Jump to content
Dogomania

wredne_słonko

Members
  • Posts

    1031
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wredne_słonko

  1. O matko, Betbet.. Ja się spłakałam jak dziecko :oops: Bardzo się cieszę, że Dino trafił w końcu na swojego człowieka :)
  2. Masz racje Wiewiórko :-( To co? Wracasz? ;)
  3. Patrzcie jaka mądralińska :cool3: Powiedzcie mi czy podawanie kotu kroplówki w domu jest dla niego jakieś niebezpieczne? Chodziłam z Felkiem zawsze do Ulewicza i dostawałam kroplówki do domu, a dziś polazłam do Krzemińskiego i nie dość, że za pobranie krwi zapłaciłam 3 razy drożej to sie dowiedziałam, że w żadnym wypadku nie dostane kroplówek do domu, bo może wenflon wypaść z żyły, może dostać za dużo płynu i może mu się coś z sercem stać, trzeba zmieniać łapki codziennie, żeby się jakieś zatory nie porobiły i jeszcze milion innych powodów, których mój rozumek nie był w stanie pojąć. Poczułam się prawie jak jakaś niedoszła morderczyni mojego kota :cool1: Ale dowiedziałam się też jeszcze lepszej rzeczy. Otóż on ma tak zniszczone nerki, że generalnie te kroplówki to mu nie pomogą i powinnam się przygotować na to, że mi zemrze niedługo. Co za durna krowa, toż taką śpiewkę słyszałam od nich już w grudniu. Zdenerwowali mnie od rana ;)
  4. Bo mi się smutno zrobiło pare dni temu jak wracałam z Dianką, a Felek na parapecie siedział i tak sobie patrzył, a że mieszkamy na 4 piętrze to pewnie za wiele nie widzi i jego jedyną rozrywką są balkonowe gołębie :roll: No i to był taki przygnębiający widok, jak te babcie co nie mają nic do roboty i siedzą w oknach prześwietlając sąsiadów ;)
  5. Nie ma fotów. Może dziś zrobię jak im się będzie chciało dupki poruszać. No i Felek jest poszkodowany, bo Dianka sobie jeździ w odwiedziny, a on taki samotny w domu zostaje :shake:
  6. Dokładnie. Także przez granice Cię, Wiolu raczej nie puszczą :evil_lol:
  7. [quote name='nelonik']Jakie macki wiecznosci? Brazowa wlasnie obeszla swoje osiemnaste urodziny (a ja glupia sie zorientowalam ze to juz po polnocy, myslalam ze zdaze osmego, no...) Wiola - jeszcze co najmniej ze sto lat, w zdrowiu i bogactwie, i wez Ty wreszcie wygraj w tego totka :diabloti: To już osiemnaste? A nie wygląda.. A ja nawet nie wiedziałam o urodzinach, proszę się ogłaszać następnym razem cobym mogła życzenia złożyć. No w totka, Wiolu, w totka i psów, mnóstwo psów :) [quote name='brazowa1']a propos tych Twoich zdolnosci widzenia nas w trybie ukrytym.To np:chocbym napisala,ze własnie poszlam w dzikiej rozpaczy szukac mojego psa,ktory zaginal w czarna noc (tfu,tfu),a potem sobie siedziala w trybie ukrytym i czytała bazarki,to Ty mnie widzisz?:cool3: To taka szpila w białych rękawiczkach :cool3: W związku z naszym nowym powołaniem to mamy już jakieś zadania do wykonania? Oglądam ostatnio namiętnie Kryminalne zagadki Las Vegas i trochę się ucze tego i owego i podobno są pewne sposoby na pozbycie się takich macek.. Czy będziemy współpracować z Gromitem? Wy wiecie Ciotki o co chodzi, ale pewnie ze względu na późną porę nie kojarzycie. Ja chyba za niska stopniem jestem, żeby udzielać takich informacji. Poczekajmy na Sierżanta. A poza tym to się wolę nie narażać ;)
