[quote name='Ania_i_Kropka']Ja miałam kiedyś lepszą sytuację. Do schroniska przylazł babsztyl i stwierdził, że ona tak kocha zwierzątka, że chce adoptować jakąś najgorszą bide. Powiedziała, że ma małe dzieci, dom a ogrodem i chce małego psiaka. Pokazałam jej wesołą Lunkę. Była Młodziutka, zdrowa i śliczna. Kobieta gdy ją zobaczyła stwierdziła " no fajna ta psina, ale mój mąż nie lubi psów z takimi ogonami, ma pani coś innego..":angryy::angryy::angryy: Myślałam, że ją rozszarpie.[/QUOTE]
Chodzi mi o to :)