Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Jowito jednym słowem zdrowe ,szczęśliwe koty... tylko pozazdrościć:diabloti: A ja szukałam podobno malutkiej suni... no i Fiśka wczoraj się ważyła 11 kg:crazyeye: Chyba ktoś tu przesadza... przecież 3 tygodnie temu było to 8,5 kg ( na tej samej wadze):evil_lol: Robi się z niej baba jak tur... w tym tempie to efekt molosa wielce prawdopodobny:diabloti: :lol: :loveu: Bo byłyśmy w przychodni ( Fizia trzepie uszami). Było czyszczenie ucholi w środku( bardzo grzeczne .. tylko tylną łapką wystukiwała do wtóru jak ją tam w środku pani pielęgniarka czyściła).Dostałam jeszcze maść do domu . Poza tym Fizia dostała Biostyminę i Engastyl na wzmocnienie odporności ( no bo jednak czasem kaszlnie i wetka powiedziała ,że "coś" tam trochę szemrze") No i mamy się zjawić na kontrolę....Fizi tak sie podobało w przychodni( dużo piesków i pani doktor w nos pocałowała) że wcale nie chciała stamtąd wychodzić:evil_lol:
  2. A z tym siusianiem , toć to jeszcze dzieciak no i podobno psy samce jak nie są jeszcze pewne siebie to nie odważają się tak bezceremonialnie znaczyć terenu... Niech no tylko poczuje się macho to ...drżyjcie drzewka ( i latarnie):evil_lol:
  3. No właśnie bo czy jego babcia nie zapatrzyła się na przystojnego doga? Ta buzia?:evil_lol: Trzeba się przyjrzeć dokładniej..:cool1: Agnieszko.. fafle są?:cool3:
  4. No ale stał odwrócony a nie odwrócił się . Może to o to idzie (jestem jeszcze zielona bo nie czytałam książki).:oops: Z tą sygnalizacją to chodziło mi o to żeby Gang odczytywał Twoje sygnały uspokajające ..no bo to w sumie o to chodzi ..no i rzecz jasna żeby na niego działały. Ja używam jak się okazuje intuicyjnie magicznego słowa " nie bój się". Jakoś tak wyszło.. Figa na początku trochę bała się przestrzeni...woreczków foliowych, dziwnych przedmiotów, ostatnio bałwana i zatrzaskujących się drzwi. Ale umiarkowanie ( raczej to była ostrożność) i moja zachęta ( a podobno właśnie nie należy) do obejrzenia potwora była poprzedzona moim " nie bój się". Kiedy ostatnio widziała na skwerku pijanego faceta niosącego (?) dywan .. swoją drogą scena jak z filmu:diabloti: wystarczyło ,że powiedziałam ( zupełnie odruchowo) "nie bój się" i uspokoiła sie ... może nie całkiem ale wyraźnie
  5. Agnie, czy Twoje koty tupały?:diabloti: A może za głośno miauczały?:evil_lol:
  6. No tak ...jeśli takich masz sąsiadów to przesądza sprawę... Obyś tylko nie dała sobie wmówić ,że Wasz pies wyje przez cały dzień, tłucze miską w ścianę i notorycznie załatwia się na klatce schodowej. Niestety nie wiem czemu :p ale ludzie często kłamią w takich psich sprawach. Ktoś kiedyś opisywał na forum ,że specjalnie wziął dzień wolny i podsłuchiwał psa pod oknem. Pies był cicho ale sąsiedzi nie:diabloti: . Wg nich pies cały czas wył. Bywa i tak. Witaj w klubie. My też mieliśmy kiedys taką sytuację jak moja 10 letnia córka wyszła z Figą i po powrocie nie mogła otworzyć drzwi- Madzia szlochała, Fizia wyła do wtóru . Trwało to z 5 min. góra ale sąsiadka miała kąśliwe pretensje ..o wycie psa. Wycie dziecka jej nie zaniepokoiło:shake:
  7. Ba..czemu się dziwić..zapomnieliśmy o sygnałach które my ludzie umieliśmy kiedyś wysyłać , odbierać i rozumieć... Czasem obserwuję jak ludzie nie wyczuwają się nawzajem ( mnie też to dotyczy)...nie zauważają ,że ktoś inny źle reaguje na jakieś ich zachowanie, denerwujące, używają niewłaściwych słów , nie wiedząc ( lub wiedząc) ,że doprowadzą do ostrego konfliktu. Chętnie sobie poczytam tę książkę , bo jakoś do mnie przemawia... ciekawa jestem jak Figa zreaguje na moje spsienie. A nie masz pomysłu jak namówić Gansia żeby zaczął sygnalizować? Może to co warte tego wysiłku ( główkowania):diabloti:
  8. No właściwie to można Gangusia zrozumieć że boi się ludzi skoro zachowują się groźnie i nieprzewidywalnie... może dlatego nie kieruje do nich żadnych sygnałów bo wie ,że to jak rzucanie pereł przed wieprze.. i tak nie zrozumieją:evil_lol: Trochę to też zabawne ,że ludzie tak bardzo ( przynajmniej niektórzy !) usiłują zrozumieć mowę zwierząt... ten wątek tak często przewija się w bajkach...i tak są na tę wiedzę oporni. Chociażby klasyczna zasada na ogół nieprzestrzegana ( teraz z tym jest lepiej) NIE UCIEKAĆ PRZED PSEM. I ile osób ucieka...niestety.
