Heh właściwie nie wiem od czego to zależy.
ale w naszym przypadku, to jest tak, ze jak Tina zostaje z tatą pod blokiem nie odezwie się ani razu i nie odejdzie od jego nogi. Jak tylko zjawię się, ja, mama lub ktoś inny... jest jeden wielki hałas, pies biega gdzie mu się chce i jest głucha wtedy :diabloti: