Jump to content
Dogomania

kasia_r

Members
  • Posts

    1035
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia_r

  1. [quote name='luka1']dzis sie polowanie widocznie nie powiodło. No cóż, czekamy na jutro. Dopadła mnie grypa zołądkowa, ale co tam jakoś przetrwam, aby tylko psina dojechała. Ma tam budkę wyścielona kołderką (niestety słoma jeszcze nie dojechała), no i jedzonko. Czym chata bogata. Zobaczymy czy mu sie spodoba?[/quote] No właśnie.... cisza..... A grypy bardzo Ci współczuję, choć trwa tylko 3 dni. Jak miałam swoją, to chciałam umrzeć. Tylko kibel trzymał mnie przy zyciu :cool3:
  2. Dziewczyny, mnie się wydaje, że najważniejsze jest złapanie suni - matki i opatrzenie jej rany u weta. Może konieczna będzie amputacja tego kikuta. Szczeniaki prędzej czy później znajdą domy, trudniej będzie z sunieczką. Kurczę, że też nie mam jak pomóc....:-(
  3. [quote name='GoskaGoska']prosimy o pomoc dla tych maluchow i ich mamy, zeby nie konczylo sié kolejnym nieszczésciem, ze ktorys z dzieciakow tez straci lapke:-([/quote] ....albo życie :-( Dziewczyny, a sunia - mama jest dzika? Czy da się ją złapać? Czy łapka jest zagojona czy to otwarta rana? Przepraszam za ogrom pytań ale to chyba ważne. Może ew hotelik dało by rade poszukać, na 2 tygodnie. Albo u kogoś znajomego na posesji, za niewielką opłatą i karmą?
  4. Linnsi, może dodaj w tytule, że sunia ma urwaną łapę. Napewno na to zwróci więcej osób uwagę :-(
  5. O matko!!!! Koniecznie trzeba matkę złapać, zobaczyć co z łapą. Tylko co z dt? Podrzucam, nie mam jak pomóc....
  6. A może można go na jakiejś ogrodzonej posesji zamknąć. Nakarmić sedalinem... Dobrze by było, gdyby ktoś mógł Ci pomóc... ehh....trzymam kciuki
  7. Łap na sedalin, tylko zapytaj weta o dawkę. Jeśli masz DT, to warto spróbować. Może popracuj (jeśli to możliwe) z nim jeszcze troszeczkę a będziesz mogła go złapać bez "usypiacza".
  8. Czy cos wiadomo o psiaku? Zostawcie mi wiadomość (odczytam dopiero w nocy). Samochodu nie będę mieć ale pokombinuje i może będę;)
  9. [quote name='magdawi']Swoją pomoc w łapaniu zaoferowała również Hanah. Tylko teraz ONka muszę zlokalizować ...[/quote] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11033228#post11033228[/URL] Magda, 2 - 3 osoby, to za mało. Zmieniaj tytuł wątku, że potrzebna pomoc ludzi z okolic. Założyłam nowy wątek, może więcej osób zajrzy!
  10. Podnoszę, bo pilne. Kto może w sobotę???
  11. [quote name='magdawi']Czy są chętni do ewentualnego łapania w sobotę z sedalinem? Może najpierw tak spróbujemy?[/quote] Mniej więcej o której godzinie? i jak można dojechać z warszawy?
  12. [quote name='magdawi']Sprawa wygląda następująco... Dostałam namiary od Emira na Pana, który może przyśpić psa . Ten Pan może zająć się sprawą dzisiaj albo jutro do południa,póżniej dopiero w poniedziałek bo wyjeżdza na interwencję.Koszt usługi 610 zł[/quote] Chyba drogo, ale jak gmina zwraca pieniądze... Wiem, że dziewczyny z wątku psów na podskarbińskiej załatwiały Pana od strzelania, ale płaciły dużo mniej. On chyba był z Płońska?? i był skuteczny. Miały jeszcze przeboje z innym Panem załatwianym przez gminę (ale to był raczej nietrafiony żart) Teraz musze już opuścić forum. Później skontaktuję się z dziewczynami. Zasięgnę informacji ;) Hmm, a może nie kombinować tylko niech Pan od Emira działa... szybko trochę ale przynajmniej nie mamy nad czym rozmyślać... Dziś nie mogę zadeklarować pieniędzy :oops:, przepraszam ale nie mam ani grosza. Spróbuję pożyczyć.
  13. [quote name='magdawi']Beka na dzień dzisiejszy gmina nie ma podpisanej umowy z żadnym schronem. Przygotowują się do umowy z Emirem. Tyle wiem z gminy.[/quote] Ale dla tego onka ktoś zaoferował dt? (przepraszam, nie pamiętam kto :oops:) To co, zbieramy ludzi?
  14. [quote name='magdawi']Już mam świeże informacje z gminy.Psa widziano wczoraj i zgłaszano do gminy (z jeszcze jakimś psem). Pani powiedziała, że poprzednio mieliśmy podpisaną umowę z Krzyczkami (porozmawiałyśmy sobie trochę) teraz chcą podpisać umowę z FUNDACJĄ EMIR uf.. jestem spokojniejsza. Będę z tą Panią w kontakcie. Czy działamy same czy zostawiamy sprawę w rękach gminy? W razie czego potrzebne są chętne osoby do odłowienia, może jednak damy mu Sedalin?[/quote] Nie wiadomo czy gmina będzie skuteczna :roll: Myślę, że nasza pomoc nie zaszkodzi. Można zorganizować odławianie. Dziewczyny, ja bardzo bym chciała pomóc i na 60% siebie oferuję. Może się tak zdarzyć, że będę musiała zaopiekować się babcią i wtedy klops, bo przepadam Magdawi, czy ta Pani, z którą rozmawaiałaś, jest z gminy? Może gmina ma kogoś, kto strzela do psów (usypiaczem)?
