-
Posts
1031 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wredne_słonko
-
Jestem Tycia,jestem w nowym domu i trzymajcie za mnie kciuki.
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Byłoby fantastycznie gdyby mała miała DT. Po wyleczeniu grzybka domek powinien pojawić się szybciutko, bo to taki rozczulający psiak :) -
Jestem Tycia,jestem w nowym domu i trzymajcie za mnie kciuki.
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Boże jaki malec :shake: -
Hotel to nie jest raczej dobre rozwiązanie. Po pierwsze to prawie jak schron, po drugie sporo kosztuje i wątpie, że ktoś zdecyduje się wziąć na siebie koszty utrzymania, bo wiadomo w 2 doby domu mu nie znajdziemy. Co do narkozy to może warto pogadać z wetem. Jak mi królika operowali to nie podawali zwykłej narkozy tylko jakąś czarodziejską, która podobno jest bezpieczniejsza. No ale wieku nie przeskoczymy :cool1:
-
Jestem Tycia,jestem w nowym domu i trzymajcie za mnie kciuki.
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Z tym grzybem mogłaby stworzyć z Felkiem niezły duet ;) Aniu, Brazowa pewnie wieczorem zawita na dogo i wszystko Ci wyjaśni. Ale skoro mała jest już ogłoszona to raczej ma kwarantanne za sobą. -
Chmurko.... za szybko poszłas do Nieba :(....
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dede, bardzo mi przykro. Najważniejsze, że Chmurka znalazła swoich ludzi i nie odeszła, jak setki innych psów w zimnym schroniskowym boksie, a przy swojej najkochańszej panci. Wiem, że żal za te wszystkie dni których już razem nie spędzicie pozostanie na długo i żadne słowa tutaj nie pomogą. Trzymajcie się. -
Basiu, Felek wcale nie ma 7 lat. Ktoś chyba nakłamał ;) bo ten szatan zachowuje sie zazwyczaj jak małolat. Kiedy staje się leniwy to znaczy, że parametry idą w góre.. Dziś miał badanie krwi. Kreatynina 2.1 azot mocznikowy 20.8. No i teraz mam zagadkę. Dziś usłyszałam, że norma azotu mocznikowego jest do 20, a na kartce z poprzednich badań mam napisane, że do 31 :roll: ahh te wety. Tak czy inaczej wyniki są bardzo dobre jak na Felusia :) Jutro ostatnia kroplówka i za tydzień badania kontrolne
-
Wybaczcie Ciotki ale nie miałam zupełnie czasu na internet, a nic się u nas nie działo więc nie było o czym pisać ;) No ale po dzisiejszej wizycie u weta przynosze niestety niedobre wieści.. Wyniki znów się pogorszyły i zdarza się Felowi zwymiotować. Zrobił się znacznie mniej ruchliwy. Potrafi przespać na kolanach bez ruchu nawet 3 godziny, dużo mniej się bawi i mało je. Dostaje kroplówki do czwartku i wtedy zrobimy kolejne badania. Z grzybem zaprzyjaźnił się chyba już na dobre ;) a nawet ta ich przyjaźn robi się coraz większa :cool1: Z dobrych wieści jedynie to, że waży już troche ponad 4 kilo i nadal jest absolutnie najkochańszym koto-psem na świecie :) Trzymajcie Cioteczki kciuki za Felusia..
