Jump to content
Dogomania

wredne_słonko

Members
  • Posts

    1031
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wredne_słonko

  1. A jeszcze bardziej do twarzy będzie na swojej kanapie, w swoim domku :)
  2. No dogłos pralki, odkurzacza.. A Ty co myślałaś? :razz: Dianka była dzisiaj na przeglądzie. Usg i prześwietlenie płuc nie wykazały żadnych niepokojących zmian. Wieczorem wyniki krwi i jak będą dobre to jeszcze w tym tygodniu będzie miała zabieg. Wetka powiedziała, że można i guzy i sterylke zrobić za jednym zamachem :)
  3. Oj tam dajcie spokój z tymi sąsiadami. Płacze Dianki to nie jedyne odgłosy, które zakłócają im cisze nocną ;)
  4. No ma taką jedną rudą koleżankę na która warczy już z daleka, a że tamta jakaś głupia jest to zawsze podchodzi do nas i chce się obwąchiwać i Dianka kłapie dziobem do niej. Jak pies jest dość daleko to jest ok powiem, że nie wolno i idziemy w innym kierunku albo ją zagaduje, ale jak jakiś pies podejdzie to się naprawdę denerwuje. A co do tego szczekania to nie panikuj Brązowa :) sąsiadka zwróciła uwage, że mam głośnego psa ble ble ale jak dla mnie to może się pocałować w nos. Nie ma nic piękniejszego jak powitanie w wykonaniu Dianki :) Jest taka radość, piski, krzyki, mało tyłka nie zgubi :loveu: Dzieci nadal omijają się z daleka ale już nie słychać prychania i warczenia :)
  5. te dwa małe wieśniaki sie tak strasznie lubią :) byłoby fajnie gdyby poszły razem :)
  6. ee.. to tak się wydaje niby wszystko fajnie, ale czy gwarancja nadal obowiązuje? bo towar okazał się niezgodny z umową. Suńka miała być miła posłuszna, kochana, nie wadząca nikomu, a okazała się postrachem okolicy! Rzuciła się już na dwa psy! Na szczęście to były kajtki jej wzrostu ale boje się pomyśleć co się stanie jak zacznie fisiować do większych psiaków.. :roll: Chciałabym ją wymienić na jakiegoś NAPRAWE miłego psa. Da się? mam na nią paragon. jesli to ułatwi wymianę to wariatka zjada chyba felkowe kupki z kuwety i jednak wpada w rozpacz kiedy wychodzę z domu. Sąsiedzi się skarżą. Rozumiecie.. Dziś musiałam zapierdzielać na 4 piętro schodami,bo chciała zamordować rudego kundelka jadącego windą. No i strasznie szczeka na powitanie.
  7. wiem miałam wysłać, ale za długo się kinowałam wczoraj, a teraz lece popracować ;) dojdą, obiecuję :) nowości żadnych nie mogę napisać. dzisiejsza noc przebiegla tak samo jak wczorajsza z tą różnicą, że dziś dianka ulokowała mi się pod pachą ;)
  8. Niee. Felek może jeść tylko karme dla nerkowców. On ma swoją na blacie w kuchni ale chciałby mieć też diankową miske dla siebie ;) Co do jego manier to nie ma wątpliwości. Jest bardzo dobrze wychowanym kotkiem i wie, że bab nie można za bardzo tłuc ;) tylko syczy na nią od czasu do czasu :)
  9. Została na 3 godziny. Nie słyszałam odgłosów rozpaczy ;) w domku narazie sie nie załatwiła ;) ale z tym chyba nie będzie problemu. Wczoraj miała ostatni spacer o 22 a dziś po 10 jeszcze leżakowała. Wykąpana jest więc pachnie znośnie ;) wieczorem prześle do Akuchy fotki pościelowe.
  10. Dianka spała ze mną całą noc w łóżku, prawie się nie ruszając. Wita mnie jak przychodze do domu jakbyśmy się znały co najmniej od miesięcy. Dostała jednak ostrzegawczego klapsika, bo kłapneła zębami na Felka przy śniadaniu. Co prawda to była jego wina, bo dobierał się do cudzej miski ale laska musi wiedzieć, że tak się nie robi. Jeszcze wczoraj strzeliła focha jak jej dawałam tabletkę na odrobaczenie prosto do pycholka. 3 razy wypluwała, płakała, a po wszystkim rozpłaszczyła się na kanapie jak meduza i tylko jej oczy chodziły na boki :)
  11. Ojej i znowu te pochwały :oops: Niewątpliwie, wyrazy miłości są bardzo miłe, ale może jakiś wujek by się zakochał, co? :razz: Ona jest naprawdę słodka. Ciągle patrzy czy jestem i cieszy się aż jej dupka chodzi :)
  12. :) No więc coo.. Dziewczynka jest urocza! Wpatrzona we mnie, ciągle za mną chodzi, tak więc mam już dwa ogony ;) Ciągle chce się bawić, wystarczy, że klasne w ręce albo wezmę piłeczkę :) szczeka przy tym niemiłosiernie. W ogóle dużo szczeka i chrapie :mdrmed: ale tak pozatym to jest strasznie grzeczna i niekłopotliwa :) Felek nabrał gabarytów, bo ciągle chodzi najeżony :mdrmed: ciężko powiedzieć kto kogo boi się bardziej ;) choć królewnie zdarzyło się cichutko mruknąć chyba z zazdrości. Ale myślę, że wojny nie będzie :) i pięknie jeździ samochodem i zamiast windy każe mi używać schodów :shake:
  13. Dobrze :) królewicz chyba zrozumiał, że to dla jego dobra i nie ma co świrować.
  14. Póki co to nereczki umęczają Felusia. Za szybko go chyba pochwaliłam, bo dziś znów wymiotował. Pewnie będziemy się dalej kroplówkować. Biedny on jest :-(
  15. [quote name='Agnie Koty']tak myślę o nich, kiedy znajdą dom, najlepiej w Polsce. Przecież oni nie znają niemieckiego.....;)[/quote] To akurat nie problem. One zachowują się jakby nawet polskiego nie znały ;) głucholce dwa :)
  16. no dokładnie. mały to nie będzie walczył, nie podziobie. sama przyjemność umęczenia stworzonka :)
  17. ee poczekamy. niedługo u mnie na balkonie wyklują się pisklaki to dostanie jednego.
  18. Już dużo lepiej :) Apetyt wrócił, nie wymiotuje. Teraz siedzi na parapecie i tylko śline przełyka patrząc na gołębie :)
  19. Ona jest fantastyczna! Chyba nie widziałam nigdy tak radosnego psa, nie mówiąc już o warunkach w jakich przebywa. Jest przesłodka :loveu:
  20. Trzeba Brązową chyba częściej na wakacje wysyłać ;) Domek dla Marsidła to byłby prawdziwy cud :)
  21. Nie wiem czy nasze maluchy nadadzą się do pilnowania posesji ;) Ludzi uwielbiają, więc z dziećmi, które wiedzą, że pies to nie zabawka też nie powinno być problemu. Jeden z psiaków, starszy nie wydaje z siebie chyba za bardzo dźwięków, młodszy lubi poszczekać na inne psy. Miło by było dowiedzieć się czegoś więcej o chętnym domku :)
  22. bo on w ogóle jest piękny, Akuszko! :)
×
×
  • Create New...