na wątku zagłodzonych szczeniorkó znalazłam taką propozycję Asior:
NAZYWA SIĘ KACZA ZUPA ( choć z kaczką nie ma nic wspólnego ;-) )
- kurczak pocięty na kawałki (aby zamieścił się w mikserze; nie usuwać skóry, tłuszczu, czy podrobów - czym mniejsze kawałki tym lepsze wyjdzie puree),
- łyżka stołowa oliwy z oliwek,
1 łyżka suplementu witaminoweg
- filiżanka suchego pokarmu
- dwie łyżki stołowe otrębów
- tubka Nutrical (preparat tonizujący zawierający sole mineralne) lub innego
- 3-4 całe jajka
Przygotowanie:
Zemleć kurczaka na puree razem ze skórą i tłuszczem, suchym pokarmem, jajkami i skorupami jaj(!!). Miksując dodawać wodę, aż do momentu powstania wodnistego sosu. Przelać mieszankę do rondla i gotować 30 minut, aż uzyska się konsystencje kremu albo gęstego sosu. Dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać.
można to podzielić na porcje i zamrozić i wyciągać przed podaniem...
ciekawe, nieprawdaż?... ale na szczęście mAlutka już wcina i boczki sie zaokrąglaja...