  15. [quote name='Ziutka']Myślę, że właśnie tak trzeba będzie zrobić - SEDALIN. Kasiu, pomoc się napewno przyda przy łapaniu, tylko nie wiem jak to wszystko cholera zgrać :shake:[/quote] Chyba psa trzeba przyzwyczaić do karmienia. Codziennie przychodzić i zostawiać jedzenie (pole do popisu dla osoby mieszkającej w pobliżu). Potem zgrać ludzi na łapankę, nafaszerować jedzenie sedalinem i złapać psa. Łatwo powiedzieć, cholernie trudno wykonać. :shake: Dziewczyny nie mam pojęcia jak to zorganizować.
  16. Jestem. To ja założyłam wątek Dakarowi, na prośbę kolegi. Karoliny (właścicielki nigdy nie poznałam). Myślę, że skoro Karolina już tu sie pojawiła, to powinna psiaka obejrzeć, bo ja jej psów też nie poznałam :oops: Super, że znalazł się dt dla onka. Co do łapania, to ja zawsze używałam sedalinu (ukryty w pasztetowej, mięsku, parówce) Ale wiem, że to niebezpieczne, bo psy różnie reagują. Może się zdarzyć, że pies jest tak zestresowany, że lek podziała z opóźnieniem. Psiak ucieknie i zaśnie, w najlepszym wypadku w krzaczorach i się go nie złapie. Znam też sytuacje, że zwierzaki zapamiętują sobie nasze kombinacje i choćby umierały z głodu, już smakołyków z niespodzianką nie zjedzą. Odstrzał kosztuje (jak chce się szybko), przez miasto (przynajmniej w Warszawie) trzeba czekać ale jest gratis. Dziewczyny z wątku psów z podskarbińskiej orientuja się najlepiej w tej sprawie - zapytajcie. Ja chyba spróbowałabym jednak na sedalin. Dajcie proszę znać, jeśli będzie potrzebna pomoc w łapaniu. Może akurat będę mogła podjechać.
  17. Dolores prosimy żebyś już nie pisała na wątku Zuźki o swoich problemach, braku czasu, wychowywaniu dzieci, krzywdzie, jak Cię spotkała, zakupach, tz-cie, pracy, metodach wychowawczych, spostrzeżeniach, ....... itd. Moim zdaniem nie są to rzeczy interesujące, bardziej interesuje mnie Zuzia! Gosiu, napisz co u klonów/rodzeństwa :lol:.
  18. [quote name='dolores181'] pracuję w najnowocześniejszej piekarni w Polsce i wypiekam wasz chleb powszedni.[/quote] :roflt::happy1:
  19. Wiolka Wiolka, wstrzymaj się do wizyty przedadopcyjnej :eviltong: ;)
  20. [quote name='gosia15']Z Warszawy przyjechałyśmy ok. 4-ej rano w czwartek. Zuzia spała w koszyku obok łóżka mojej córki w jej pokoju. Rano mój TZ pojechał do pracy nie poznając Zuzi. Wieczorem ja pojechałam do pracy a TZ jeszcze nie było. Trochę obawiałam się jak Zuzia na niego zareaguje więc powiedziałam córce żeby w razie warczenia zamknęła ją w swoim pokoju. Po jakimś czasie zadzwoniłam do domu i pytam: i co, i co? Warczała? Kąsała? A córcia na to: no co ty- tata siedzi na fotelu a Zuzia obok przymila się o mizianie. I tylko raz warknęła zaraz jak wszedł do domu. :eviltong:[/quote] Świetne wieści :multi: Dziękuję
  21. [quote name='Poker']Z transportem do Warszawy nie byłoby problemu.Tylko czy sąsiadka jest przygotowana na żywiołowego szczeniaka i wydatki związane z jego sierścią? Pekińczyk nie wymaga takiego nakładu sił i środków. Ale na razie czekamy na wizytę u wiolka25,jak wypadnie pozytywnie,to Tupi pojedzie do Gliwic.[/quote] Sąsiadka chciała kupić pekińczyka z allegro :roll: Moja mama wybiła jej na razie pomysł z głowy. W grę oczywiście wchodzą inne 9małe) rasy, nie tylko pekiny. Trzymam kciuki za wizyte i oby się ktoś z Gliwic znalazł
  22. To ja w takim razie czekam na rozwój sytuacji. W sumie jeśli moja sąsiadka by się zgodziła, to byłby problem z transportem (do Warszawy) Trzymam kciuki
  23. [quote name='wiolka25'].niewiem dlaczego tak trudno uwierzyc ze mam czyste intencje.pozdrawiam[/quote] Wiolka, musisz zrozumieć ostrożność dziewczyn. Na forum różne rzeczy się dzieją, również niedobre. Nieudane adopcje, pseudoholowcy, rozmnażacze! Choć to niemiłe ale zapraszam do lektury. Ostrożności nigdy za wiele, jeśli chodzi o dobro psa. Jesteś nowa na forum, nikt Cię nie zna. Nie dziw się dziewczynom, bo one później nie mogły by spać ;). Z resztą odpowiadają za jego dobro, zdrowie, życie. A Tobie sie krzywda nie stanie, a może świadomie zyskasz przyjaciela na wiele lat. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...