  9. albo usiłuje Ci powiedzieć" przestań być taka spokojna..nie rozumiesz ,że to jest groźne?"i ma Ci za złe to uspokajanie bo on wie lepiej ,że niebezpieczeństwo się czai obok
  10. Mnie się wydaje ,ze psy w ogóle rozumieją często ludzki język ( w sensie ludzkich sygnałów komunikowania się tzw mowy ciała bardziej niż nawet ludzie to sobie uświadamiają). Np. jak się uśmiecham do obcego psa ( bez szczerzenia się ) i wysyłam mu "przyjazną falę" najczęściej bardzo zaczyna się mną interesować, macha ogonem, kiwa się jakby zachęcając do zabawy... no oczywiście negatywne fale pies też łąpie zwłaszcza jak jest wrażliwy. No i co sądzisz o tych sygnałach uspokajających w rezultacie? Bo jak rozumiem u Gangstera jakoś nie bardzo się sprawdza? A może ..wybacz bluźnierstwo:evil_lol: popełniasz jakiś drobny , nieuchwytny błądzik?:diabloti:
  11. i więcej na ten temat [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/seminaria/turid.html[/url] Muszę to wypróbować...
  12. popatrz co znalazłam ( cały czas sie uczę ) ...wygląda interesująco...[url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/sprawozdania/cs.html[/url]. To jest o sygnałaach uspokajających dla psa kiedy on zachowuje sie nerwowo
  13. Widocznie Amidalka uznała ,że ciasteczka jej się należą jako że właśnie BYŁA BARDZO GRZECZNA I SAMODZIELNA :diabloti: Czy kociaki będą obecne przy operacji przesuwania lodówki:evil_lol: ?
  14. Wiesz Agnieszko .. jak wzięliśmy Figę to miała 6 miesięcy. Na nauczenie jej zostawania samej miałam 3 dni. Do nas trafiła w czwartek wieczorem ,wzięłam sobie wolny piątek i weekend. W piątek zostawiłam na 5 min. i za kilka godzin na 30 min. ( jak masz miłych sąsiadów to możesz spytać jak się pies sprawował lub stać pod oknem), w sobote została sama na godzinę, w niedzielę na 2 godziny a w poniedziałek my do pracy , córka do szkoły i została sama na 6 godzin. Zamknęliśmy ja w kuchni z wodą i zabawkami. I była grzeczna. Co ważne to nie robić wielkiego szumu przy wychodzeniu.. po prostu cześć pies i za drzwi.. żadne obściskiwanie. Niektórzy proponują metodę dawania supercudownej kości TYLKO jak ludzi nie ma. Człowiek wraca kośc wędruje do schowka... Niektóre psiaki ponoć nie mogą się doczekać kiedy zostaną same:diabloti: No i podobno jest taka reguła.. jak pies umie spokojnie zostać przez godzine to umie i na kilka godzin to jest podobno taka granica jakby. Powodzenia i myślę ,że warto zacząć zostawiać go samego bo może się to okazac konieczne i warto żeby to umiał...:loveu:
  15. Jowito.. KOCIE CIASTECZKA :crazyeye: o kurcze.....:evil_lol: No bo ja ( a raczej Figa) też muszę jakoś przebłagać kocicę Babci:diabloti: hmmm tylko JAK Figa ma wręczyć kici prezent?:crazyeye:
  16. Ale fajnie:lol: wszystkie zwierzusie mają swoje święto....ciekawe co Fiśka i inne stworki powiedzą w noc wigilijną:cool1: A co do zazdrości to loozerko... Fisia też broi .. np. wczoraj zostawiłam w pośpiechu mięsko i marchewe dla niej na kolacyjkę na stole. Fakt ,że Fizia jak nawet coś psoci to subtelnie - nie zrzuciła miseczki ( szklanej:crazyeye: :shake: ) na ziemię tylko grzecznie (?) wylizała do czysta i zostawiła ją na stole....tak ,ze nawet Madzia nic nie zauważyła:evil_lol: ... No właśnie się tak zastanawiam nad propagowaniem nowej rasy ....ale jednak w parku spotykam głównie ludzi którzy już mają swojego psiaka a Fizią zachwycają się bezinteresownie;)
  17. Ostatnio Fiśka awansowała (?) na tygryska Pytam raz jeszcze ...co kicie dostaja na Mikołaja? Hej kociary
  18. A co kicie dostają od Mikołaja ? Coraz częściej ludzie mnie pytają co to za rasa..:evil_lol: Odpowiadam - mikser azylowy. Trzeba zobaczyć miny pytających ...:diabloti: W pierwszym momencie udają ,że wiedzą o jaką rasę chodzi ( najczęściej).:evil_lol: Oczywiście zaraz wyjaśniam... bo przecież kundelki są też piękne i wcale się tego nie wstydzimy:loveu:
  19. No i widzisz jaka ze mnie gapa:oops: tak bardzo chcę znależć jakiś ślad Figi ,że pomimo wątpliwości biorę innego psiaka za nią. Swoją drogą skąd taki wysyp hienek?
