dadzą jakies uzywane z przetargu.