  8. Taa.. Niestety stwierdził, że 6 psów to już stanowczo za dużo. Tato to jest taki, że trzeba mu przez płot przerzucić psa, bo sam nigdy nie podejmie takiego wyzwania ;)
  9. A Dianka miała dzisiaj zapoznanie z resztą psiaków. Trochę nie potrafiła się zachować i zamiast pokazać siebie w jakimś pozytywnym świetle to na dzień dobry, każdy dostał od niej po nosie. Na szczęście przewidziałam to i ubrałam dziewczynie kaganiec :mdrmed: Duże nie reagowały na te jej zaczepki ale małe troche nastraszyła. Mimo wszystko po godzinie już harcowała z dwoma jorczkami po ogrodzie :) A rano myślałam, że będę wam pisać o jakiejś masakrze a tu taka niespodziewajka :) Tato się zakochał i powiedział, że mogę ją już zostawić na zawsze. Eh. Marzyciel ;)
  10. Tylko gdzieś na osobności, bo macki sięgają nawet internetu :mad:
  11. No tak. Te małe bestie są najgorsze. Niewinne takie a w nocy zakradają się właścicielom do gardeł. Dlatego nigdy nie będę miała szczeniaka-to urodzeni mordercy.
  12. Sopot.. :) A tak w ogóle nie wiem skąd tak sobie wymyśliłaś, Brązowa. Toć Tobi jest znacznie ładniejszy. Przynajmniej mu zęby nie wyłażą i jest o wiele milszy :)
  13. nie odbieraj mu już tych resztek męskości. Wyimaginowane ma te jajka.
  14. Chyba raczej 'o matko, czy ten niewychowany idiota musi przy mnie lizać sobie jajka?' ;) Tuptusie trzymają linię więc raczej nic nie urosły :)
  15. O matko, Aga, ja to chyba będę płakać.. To takie szczęście, że Zosieńka spotkała Ciebie na swojej drodze :loveu:
  16. Jak ją zaraziłaś tą swoją chorobą to nic nie wiadomo. Zresztą nie spodziewałam się tego po Tobie, Wiewiórko. Taka miła, taka kochana.. A tak naprawdę przyjechałaś tylko pozarażać nasze psiaki wścieklizną. Wstyd!
  17. Szkoda strasznie, bo to uroczy pisak. Z Naną tworzyli taki zgrany duet. Ale te jego oczy to naprawdę jakieś szatańskie są. Ja się o Nanę martwiłam, żeby w tym napadzie agresji nie odgryzł się na niej, ale Brązowa mówi, że to cwaniara jest i ma na tego wariata sposoby. Oby ;) Biedny chłopiec :shake:
  18. No ludzie muszą być fajni skoro spodobała im się taka Nuka zepsuta przez jakiegoś szalonego fryzjera ;) Ona wiedziała o co chodzi, wlazła od razu na tylne siedzenie auta jak do swego, a panowie, którzy po nią przyjechali, chórkiem, tak radośnie 'już jest nasza'. Fajnie tak :)
  19. bo on napewno da się tak odrazu wymiziać :evil_lol:
  20. Tyle, że ludzi się leczy, a w 3mieście podobno chemii ani radio terapii dla zwierząt się nie wykonuje.. :-(
  21. Guzy Dianki były złośliwe.. Jeśli nic nowego jej nie urośnie to za 3 miesiące mamy się zgłosić na badania kontrolne czy nie ma przerzutów do narządów wewnętrznych.
  22. ee.. a bo ja wiem :roll: Pisałam ostatnio, u Dianki, że sierść mu się ładna, domowa zrobiła. Je, śpi, gania niewidzialnych kolegów, poluje na gołębie przez szybę i czasem uda, że chce pacnąć królewnę ;) gotuje ze mną, je, zmywa, pisze licencjat, siusia, kąpie się i śpi.
×
×
  • Create New...