-
Posts
1031 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wredne_słonko
-
Potwornie skrzywdzony Rolf zaadoptowany.Trzymajcie kciuki.
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tor'] @ewusek: Nie znasz calej sytuacji, ciaza tu nie ma nic do rzeczy, Ola sie przeprowadzila do domu, gdzie juz jest pies i jest to jego terytorium, Rolf byl tam przywieziony, przez chwile byl spokoj ale drugiemu psu nie podobala sie obecnosc Rolfa..... [/quote] Rozumiem, że Ola jest jedyną osobą mogącą się zająć Rolfem? Wiele osób spotkało się z problemem agresji domownika wobec nowego psa. Potrzeba wiele pracy ale naprawde można nauczyć psy aby sie chociaż tolerowały. Zdarzają się oczywiście czasem przypadki gdzie nic się nie da zrobić ale daje sobie ręke uciac, że poprostu za szybko odpuściliście. [quote name='Tor'] Ja sam nie raz wychodzilem z psem na spacer i skakal na ludzi pomimo tego ze byl na smyczy, zdarzalo sie to zarowno w lesie jak i w klatce/windzie. Sam sie balem czy na przyklad nie spotkam sasiada, a co gorsza jeszcze ze swoimi dziecmi, [B]potrafilabys sie wytlumaczyc z tego, ze twoj pies pogryzl cudze dzieci?[/B][/quote] Wybacz ale to zdanie doprowadziło mnie do śmiechu. i masz racje mało kto potrafiłby sie wytłumaczyć z takiej sytuacji, bo oznaczało by to jego kompletną nieodpowiedzialność i głupote. Naszczęście wśród właścicieli psów są jednak ludzie inteligentni znający choćby cudowne urządzenie zwane kagańcem ;) [quote name='Tor'] @outsi: Masz 110% pewnosc, ze takie szkolenie naprawde zmieniloby Go? Ile czasu by to zajelo?[/quote] Czyli jednak z waszej strony brak jakichkolwiek chęci? Bo zazwyczaj osoba posiadająca psa problemowego chwyta się różnych możliwości zanim zdecyduje się na porzucenie psa. [quote name='Tor'] Myslisz, ze ta decyzja pojawila sie z dnia na dzien? o tak: [/quote] Jeśli problem pojawił się dawno dlaczego kłamaliście na tym wątku pisząc, że wszystko jest ok, pies szczęśliwy, wy szczęśliwi? Wystarczyło tylko zasygnalizować problem [quote name='Tor'] A jak nazwalabys wyrwanie siersci innemu malemu huskiemu? [/quote] Może nieodpowiedzialnością właściciela, który nie panuje nas swoim psem? Nie zakładaliście mu kagańca czy znalazł sposób gryzienia przez? [quote name='Tor'] @wiewiora1: "O wlascicielach powinnismy zapomniec ,tak jak oni o Rolfie" Myslisz ze zapomnielismy? GRUBO sie mylisz [/quote] Jakie to ma znaczenie dla psa, który wam ufał, a został porzucony, bo jego ukochany człowiek okazał się kompletnie nieodpowiedzialny? Teraz to już musztarda po obiedzie i te nasze rozmowy są jak psu na bude, ale chodzi wszystkim o uświadomienie was i wam podobnym, że skoro nie macie wyobrazni i tak trudno wam przewidzieć z jakimi problemami przyjdzie wam się zmierzyć to zajmijcie się może lepiej hodowlą roślin a nie zwierząt. Mówie to zupełnie bez ironii. Tych tekstów z "dałbym ci w ryj" w ogóle nie skomentuje. są poniżej wszelkiego poziomu. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewiora1']A tak wogole witaj wredne slonko,,,ciesze sie ze do nas wrocilas...:multi:[/quote] a dziękuje :) ale ja to generalnie chyba zawsze jestem ;) A tymczasem szukamy człowieka, któremu nie będzie straszne podsikiwanie Hopa i marudzenie przy czesaniu :) -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']moze to gadanie o podsikiwaniu ludzi zniecheca... (ja to odebralam tak, jakby probowano mnie zniechecic, udalo sie)[/quote] Taka jest prawda o Hopie. Jeśli kogoś zniechęca już sama wizja zasikanego domu to znaczy, że Hop nie jest dla niego. Na początku będzie dość problemowym psem i potencjalny właściciel musi wiedzieć o nim wszystko, a mimo to chcieć go zaadoptować. Wtedy szansa, że Hop zostanie oddany zmniejsza się. -
Podziękuje narazie ;) Dziś Felek miał zapoznanie z psiakami. Najpierw jorkusie. Ciężko stwierdzić kto był bardziej przestraszony ;) Drugi był Celt. Na widok kota zaczął się dziwnie ślinić :roll: ale obyło się bez ofiar. W każdym razie nie wykazywał jakiegoś większego zainteresowania psami. Tylko raze razy sobie syknął jak mu się małe za bardzo naprzykrzały. Masimo olał sprawe.
-
Potwornie skrzywdzony Rolf zaadoptowany.Trzymajcie kciuki.
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Matko, aż brakuje słów :shake: To chyba najsmutniejszy sopocki psiak. Markofix Twój post jest niezwykle trafny. Zadziwiające jak szybko ludzie zmieniają swoje przekonania. -
[quote name='brazowa1']o rany...jaki to dobry kot. Gestapowiec powiadasz...hm. Jest taka przerazajaca kotka,piekna jak diabli,boje sie jej jak cholera,zreszta wszyscy sie jej boja.Jest przerazajaca,wydaje z siebie wrecz gwizdy.Atakuje ludzi i koty.Niby dzika.Niezrownowazona tak,ze nie mozna przewidzec nigdy,co zrobi. Szylkret obłedny. Millarca wytypowala dzikusa do sterylki,z narazeniem zycia odlowiła do klatki.Podano narkoze-nic nie dalo.Dodali.Ogolili brzuch,a tam...blizna po sterylce i usunieta jedna listwa.To byl kot domowy,ktos w niego inwestowal. to,co zapakować? Jasne, a w gratisie trumienke dla Felka :mdrmed:
-
Na zdjęciach to sielankowo, a w rzeczywistości to Felek ma tu istny obóz koncentracyjny :mad: Ta małpa zrobiła sie tak pewna siebie, że od trzech dni Felek nie może spokojnie koło niej przejść, żeby nie musiał się obawiać o swoje życie. A jak Patrzała ma jazde to łazi za nim po całym domu i ciągle leje, aż futro leci.. Walki psów sa organizowane, a walki kotów? Ktoś wie? Można na tym zarobić? :cool3: Isabel, musisz odświeżyc strone :)
-
Szyszka-warszawianka.MA CUDOWNY DOM :)
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Oczywiście toż to prawie jak sanatorium. Potem idzie taki do domu i się biedny rozchorowywuje -
Szyszka-warszawianka.MA CUDOWNY DOM :)
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nie ma się co bać. Sopockie koty to twarde sztuki :) -
Szyszka-warszawianka.MA CUDOWNY DOM :)
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Katarek (niewielki) prawdopodobnie zostanie już na zawsze. Patrzałka dostawała antybiotyk tylko przez 2 tygodnie i jeśli nie lecą jakieś smarki z nosa to nie ma sensu dalej podawać. Teraz jeszcze czasem coś jej w nosie świszczy, ale zdaniem weta nie ma się czym przejmować :) taki urok długo nie leczonego kataru. Patrzałka to koleżanka Szyszki z celi obok ;) też na początku jadła jak szalona, a teraz zrobił się z niej niejadek. ale to akurat dobrze, bo już nie szoruje brzuchem po ziemi ;) Także myśle, że nie masz się czym przejmować Atrophy -
niee.. to fajna dziewczyna owszem, ale zmaltretowała mi Felka, a to on jest królewiczem w domu ;) Pozatym nie chce się ze mną bawić, ciągle gada i po każdym podaniu tabletki obraza się na jakiś czas. A zabki ma tylko z tylu więc chyba nawet nie ma możliwości, żeby ugryzła. To prawdziwa wariatka. Kazdy poranek z tabletką jest walką na śmierć i życie ;)