Jump to content
Dogomania

kasia_r

Members
  • Posts

    1035
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia_r

  1. Akucha, cudo dziewczyna!!! :loveu: miodzio :loveu: kolor identyczny ale z buzi nie podobne :lol: Twoja Tina jest sympatyczna i współpracuje z psami a mój Józio tylko jak ma dobre dni :evil_lol: och, fajne są kociska :loveu:
  2. o masz, i co ja mam napisać? :-( pewnie lekarze proponują sen...:-(
  3. Marzena, rozsyłąm wieści o Gustawie. Może zrób oddzielny wątek, będzie mniej bałaganu. Nowi ludzie na wątku w pierwszym poście przczytają o co chodzi. A teraz tylko garstka ludzi wie o sprawie.
  4. [quote name='akucha'] Józef jest cudny!!!!!!!!! Mam prawie identycznego wiewióra w domu, też podkrada ciasteczka. Zainspirował mnie "irokez" na grzbiecie Józia :evil_lol:. Tez mam maszynkę...[/quote] Akucha, dawaj foty wiewióra :cool3:
  5. [quote name='akucha']Podduszona tez może być :loveu: Dupcia cudna! Ale ma ucholce, co? Widac, że rośnie :evil_lol: Kasiu, ale masz też fantastyczna kotę!!!! Lubi słodkie?[/quote] Hehe, ten szary kot, to Pan Józio. Znaleziony, błakał się ze skorupą ropną na grzbiecie. Szperał po śmietnikach, walczył o swoje z dachowcami. Trochę mu zostało z dawnego życia i lubi kraść jedzenie, grzebać w garnkach. Poza tym jest kastratem, to i pojeść lubi :lol: Teraz ostrzygliśmy go "na hiene" ludzką maszynką do golenia :diabloti: Za karę, bo nasikał na walizkę brata!!! (eeetam, nie za karę :evil_lol:. On ma bardzo grube futro a teraz zaczął się sezon grzewczy. My go strzyżemy na lato i na zimę. Kot od razu odżywa.) Oto Józio Szary [IMG]http://i37.tinypic.com/fx48zp.jpg[/IMG] koty do domu znosi tata (zwłaszcza puchate), my z mamą raczej psy ;)
  6. [quote name='lavinia']udusiła małego bezbronnego pieska :angryy::mad: tragedia :diabloti:[/quote] oj tylko do zdjęcia! poza tym ona nie jest bezbronna :diabloti:
  7. A to dzisiejsze zdjęcia. Fifi żyje :cool3: [IMG]http://i38.tinypic.com/2hg4x7t.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/15dx3k8.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/2ro6h37.jpg[/IMG]
  8. Wczoraj wklejając zdjęcia z Fifi wyłączyli mi internet :mad: zatem c.d. z wczoraj: zrobić zdjęcia Fifi, gdy się bawi, graniczy z cudem..... chyba że...... [IMG]http://i37.tinypic.com/334nqqv.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/2e48zz7.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/30abe2x.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/2r3jlz4.jpg[/IMG] .......chyba, że troszkę się ją poddusi* :diabloti: [IMG]http://i33.tinypic.com/mra63q.jpg[/IMG] *Dziewczyny, proszę nie zabierajcie mi Fifi i nie nasyłajcie TOZu. Rzeczywiście broniłam się przed jej gryzami. Fifi nie ma normalnych zębów, ona ma szpilki i uścisk szczęki 2 tony!!!
