[quote name='Hippies']Nawet nie potrafię tego czytać. Łzy płyną mi po policzkach. Ja tak bardzo się tego boję. Stoję przed tą decyzją już od jakiegoś czasu. Ale nie potrafię jej podjąć. Cały czas myślę jeszcze nie teraz, jeszcze jest czas. Wiem, że niedługo będę do niej zmuszona, narazie nie jest aż tak źle, więc narazie jestem jeszcze spokojna, ale wiem że już niedługo ......
Boże jak ja Was podziwiam ... Ja tak chyba nie potrafię ....[/quote]
Kiedy psa życie już nie cieszy, a ból jest wielki nie można narażać przyjaciela na męczarnie.
Kiedy pies odnajduje choć odrobinę radości życia pomimo bólu - decyzje trzeba odsunąć.
To jest strasznie rudne.
12.02.2007 - diagnoza weta nikt sie nie podejmie operacji tak wielkiego guza - były dwie opcje albo pies się udusi albo damy mu godnie odejść:-(