Tina nielubi kotków, i często rzuca się w pościgi, ale zawsze kiedy kot nie ucieka to i ona nie goni :) A w domu kiedy mamy czasem jakiegoś tymczasowicza, jest wszystko ok dopóty dopóki nie znajdą się za blisko siebie :)
Jakie cudeńka ! Dzięki Bogu już zabrane :)
Odnośnie tymczasu u naszej wolontariuszki, jeśli się zdecydujecie ona wszystko już wie.
Jest zwarta i gotowa na przyjęcie małej, jest też w stałym kontakcie z wetem, który przyjeżdża co kilka dni :)