-
Ja tam nie wiem Ciotki, ale ten muchomor to się chyba zadomowił na Felku na dobre :roll: smarujemy, smarujemy a dziś stwierdzam, że ucha coraz bardziej łyse :cool1: Kroplówek oczywiście szaleńcowi nie dało się podać :mdrmed: więc od poniedziałku będzie to już problem weta nie mój ;) A tak pozatym to nic nie słychać ;)
-
Dobry :) Myszce się zmarło niestety, ale na otarcie łez ;) powiem Wam, że właśnie wracam od weta i Felkowe wyniki są dużo lepsze. Kreatynina spadła do 2.3 norma to 1,8. Mocznik ( to jakiś dziwny przelicznik) ma 41.4 a norma jest do 31. Krew ogólnie w normie, troszeczke za mało żelaza ale już nie ma anemii, wątróbka zdrowa. Także jest super fajnie :mdrmed: Tylo grzybek ciągle nas męczy tzn. Felka bo mnie już nie :mdrmed: Dostałam kroplówki na 10 dni. Nie wiem jak ja mu je podam, bo to jest szatan nie kot :roll: W ogóle to ostatnio mama mi podrzuciła pomysl, ze Felkowi chyba przydałoby się kocie towarzystwo.. Może mieć racje, bo Felek lubi się ganiać i czaić, a ja to się nadaje conajwyżej do głaskania :roll: Jak wyleczymy muchomora i zaszczepimy Felka to trzeba się będzie nad tym zastanowić :)
-
Witam Cioteczki :) Felek przytył 0,5 kg. Szału nie ma ale zawsze coś :) Dostał dziś nową piłeczkę do zabawy, więc szaleje aż miło patrzeć :) iii ma nowa żywą koleżanke. Myszke! Bylam na noc u rodziców. Wstaje rano, jeszcze troszke ciemno i widze jakąś plame koło łóżka. Myślałam, że to jakaś psia zabawka, a to mysza była:crazyeye: malusieńka, jeszcze dziecko. Biedna jakaś jest, słaba i w ogóle :shake: Nie mam pojęcia jak znalazla się na piętrze u rodziców. Mam nadzieje, że zadna mysz nie zrobiła sobie tam porodówki :mdrmed: Tak czy siak nie można jej było tam zostawić, więc Felek ma towarzysza :) O dziwo w ogóle na nią nie reaguje :cool1:
-
To nie surowizna Cioteczko. Gotowane było dla psów przygotowane, bez dodatków itp. więc raczej nic mu nie będzie :) A szamał kurczaka, aż było miło patrzeć :) Felek też lubi hałasować w nocy. Zabawy z myszką o 4 nad ranem, namiętne kopanie w żwirku, chodzenie, miauczenie, używanie krzesła w roli drapaka :mad: Skoro ci ludzie tak się zaangażowali, to chyba musiało im zależeć na koci.. Bardzo dziwne i smutne. Pani się nie wysypia biedna. Ciekawe czy mają dzieci :roll:
-
Felek zjadł dziś swojego pierwszego kurczaka od kiedy jest u mnie. Złodziej zwinął udko ze stołu i okazało się, że królewskie podniebienie jednak zjada kawałki większe od paznokcia, a nawet kości!(naszczęście interweniowałam w pore ;) ) Troche więcej pije i się troszke martwie, ale taki gotowany kurczak nie powinien mu chyba zaszkodzić?
-
Kolejny mc rotka,w Sopocie.Wotan MA PRAWDZIWY DOM :) :) :) :)
wredne_słonko replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Piękna mordeczka :loveu: Taka niewinna :) -
Nie mam kabla. Taka czerwona okrągła plamka hmm jakaś taka szorstka w dotyku :roll: Do magika ide dopiero jutro jeśli w ogóle przyjmuje ;) sama sobie postawiłam diagnoze po tym jak koleżance która ma zagrzybionego kociaka też wyskoczyły podobne cuda na ręce :roll: Poczytałam troche w necie i mówią, że ludzie faktycznie rzadko się zarazają. Jakas felerna jestem ;) I w ogóle powinnam się wygotować we wrzątku i spalić dom, bo podobno to dziadostwo może całe życie prześladowac.. Teraz pytanie czy puścic z dymem także winowajce :diabloti:
-
ee nudy u nas :cool1: mogłabym Wam pisać codziennie, ale kurcze on tylko je, śpi, bawi się koleżanką myszką i ciągle miauczy :mdrmed: Dziś zdobył się na odrobine szaleństwa i polizał serek na kanapce i okazało się, że królewskie podniebienie nie przyjmuje pokarmu przekraczającego wielkość małego paznokcia ;) dziś trzeci raz spadł z biurka. Tata stwierdził, że go kiedyś zabije, ale przeciez nie moja wina, że to taka sierota :evil_lol: aa i z radosnych wieści - zaraził mnie grzybkiem :p