Dziewczyny wpadłam tylko na chwilę.
U nas wszystko ok, jak na razie.
Zibi ma się dobrze, śpi z moim bratem, czasem włazi do taty :) gdzie nie może, ale ona łamie wszelkie zasady.
Nikt na nią nie narzeka, ojciec czasem pyta kiedy ją oddam, to słyszy "Nie wiem"
Praca w Stowarzyszeniu wre, dzisiaj robiliśmy nowy kojec dla szczeniaków :)
Zibi zaczepiała koleżanki, warczała i pokazywała jaka jest groźna, dzięki czemu zostałam zrównana z ziemią przez wredną Luizę, która zarzuciła mi że rozpuściłam psa, nie mam nad nią kontroli itp. itd :diabloti:
A Tina jak zwykle, dużo śpi, mało biega i jest szczęśliwa :)
Jest też matlretowana, przez Zibi, ktora jest rąbnięta i chce się bawić 24 h/d :)
A teraz już uciekam, bo jutro muszę odebrać piesa i zaprowadzić go na tymczas.
Może ktoś chce 9-miesięcznego Labka :)?
Kolorowych snów :)