  20. [url]http://schronisko_jozefow.free.ngo.pl[/url] prawdę mówiąc to jedyny psiak który jest PODOBNY do Figi...to przykre ,że są tak anonimowe
  21. O rany Lulka... Czy to Fizi przyrodnie rodzeństwo? To znaczyłoby ,że ....mamusia nie została wysterylizowana?:shake:
  22. Agnie ..no co Ty? Dałaś mi "gotowego" psa.. nauczonego czystości ( i czystego:evil_lol: ... tak ,że nawet rąk nie musiałam sobie kalać:oops: :lol: ) Pewnie ,że Mikołaj przyjdzie i do Fisi.. a co Ty myślałaś? I Figa dostanie prezent na pewno nie tylko od nas:lol: ale i od mojej rodzinki:loveu: Myślę ,że ja podpowiem Mikołajowi ,żeby przyniósł jakąś superzabawkę i jakiś supersmakołyk.Może konga?. Uzgodniłyśmy z Madzią ,że Fizia obchodzi urodziny 16 kwietnia.... więc ...sama rozumiesz:lol: No i jeszcze mikołajki:diabloti: Mam nadzieję ,że " siostrzyczka Fizi" dostanie na gwiazdkę dobry domek ( byle sama nie była prezentem , bo mam jakiś uraz na tym tle:shake: ) Weszłąm na stronę schroniska w Józefowie na wątek psy które oddano do adopcji.. i chyba to pysio Fizi... z adnotacją " młoda".. kurcze
  23. [QUOTE][/QUOTE] Szukajmy też domku dla " siostrzyczki" z palucha.. czy mała ma jakiś wątek?
  24. Ciotunie a pamiętajmy o "siostrzyczce" Fizi na paluchu.......szukajmy domku i dla niej ... może jakiś wątek jej założyć. Radźcie ciocie bo wiecie ,że ja w sprawach komputerowych prosty człek jestem:cool3:
  25. No to cieszę się żeście cali:loveu: No i widzisz jaka mądra jestes ? Sama znalazłaś radę na strachy Gangusia:multi: Bo tak przeważnie jest... W końcu Ty najlepiej go znasz:lol: Fajnie ,że ludziska byli wyrozumiali , to bardzo komfortowa sytuacja wiem coś o tym:p Co do leków to nie wiem ,co byłoby jakbyś ich nie zaaplikowała:diabloti: Wiesz z tym nabieraniem odwagi to chodziło mi o to ,że obrazowo mówiąc kiedyś to bał się nawet pisnąć a teraz przynajmniej ma tyle odwagi żeby obszczekać wroga. Ot co;) No i masz rację ( o tym pisałam wcześniej wspominając swojego pierwszego piesia) ,że niestety otoczenie ma ogromny wpływ na to jak bedzie się zachowywał zwierzak w stosunku do obcych ludzi:-( . Trzeba naprawdę być dobrym behawiorystą ,żeby ten zły wpływ umieć zniwelować. A większość opiekunów błądzi po omacku. Teraz i tak jest z tym lepiej ... Ja te 30 lat temu czytałam w podręczniku do tresury ,że aby nauczyć psa warowania należy pogrozić mu smyczą a jak pies ze strachu przywaruje - pochwalić. :crazyeye: Czyli ... przepaść w porównaniu z obecnymi poglądami. Na szczęście!
×
×
  • Create New...