Jump to content
Dogomania

wredne_słonko

Members
  • Posts

    1031
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wredne_słonko

  1. Niee.. Moje chłopaki jadąc po babcię odwiedzili Akuszkę :) Monsz wyjechał, a dziewczyna przyjmuje panów z miasta :oops: Alisia na szczęście jeszcze siedzi. Lekarz zabronił jej wychodzić jeszcze przez co najmniej 5 tygodni, więc jestem uziemiona. Mogę siedzieć, leżeć i wychodzić na pięciominutówki z Dianką. Mam wspaniałe życie :lol:
  2. Oj tam od razu rozrabia.. Po prostu jak usłyszała, że jedziemy odwiedzić ciotkę Akuszkę to postanowiła wyjść i poznać wszystkich osobiście. Kulturalne dziecko będę miała. Ot, co!
  3. A Hop w tym boksie mocno zmarniał.. Aż mnie ścisnęło w gardle jak go ostatnio zobaczyłam :(
  4. O matko, jaki powrót do przeszłości! :) Ja jestem dobrze ułożona - nie szydzę :eviltong:
  5. Oleńko, bardzo mi przykro, że Figa się tak męczy :( Trzymam kciuki
  6. Wiolu, jeśli sytuacja Hopa jest naprawdę taka zła to mogę go wziąć na jakiś czas. Dianka może się powakacjować u rodziców, a koty dadzą sobie radę ;) nawet sikać może do woli, bo niedługo robimy remont ;)
  7. Jaja sobie z nas wszystkich robi i tyle. Dzisiaj już chodzi pięknie, więc operacja niepotrzebna :) Dostała tylko jakieś leki na stawy. Uff
  8. Ogólnie to wporządku. Prócz tego, że namiętnie próbuje zakopywać jedzenie szurając nosem po podłodze ;)
  9. Diance to kotowanie nie wyszło na dobre.. Szalała, szalała i zerwała znowu więzadło :angryy: we wtorek operacja. O zmianach w puckach wiem tyle, że jeśli za miesiąc na prześwietleniu będą większe to prawdopodobnie oznacza tylko jedno.. :-( Na razie dostaje jakieś wziewne cuda.
  10. Jaaki wstyd! Nikt już Dianeczki nie kocha, nikt nie zagląda.. Nie mam zbyt wesołych wieści. Zmiany w płuckach się powiększają i kaszel dokuczliwy. Do tego maleńka zaczyna tracić orientację. Teraz jesteśmy u teściów, bo oni pojechali się wakacjować do Meksyku :cool1: i pilnujemy im domu. Tutaj Dianka już prawie w ogóle nic nie kuma. Wystaje w ciemnościach pod drzwiami do kuchni, bo nie pamięta, że śpimy na piętrze i tym podobne sytuacje i trochę ogłuchła, a w zasadzie wcale nie trochę, bo nie zawsze usłyszy wołanie z odległości 2 metrów. Najgorsze jest to, że na starość w głowie jej się tak pomieszało, że chyba zaczyna zamieniać się w kota:roll: lata za nimi całymi dniami, gadają do siebie, podgryzają się i ocierają. Jeszcze trochę, a zacznie mi do domu znosić złowione myszy. Kompletny brak psiej godności ;) Nóżki w porządku, już bez problemu pakuje się na wszystkie kanapy :)
  11. [quote name='pinkmoon']heloł :loveu: chcecie zobaczyć dąbrówkową Akuszkę? http://www.dogomania.pl/threads/176147-Gameta-i-Akucha-kto-chce-miniaturki-z-DAE-brA-wki?p=13743624#post13743624 lol Akuszko.. Inaczej sobie Ciebie wyobrażałam :mdrmed:
  12. Nie. Jak usłyszałam męski głos to już w ogóle pomyślałam, że może się zupełnie źle dodzwoniłam i jakbym poprosiła Akuche to już w ogóle by pomyślał, że wariatka ;) na szczęście to tylko teżet ;) który nie zna numeru do własnej żony! A ja mam jakiś stary telefon i mi połowy kontaktów brakuje.
  13. Akuszko! Szukałam weta w Bartoszycach, a coś mi się kojarzyło, że tam bywałaś. Wybrałam Twój numer i się okazało, że to numer Twojego męża. Jaki wstyd :oops: Nie mam pojęcia jak to się stało :mdrmed:
  14. Biedna Figunia :( Ale czemu ten cukier taki nachalny? Może ta insulina jej nie służy? Albo trzeba inaczej ułożyć dietę? Przykro mi Oleńko
  15. No jasne, że faux pass.. Jak można nie wiedzieć, że bulwy wyprowadza się na kolczatkach? Toż to takie nieokrzesane stworzenia! Nigdy nie wiadomo co takiemu na spacerze strzeli do głowy..
  16. Jakie piękności! Aż zapragnęłam mieć takiego szkraba! Szczęśliwie TŻ mi przypomniał, że ja wcale nie lubię szczeniaków ale to jest poprostu cudo :loveu:
  17. No tak ale ty Akuszko uważasz na tego Wiewióra, a ludzie są różni.. Jednak babka całkiem fajna, doświadczona w posiadaniu kotów i nie zraziła się, kiedy Sushi absolutnie odmawiała jakiegokolwiek kontaktu z nią ;) Dianeczka całkiem dobrze :) gdyby chodzenie tak jej nie męczyło to nawet drugiej nóżki byśmy nie ruszali ale po schodach nie bardzo i po dziesięciu minutach spaceru już ma dość, no i czasem jak się źle ułoży to płacze, że ją boli :shake: edit. Akuszko, Ty je cały czas na alegro wystawiasz? Bo tż mówi, że za to się płaci więc nie wariuj Ciotka ;) dom i tak się jakiś w końcu znajdzie.
  18. A z psami to niby lepiej? Kotka sprzedana. W piątek jadę ją zawieźć do nowego domku. Betbet, gołąb jest w świetnej formie i chyba na dniach zostanie wypuszczony :)
  19. Dianka będzie miała operacje 13 października. Koteczki nadal u mnie. Dzisiaj przyjdzie jakaś babka porozmawiać o szarej dziewczynce.. ale domek wychodzący jednak chyba nie mam wyboru, bo w ciągu tych trzech miesięcy miałam tylko dwa telefony ( i to od idiotów). Zobaczę czy będzie mówiła z sensem. Za to Sensei prawdopodobnie zostanie jutro pozbawiony swojego męstwa ;)
  20. Jak to się stało? Współczuję Akuszko :-(
  21. To nie fajna choroba. Przy skokach insuliny napady padaczkowe to bardzo przykry widok. Później kiedy choroba postępowała wysiadały po kolei różne narządy, Ami siusiał pod siebie, nie sypiał w nocy. Było widać, że bardzo go ta choroba męczy :shake:
  22. Oleńko bardzo mi przykro. Biedna Figunia.. Ciągle jakieś przykrości ją spotykają :shake: Miałam kiedyś psa z cukrzycą i mam bardzo przykre doświadczenia. Mam nadzieję, że Figunia sobie poradzi. Ściskam mocno.
  23. Masz rację Brązowa. Wywiozę je i wypuszczę przy Akuszkowym ogrodzie. Uważam, że Wiewiór powinien mieć towarzystwo :mdrmed:
  24. Wszyscy chorzy! Całe cztery koty :placz: Niech idą do domów i rozsiewają zarazę gdzie indziej :lol:
×
×
  • Create New...