  9. [quote name='lavinia']nareszcie są foty :loveu::loveu:[/quote] Obiecuję się poprawić. Teraz miałam brata w domu i troszku załatwiania rzeczy na mieście. Fifulec już wychodzi na dwór. Nie podoba jej się tam w ogóle. Zimno, mokro, wietrznie... brr. Mama uszyła jej kubrak ale też się nie podoba. Fifi załatwia się w domu ale na spacerze robi zawsze siusiu i co drugi spacer kupe, oczywiście na betonie, bo trawniki się też nie podobają. Poprostu mądra bulwa mi rośnie :cool3:
  10. Goście byli: [IMG]http://i34.tinypic.com/idf9sg.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/21a026b.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/10mquqp.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/21cxd3d.jpg[/IMG]
  11. Jestem wam winna trochę fotek. Proszę :loveu: Ten Pan na końcu poduszki, to mój tata :evil_lol: [IMG]http://i36.tinypic.com/31294k8.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/16gy0pv.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/287gqxt.jpg[/IMG]
  12. [quote name='erka']Irena pojechała dzisiaj na Czerwona Góre, chciała złapac ta sunie bez lapki ze szczeniakiem, bo przeciez nie ma co liczyc na te opiekunki:cool1:. Okazało sie,że sunia ma znowu cieczkę:diabloti: i gdzies biega ze stadem psow, a szczeniak razem z nia. Sprobuje jeszcze pojechac jutro, może ja spotka. O tyle sytuacja nie jest dramatyczna,że zrobiono tam tym psom, jakieś prowizoryczne schronienie i dostaja jesc. Dla suki jest podobno nawet jakieś miejsce, tylko trzeba ja zlapać,a potem, jak juz będzie mozna wysterylizować[/quote] Ok, to pewnie trzeba zrobić zbiórkę na sterylkę. Rozejrzę się za fantami na bazar. A może spróbować na sedalin, póki jeszcze nie ma trzaskającego mrozu? Tylko jak to zrobić, żeby właśnie suka zjadła smakołyk z niespodzianką a nie inne psy???
  13. [quote name='Kaladan']Hmmm z tego co widzę, to ta sunia jest z mojej okolicy. Ja mieszkam 20km od Staszowa. Spróbuje się czegoś dowiedzieć.[/quote] Super by było :oops: Dziękuję! mam ogromny sentyment do seterów, bo moim pierwszym w zyciu psem była właśnie seterka irlandka. A jak widzę tą bidę, to mi się serce w talarki kroi, te warunki, wyraz oczu... :shake:
  14. Trzymamy kciuki z całych sił!!!!!!! Bidak mały.
  15. Abra, czy coś szczególnego potrzeba dla psiaka? tzn jeśli coś potrzeba, to wal śmiało. Myślę, że dogo pomoże! Wiem, że w środę będzie badanie i wtedy będzie wiadomo, co potrzeba ale może już teraz coś wiadomo? Jeśli zgodzą się w lecznicy, można ustalić grafik odwiedzin. Może ktoś zechce od czasu do czasu zajrzeć do psiaka, poćwiczyć, poprostu z nim pobyć. Serce mam już w kawałkach, jak myślę o tym biedaku... Jak można nie udzielić pomocy i codziennie przyglądać się męce?????????????? Czy coś wiadomo co z sunią? Moze można ją poprostu pożyczyć na "badanie" i zrobi się sterylkę aborcyjną. Właścicelom się powie, że było ropomacicze i albo śmierć albo operacja? (nie wiem, gdybam, myślę głośno, bo żal kolejnych szczeniaków i tej suni rodzicielki) Trzymam kciuki.
  16. Kurcze, niedobrze :shake: Może na tej wsi poprostu musiał pełzać do miski, do kogoś kto pogłaszcze... pewnie to była jego walka o życie. Teraz opadł z sił, może poddał się? Jest w nowym, obcym miejscu. nie wie co się dzieje... Kochany wytrzymaj!!!
