Wypytywałam kolejny raz o Smailika.Kiero powiedział,ze to nie jest jego ulubieniec.:mad:On nie ugryzie,tylko czasem wariuje...Poprzedni boks zdaje mi sie był w stanie przeskoczyc,coś tam chyba przy okazji zdemolował.Skacze czasem po pracowników,bo chce sie bawić.Pilnie nas dzis podczas szczepien obserwował z pokerowa mina.Ogonkiem nie machał,siedział bez ruchu i uwaznie sledził,czemu taka panika i jazgot w schronisku.Wyglada ładnie,choc troche slina mu wisiała z pycha.