Jump to content
Dogomania

wredne_słonko

Members
  • Posts

    1031
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wredne_słonko

  1. Millarca to jest fantastyczna dziewczyna :) A Marniaczek może dostał pechowe imię..
  2. Napewno. W czwartek jej się rano zdarzyło a w piątek i sobote to już ją rozłożyło. No ale w sumie.. To już zamiast z kuchni mogłaby korzystać z łazienki ;)
  3. Mnie się zdaje, że to nie jest kwestia przyzwyczajenia. Ona poprostu została do tego stworzona. Serio. Pierwsze kroki w domu skierowała właśnie na poduszkę, a jak jej nie zawołam na siusiu to potrafi nawet do 11 się wylegiwać mimo, ze ja już dawno wstałam.
  4. [quote name='brazowa1']własnie to chcialam powiedziec-zarazki,wszedzie zarazki![/quote] Jak roznosisz zarazki to ja Ci kupie mydło antybakteryjne :evil_lol: Masz racje Kasiu Felicjan to istny kameleon. Albo Akuszce się na wzrok rzuciło :roll:
  5. Ta poduszka to dla diankowego zdrowia psychicznego. Co by jej w nocy jakiś koci dręczyciel nie nadepnął na królewskie ciałko ;) Brązowa, a co Ty chciałaś złośliwie komentować? Czyżby się nie należało dziewczynce leżeć na pościeli? :razz:
  6. A Felka gdzie wyrzuciłaś z fotki :cool3: No fotka z wczoraj.
  7. No nie wiem. Takie normalne jakieś :lol: takie całościowe, żeby odrazu płuca sprawdzić, bo te guzy co miała to mogą się na płucach odnowić, więc tak profilaktycznie.
  8. No właśnie ona nie zjada na spacerze żadnych śmieci, ale generalnie tylko tą ewentualność teraz mogę brać pod uwagę. Prześwietlenie miała dobre. Może faktycznie to jakiś wschodni wirus.. Albo ta ruska wódka jej zaszkodziła ;)
  9. Felek ma szelki. Piękne, nie indiańskie. Różowe :mdrmed: Po domu chodzi całkiem nieźle, ale na ogrodzie kompletnie dziczeje. Chce iść wszędzie i zapolować na każde skrzydlate stworzenie i pancia już dla niego nie istnieje w tym momencie :-( Dianka napędziła wszystkim wczoraj ogromnego stracha. Dostała w piątek biegunki, ale to się zdarza więc nikt się nie zmartwił. Za to wczoraj popołudniu dołączyły się wymioty. Byliśmy akurat na mazurach, a to jakaś wieś(wybacz Akuszko). Żadnych wetów osiągalnych wieczorami. Na szczęście miałam felkowe leki przeciwwymiotne więc troche jej to zatrzymało ale i tak przez noc się bardzo męczyła więc rano wróciliśmy do domu. Teraz jest na kroplówkach bidulka. Wygląda generalnie jak zatrucie pokarmowe, ale ona jada tylko swoją karmę. Mogła coś na spacerze podjeść ale ja ją zawsze tak pilnuje..
  10. Dianka faktycznie jakoś młodzieńczo wygląda. Nie spotkałam się jeszcze zeby ktoś dał jej więcej niż 3 lata. Dopiero jak mówie, że ma 11 to ludzie kiwają głowami i mówią tak tak, no w sumie widać ma taki siwy pyszczek. Też mi coś. Ona wcale nie jest jeszcze siwa :) A Masunia to Dianka unika jak ognia. Cyba onieśmielają ją takie duże psy. Felek, no niestety, coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy za światem zewnętrznym. I można go zobaczyć albo wytęsknionego na parapecie, albo z Lechem. Twierdzi, że tylko to daje mu radość. Może powinnam go posłać na odwyk :roll:
  11. Nie kuś! Całe szczęście, że nie przepadam za takimi małymi glutami :eviltong:
  12. No ale co po co? Nie wiesz, że kuchnia jest całkiem niezłym miejscem do załatwiania takich rzeczy? No nie mów, że Tobie się nigdy nie przytrafiło :cool3:
  13. Oh jakie to wszystko wrażliwe! Nie wysyłałam Akuszko. Spróbuje je dzisiaj sama wrzucić, a jak mi się nie uda to Ci wieczorem wyśle :) a tak z porannych wiadomości to Dianka zrobiła kupę w kuchni :cool1:
  14. Tż mnie nauczał jak się wrzuca zdjęcia na forum :mdrmed: i chyba posiadłam tą tajemną wiedzę i jutro ją wykorzystam :) A Ty co myślałaś? :razz:
  15. E.. A czym tu się chwalić? Kotem anorektykiem czy suką z obwisłymi cyckami :cool3: No mam nadzieję, że Zula się nie obrazi za zagadywanie wątku :)
  16. Naszczęście narazie nie ma go co boleć. On jest twardzielem i jestem pewna, że tylko tak nas trochę straszy ;)
  17. O matko. Czyli co? Takie szelki są modowym faux pas wykonanym na psie? Ja się zastanawiałam czemu inne psy Dianki nie lubią. A one po prostu nie chcą się z wieśniarą zadawać.
  18. No to się Ciotki wkopały. Dobrze, że ja nie wariowałam z takimi postanowieniami ;) Przemiana Dina fantastyczna :loveu: on zawsze był ładnym psem ale teraz wygląda tak radośnie :) Akuszko, Zosiu - ja tam się chwalić nie lubie. Tym bardziej gdy nie mam czym ;)
  19. Dianka ma się fantastycznie :) jak będę miała chwile czasu to prześle Ci kilka fotek :) No a Feluś biedny.. Nie jadł, wymiotował, kreatynina mu skoczyła i mocz się wstrzymał. Dostał jakieś syropy i tabletki. Naszczęście od trzech dni nie wymiotował i od dziś znowu je bez wspomagaczy typu relanium. Ale mimo wszystko smutny taki jest, ciągle śpi. Już nie przychodzi na dzwięk budzika rano do łóżka się ze mną przywitać, nie wita przy drzwiach jak przychodze do domu :-(
  20. Dzięki Neloniku :) Doedukowałam trochę siebie i naszą wetkę ;) Zobaczymy. Narazie Felek bardzo smętny
  21. O jak super! Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć tą Dinkową przemianę :) No i Akucha ma racje z tym brykaniem po jedzeniu. Psy mogą dostać wtedy skrętu żołądka i bez szybkiej interwencji weta umierają. A takie ataki mogą świadczyć o wielu schorzeniach. Nerki, wątroba, cukrzyca. Ale mam nadzieje, że to nic złego :)
  22. O kurczaki. Bardzo niedobrze :shake: zobaczymy co powie wetka. Mam nadzieje, że Dino nie wywinie jakiegoś numeru.. Chociaż już zostało potwierdzone, że psy adoptowane z sopockiego uzdrowiska w domach zaczynają chorować ;)
×
×
  • Create New...