Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Gdzieś znalazłąm radę na podobny problem - nagranie dźwięków ulicy i odtworzenie ich w domu.. porzez nagradzanie, karmienie smakołykami i zabawę przy tych dźwiękach ponoć efekty były zadawalające. Może jako wspomaganianie pozostałych działań? No i mów do niej ,że jest odważna , mądra itp. A czy widzi co dzieje się po drugiej stronie ulicy? Co prawda to troche ryzykowne ale ..przecież jest na smyczy. Może widok osoby znanej i lubianej po drugiej stronie podziałałby zachęcająco?
  2. Pewnie że może być sobota po południu... tylko chciałabym...zobaczyć hienkę....:loveu: Pozwolisz?:multi: Nie bój się tej Ci nie zabiorę:evil_lol:
  3. Muchola ..Muchola ..aj ty mucholcu..mizianie wirtualne
  4. Agnie cieszysz sie ? Listopad a Ty znów masz afrykański klimat:evil_lol:
  5. I wybaczcie ,że to znów ja..ale ciekawa jestem co o tym myślicie. Wczoraj na spacerku ( Fiśka na smyczy bo superciemno) spotkałyśmy pana z malutką yorkczycą ( dorosła ale jakaś miniatua ..dosłownie myszka) Figa wystartowała do yorci serdecznie izabawowo, tamta w przeraźliwy , pełen autentycznej grozy krzyk. A jej pan..do mnie: niech pani ją ( Figę) puści.., przecież widzę ,że jest grzeczna i nic jej nie zrobi.." Na moją uwagę ,że przecież jego sunia się strasznie boi ,więc jednak tego nie zrobię.. odparł ,że jyorcia to jazgotliwa histeryczka i w ten sposób nie ma szansy na zabawę z innymi psami skoro boi się nawet grzecznych niewielkich szczeniaków... Jakaś racja w tym jest..ale ..co myślicie o takim rzucaniu na głęboką wodę?
  6. Fizia w miarę delikatnie bierze z otwartej , płaskiej dłoni i jak jest wystraszona to raczej spokojna niż "nakręcona", zresztą Madzia daje jej przysmaki z rączki. Ale.. ponieważ jak rozumiem formuła wątku jest taka ,że szczerze sobie gawędzimy to ja sie Wam do czegoś przyznam. Na pewno nie podejrzewałyście mnie o taką głupotę...:crazyeye: Otóż zabrakło mi dziś rano przysmaków i Fizia znów się zaparła na smyczy. Więc ja wiedziona instynktem podeszłam do niej , kucnęłam , pogłaskałam i wytłumaczyłąm ,że jest odważną , mądrą sunią i nie boi się głupich drzwi. Fizia grzecznie wstała i podreptała ze mną. Czemu do licha nie zrobiłąm tak wcześniej?:angryy: Zablokował mnie chyba natłok informacji ( czasm sprzecznych) o różnych metodach szkolenia ( nie to żebym ich nie doceniałą , są skuteczne i sama z nich z powodzeniem korzystam) o niepotrzbnym "uczłowieczaniu"...a jednak. skoro postępowanie z psem jak z człowiekiem , jak z dzieckiem ( naturalnie ,że nie w każdej sytuacji) się sprawdza? Czemu nie zaufać ,że pies rozumie NASZE SYGNAŁY USOPAKAJAJĄCE? Pies wysyła do nas SWOJE psie sygnały i może oczekuje ,że MY zareagujemy "po ludzku" a nie po psiemu( ziewanie, odwracanie się itp.) Może to działa na niektóre psy a na inne nie? Poza tym chyba nie doceniłam mimo wszystko ,że Fizia pomimo ,że jest u nas od jakichś 2 miesięcy dopiero po prostu przywiązała się i nauczyłą wyczuwać nasze intencje, "rozumieć" a może bez cudzysłowu.. rozumieć nasze słowa i ich znaczenie. Pewnie dla Was to nie jest żadne odkrycie ale ja byłam wzruszona ,że nie muszę klikać , dawać przysmaków, żeby pies spełnił moje oczekiwania.. Ale odkrycie co?:oops: :oops: :oops: Czy Czoko boi się samego kaptura też?
  7. Musiu ,życzymy żeby domek wreszcie Cię znalazł...:loveu:
  8. Czekamy na wieści od Luńki..trzymamy kciuki ludzkie i psie
  9. Witajcie cioteczki... Agnie a która hiena w końcu do Ciebie trafi? No i czy poradzisz sobie z niedysponowaną kocicą i psiakiem ( nie mówiąc o całej reszcie menażerii?):evil_lol: Jeśli pozwolisz zjawiłabym się u Ciebie w niedzielę rano ( chyba że wolisz sobotę po południu?) Wybierz co Ci bardziej pasuje... No i dziewczyny jak ktoś zachwyca sie Fiśką to ja od jakiegoś czasu mówię ,że są podobne do wzięcia. Niestety na razie to tylko zachwyty są :shake: Ale gdyby to biorę namiary od chętnych....
