U mojej roziny na wsi pies niestety tez na łańcuchu.Jak byłam w upale pies był bez wody.Powiedzieli ,ze juz pił.Poszłam,dałam,to byli w szoku"To nic ci nie "powiedział?"'Zachecali do odwiedzin,ze jak nie chce do rodziny,to moze psa odwiedze,a ja wypaliłam,ze nie moge ogladac psów na łancuchu,z tym sie walczy!Dobrze,ze Niteczka mogła cos pozytywnego napisac.