-
Posts
1031 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wredne_słonko
-
Felek ma szelki. Piękne, nie indiańskie. Różowe :mdrmed: Po domu chodzi całkiem nieźle, ale na ogrodzie kompletnie dziczeje. Chce iść wszędzie i zapolować na każde skrzydlate stworzenie i pancia już dla niego nie istnieje w tym momencie :-( Dianka napędziła wszystkim wczoraj ogromnego stracha. Dostała w piątek biegunki, ale to się zdarza więc nikt się nie zmartwił. Za to wczoraj popołudniu dołączyły się wymioty. Byliśmy akurat na mazurach, a to jakaś wieś(wybacz Akuszko). Żadnych wetów osiągalnych wieczorami. Na szczęście miałam felkowe leki przeciwwymiotne więc troche jej to zatrzymało ale i tak przez noc się bardzo męczyła więc rano wróciliśmy do domu. Teraz jest na kroplówkach bidulka. Wygląda generalnie jak zatrucie pokarmowe, ale ona jada tylko swoją karmę. Mogła coś na spacerze podjeść ale ja ją zawsze tak pilnuje..
-
Dianka faktycznie jakoś młodzieńczo wygląda. Nie spotkałam się jeszcze zeby ktoś dał jej więcej niż 3 lata. Dopiero jak mówie, że ma 11 to ludzie kiwają głowami i mówią tak tak, no w sumie widać ma taki siwy pyszczek. Też mi coś. Ona wcale nie jest jeszcze siwa :) A Masunia to Dianka unika jak ognia. Cyba onieśmielają ją takie duże psy. Felek, no niestety, coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy za światem zewnętrznym. I można go zobaczyć albo wytęsknionego na parapecie, albo z Lechem. Twierdzi, że tylko to daje mu radość. Może powinnam go posłać na odwyk :roll:
-
O matko. Czyli co? Takie szelki są modowym faux pas wykonanym na psie? Ja się zastanawiałam czemu inne psy Dianki nie lubią. A one po prostu nie chcą się z wieśniarą zadawać.
-
Dianka ma się fantastycznie :) jak będę miała chwile czasu to prześle Ci kilka fotek :) No a Feluś biedny.. Nie jadł, wymiotował, kreatynina mu skoczyła i mocz się wstrzymał. Dostał jakieś syropy i tabletki. Naszczęście od trzech dni nie wymiotował i od dziś znowu je bez wspomagaczy typu relanium. Ale mimo wszystko smutny taki jest, ciągle śpi. Już nie przychodzi na dzwięk budzika rano do łóżka się ze mną przywitać, nie wita przy drzwiach jak przychodze do domu :-(
-
O jak super! Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć tą Dinkową przemianę :) No i Akucha ma racje z tym brykaniem po jedzeniu. Psy mogą dostać wtedy skrętu żołądka i bez szybkiej interwencji weta umierają. A takie ataki mogą świadczyć o wielu schorzeniach. Nerki, wątroba, cukrzyca. Ale mam nadzieje, że to nic złego :)