Jechała tez super grzecznie,a jak ja wyjęłam z auta,by przekazac beci,mocno do mnie przylgnęła,potem podejrzewam ,ze tak samo do beci.Ona pewnie czuła,ze podróz ku lepszemu,a korki na trasie okrutne,mimo to psisko nie pokazywało,zadnego zniecierpliwienia.Duzo spała w podrózy./wreszcie sucho,ciepło..../