-
Posts
19838 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by halbina
-
Dobrze, maluszka sie rozwija, ma apetyt i zaczyna brykac, powarkuje, poszczekuje, domaga się pieszczot... Niestety nie wyrabiam czasowo... Praca, stadko, wizyty u weta, dziś Zula byla u Formicy, została zbadana, dostała osłonowo jeszcze antybiotyk i przeciwzapalny lek... Waży prawie 1,5 kg! Wygląda teraz tak:
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
halbina replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
absolutnie rozczulające... -
Formica po sekcji napisała na gg: "[FONT=MS Shell Dlg 2]Szczeniak miał stłuszczenie wątroby, ostatecznie doszło do pęknięcia i się skrwawił, [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]nie mamy bladego pojęcia na jakim tle doszło do tego, [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]nic nie wskazuje na żadną chorobę zakaźną, być może jakiś wrodzony defekt metabolizmu." [/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Mała Zula wygląda dobrze, ale na trzymajcie kciuki!!! Ja się już boję nawet pisać, bo jakby co... ech... A na nią czeka już domek u mojej koleżanki z pracy! Jak potem mówić ludziom, że szczeniaka nie ma... [/FONT]
-
Ja ciągle myślę, że gdybym coś wcześniej zauważyła... inaczej zrobiła... itp. Ale tak naprawdę to loteria z Losem. W końcu mAlutkę wyciągałam z parwowirozy kilka tygodni, raz było gorzej, raz lepiej, ale ona była starsza i ciut silniejsza, walczyła razem ze mną. A takie maleństwa są bardzo nieprzewidywalne i niestabilne... U chłopczyka objawy były jednak trochę inne, więc nawet nie mogłam podejrzewać, że jego spanie jest niepokojące. W końcu te maleństwa głównie jedzą i śpią. Zula noc przeszła dobrze, budziła się tylko na siu i jedzonko, rano znów głodna, teraz śpi. Za chwilę idę do pracy i będę cały czas myśleć, co z nią. Ale bardziej boję się późnego wieczora i nocy... Zaciskajcie, proszę kciuki! Zula je już samodzielnie z miseczki, pije mleczko bardzo ładnie.
-
Nie mam dobrych wieści. Chłopczyk, o którym pisałam, że jest ospały, w nocy bardzo dostał podobnego ataku, co jego siostra, napuchnięty brzuszek, objawy neurologiczne: wykręcanie główki, zaburzenia równowagi, w końcu zaburzenia oddechowe. Dogrzewałam maluszka i przytulony do mnie zasnął. Zasnął na zawsze. Wczoraj w zasadzie nie było żadnych podstaw, aby podejmować jakieś działania, tylko w porównaniu z siostrą był mniej aktywny, spokojniejszy... Bardzo mi źle z tym. Maluszki u mnie już od kilku dni, zależne ode mnie calkiem, ale przecież miały apetyty, ładnie jadły, rosly, rozwijały się i nagle heden, potem jeszcze szybciej drugi. Niestety to jakaś wirusówka musi być. Zula czuje się (odpukac!!!) dobrze, byłam z nią u Formicy, została osluchana dokładnie, obmacana, temperatura w normie, wygląda dobrze i jest aktywna, ciekawska, kontaktowa. Dostała jednak antybiotyk i lek przeciwzapalny - na wszelki wypadek. Delikatnie została odrobaczona też. Ma już malusieńkie ząbki i zaczyna ich używać, chwytać nimi, podgryzać. Ma apetyt, płacze za człowiekiem, uspakaja się, czując mój zapach i dotyk. Boję się nocy... Nie śpię kolejną noc, czuwam... Mam nadzieję, że to moje czuwanie na daremno...
-
No widzisz! I tak trzymać! Nadal wspieram Was mentalnie :-)
-
Maluszki jutro zabiaram do weta, chyba pora na bardzo delikatne odrobaczenie i ogólny przegląd. Jedno z nich jakby trochę ospałe... drugie zaczyna rozrabiać i wędrować... Dostałam dziś puszkę mleczka - dziękuję ofiarodawcy! i dwie duże paczki podkładów - to na pewno od Emilii - również serdeczne podziekowania, na konto fundacji wpłynęło też 250 zł. na ich potrzeby.
-
Bjuta niezastąpiona!
-
Wspieramy staruszka i Was mentalnie!
-
że trzy szczeniaczki wykarmiam... niestety jeden umarł z soboty na niedzielę... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192860-Wakacje-się-skończyły-dzieci-do-szkoły-szczeniaki-do-śmietnika...-(dziesięciodniowe[/URL] zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia... to podstawa wątku i ogłoszeń... czekamy na Twoje!
-
[IMG]http://lh5.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZspTSpTiI/AAAAAAAAEcA/NHkIkiTz140/s640/P9190003.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZsqxGYRxI/AAAAAAAAEcE/kpBIoppRJI4/s640/P9190004.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZsspuruRI/AAAAAAAAEcU/UnYHdzuU9gE/s640/P9190005.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZsuGTw00I/AAAAAAAAEcY/Q6GLJf5lJ6g/s640/P9190006.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZswGEcejI/AAAAAAAAEcc/0_BPhDG04c8/s640/P9190007.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZs-DSsE-I/AAAAAAAAEc4/pYqQsj8sOwQ/s640/P9190014.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtAwfWcpI/AAAAAAAAEc8/G50S6tUCJZg/s640/P9190015.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtEJV_ZJI/AAAAAAAAEdA/jm5HX9nnl0k/s640/P9190016.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtHL8C7vI/AAAAAAAAEdE/7Anzvz9Lwe4/s576/P9190017.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZskPQno-I/AAAAAAAAEb4/DmsHS5se5_o/s640/P9190001.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZsmstY9mI/AAAAAAAAEb8/Isi5i6y7SHU/s640/P9190002.JPG[/IMG]
-
[INDENT][IMG]http://lh4.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtWdCMZ8I/AAAAAAAAEdo/NisKfI4xFYQ/s640/P9190025.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZs3Ov3vVI/AAAAAAAAEco/4nwuEkRzHc0/s640/P9190010.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZs5YsrIRI/AAAAAAAAEcs/jvexmQ4eFfM/s640/P9190011.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZs7NUXMgI/AAAAAAAAEcw/CdPuoJ1l0Bc/s640/P9190012.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZs8qI6u6I/AAAAAAAAEc0/s0gkwDhfUlE/s640/P9190013.JPG[/IMG][/INDENT]
-
maluszki przytulają się do Inki, już pachną naszym stadem, więc Inka je toleruje, a nawet przytula: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtM4gzY0I/AAAAAAAAEdM/n7rSf43h2oU/s640/P9190019.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtORlrKyI/AAAAAAAAEdQ/pmPzr1XpkwY/s640/P9190020.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtP96kulI/AAAAAAAAEdU/VOFNDcQfYqo/s640/P9190021.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtSU7xVWI/AAAAAAAAEdg/JOnh48w3c5c/s640/P9190023.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TJZtUe5S04I/AAAAAAAAEdk/JnCA1nAGULI/s640/P9190024.JPG[/IMG]
-
Nie ma... nie wiem, ile leżały w tym pudełku na śmietniku, było zimno - może sie podziębiły, może zapalenie płuc... może od zachłyśnięcia zapalenie płuc... ale apetyt miała do końca... wzdęcia, potem neurologiczne i problemy z oddychaniem... już nie mogę myśleć... A pozostałe maluszki przytulają się do Inki, już pachną naszym stadem, więc Inka je toleruje, a nawet przytula:
-
Zaciskam dalej, żeby wszystko było ok!