  17. Cud miód :loveu: Wspaniała Dziewczyna!
  18. Cudowne zakończenie :loveu: :loveu: :loveu: usuwam już z podpisu Zeusa
  19. [quote name='kasia_r']a ja sobie fotek życzę! :cool3:[/quote] Zwierzusiu, nie chcę być nudna :razz:
  20. [quote name='Linssi']fajnie jest powiedziec ze rece opadly. troche ciezej jest wybrac sie po ciemku do lasu i szukac psow. przeciez my tez pracujemy! Jak wychodze z pracy to jest juz ciemno!! proponuje zajrzec na watek kielecki i zobaczyc ile psow pod opieka maja wolontariusze z kielc. skad zatem mamy wziac pieniadze na weta z warszawy ktory strzela srodkiem usypiajacym do psow??? no skad?? nie mamy co zrobic z psami ktorych nam przybywa CODZIENNIE z samych Kielc! chcialysmy pomoc ale jak mamy to zrobic skoro nie mieszkamy tam na miejscu? Erka rozmawiala z tymi babami (nie nazywajcie ich raczej opiekunkami) i za cholere nie mogla sie od nich NICZEGO dowiedziec. co wiecej, troche zaczyna doby brakowac zeby pomoc wszystkim. sorry dziewczyny, ale mnie tez rece opadly.[/quote] Czy ja mówię, że facet od strzelania ma być z Warszawy? Może można załatwić kogoś od was, z rejonu. Napisałam, że jeśli uda się dogadać z babami (nie opiekunkami ;)), to może można poprosić dogomaniaków o pomoc w łapaniu (jeśli babska załatwiły już kojec) Oczywiście, jest to sprawa beznadziejna ale bez szczegółów, gadania z tymczasowymi opiekunko - karmicielkami niec nie da się zrobić. Czasem myślę sobie, że w takiej sytuacji lepsze jest schronisko (micha bylejakiego jedzenia, dach nad głową) niż tułaczka, zimno, niebezpieczeństwa. Pamiętajmy, że sunia ma urwaną łapę... Czy wasz tymczas na działce jest aktualny (z tego co wiem, moga tam psy trafićdopiero po szczepeiniach?) My z dziewczynami szczepiłyśmy dzikiego psa na wolności (przygotowywałyśmy go do wyjazdu, bez DT) Na wolności dostał szczepionkę, a w łapaniu pomogła straz miejska.
  21. Szczerze, to mnie ręce opadły. Czy nie można dojśc do porozumienia z opiekunkami? Tylko wy macie na nie namiary i możliwość dogadania się. Porozmawiajcie z babkami tzn co planują, co mają do zaoferowania, czy kojec jest załatwiony i czy tylko nie udało im się złapać tych psiaków. Może jak już coś da się ustalić, będzie można zrobić apel do dogomaniaków z rejonów, żeby pomogli w łapaniu. Być może da się załatwić profesjonaliste, który strzela? ... bo w sumie to nie wiadomo na czym stanęło? moja znajoma z Niemiec odpada, bo ze śląskiego schronu zabrała 18 psów, więc ma czym się zajmować na najbliższy czas....
  22. Myślę, że dogo pomoże w sterylce aborcyjnej (bazarki, zbiórka, transport itd). Wolę, żeby już żadne szczeniaki się nie rodziły, Ani u tej baby ani nigdzie więcej - dopóki nie poprawimy losu już żyjących zwierząt!
  23. Przez pewien czas jeździłam do Oskara (od Asif1). Oskar miał wizyty dość częste (2-3 razy dziennie) i długie. Naświetlania lampą, smarowanie odleżyn, miał specjalny przeciwodleżynowy materac. Oskar jak się cieszył i kręcił, też nie trzymał ani moczu ani kupy. Miał identycznie wykrzywione nóżki, też wypadek samochodowy, też brak pomocy w najważniejszym czasie - czyli od razu po wypadku, i też pełzał... Poczekamjmy do poniedziałku, do tego co powiedzą specjaliści. A rehabilitacja chyba im częściej tym lepiej :roll:
  24. a ja sobie fotek życzę! :cool3:
  25. Może potrzebna fizyczna pomoc? lub poprostu odwiedziny w lecznicy?... Może coś innego potrzeba? Czy jest możliwe wysterylizowanie suni ,która została na tej wsi?
×
×
  • Create New...