  10. Otóż to...pies zawsze powie swoim zachowaniem co mu sie złego stało....:placz: Wiadomość z ostatniej chwili.. Madzia dzwoniła ,że udało jej się Fizię przekupić na wejściu biszkoptem....no może zaopatrzę dziecko w mięsko..da lepszy i szybszy efekt!
  11. Oj 17 lat to jeszcze dzieciak w gruncie rzeczy..ale żeby chłop stary co mu łeb siwieje zachowywał się podobnie? Domyślasz się może kogo mam na myśli:mad: :evil_lol: No i faktycznie widzisz co Ty naprawiasz to inni psuja strasząc zwierzaka...jak ma biedak się nie bać jak go w domku straszą?:shake:
  12. Dzięki za wsparcie. Mieszkamy na 1 piętrze i właściwie Fiśka boi się tylko odcinka mniej więcej półmetrowego WYŁĄCZNIE przy wchodzeniu na klatkę. przy wychodzeniu widocznie spacerek jest wystarczającą pokusą:lol: Drzwi niestety blokują się w sposób prostacki czyli na tzw docisk( otwiera się je szeroko i w którymś momencie podłoga klatki jest ciut wypuklejsza i "przytrzymuje" drzwi. Madzia musiałaby chodzić z cegła:shake: a Fizia i tak miałaby pietra:-( . Zobaczymy.. o dziwo było już dobrze i nagle znów zaczęła się bać .. ( a drzwi jej nie trzepnęły na nowo) może tak jak u Gansia to wiek taki czy inne licho?
  13. Bo nie wiesz jaki owoc dostaniesz wyjący czy rozrabiający . Powiedz sobie ,że będzie i wył i rozrabiał od razu poczujesz spokój
  14. O..sama coś przed chwilą wymyśliłam.. Oceńcie mój pomysł, dobrze? Spróbuję zablokować drzwi ( a więc będą otwarte) i jak będę wracała z Fiśką to biegnąc wesolutko wlecimy przez te drzwi rozpędem no i oczywiście nie omieszkam pochwalić i nagrodzić ze śmiechem i radością:evil_lol: Tylko boje się ,że już zawsze będę wlatywała pędem na klatkę ..a co będzie jak dostanę zadyszki?:oops: Bo psiaki łatwo tworzą rytuały niestety....
  15. Dzięki za obszerną wypowiedź:loveu: No ja właściwie właśnie tak próbowałam ( drzwi można zablokować popychając je aż się zablokują a na to trzeba siły ,której Magda nie ma ( tu niestety jest ten problem bo co ja naprawię to Madzia oczywiście niechcący "zepsuje") Najgorsze jest to że Fiśka bezbłędnie odczytuje nastrój.Widzi Madzi bezradność i to sprawia ,że bardziej się boi.Kiedyś wspomniałam ,że psa wychowują w dużej mierze inni ludzie. Ich stosunek do psa ma ( tak uważam) kolosalne znaczenie. Oczywiście można potem zmimeniać nastawienie i zachowanie psa ale to zawsze troszkę trudniej, prawda?O ile byłoby nam łatwiej oduczać psa lękliwości gdyby inni ludzie zachowywali sie neutralnie? Nie uważam rzecz jasna ,że mają taki obowiązek ale mówię o samym fakcie.
  16. Agnie to koniecznie muszę dostarczyć Ci akcesoria i może pozwolisz mi popatrzeć na Pigwę?:angel: :cunao: :laola:
  17. Dzięki wielkie loozerko za pamięć:loveu: A ja się nie mogę sprężyć do zrobienia zdjęć:oops: :oops: :oops: a niedługo to nie uwierzycie że Fizia ( muskularna sprężynka)to ten sam wielkooki chudzielec....:crazyeye:
  18. Mucha ! Mucha! Mucha!:multi: :lilangel:
  19. No i raczej blisko jej obecnego miejsca pobytu. no bo wozić przez pół Polski ? Kurcze...Lunka nie martw się ciotki będą myślały
  20. Owocowe Hienki proszą ciotki o zainteresowanie:placz:
  21. No toż właśnie dlatego ,że pulpetuś ciotki muszą się postarać bardziej:evil_lol: Fruwaj Mucholko:loveu:
  22. O rany... Ciąża....trwa chyba ze dwa miesiące? Biedulka...
×
×
  • Create New...