-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Zapraszam na bazarek: https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/
-
Ja też się bardzo cieszę :) Gdyby tak jeszcze Ince się poszczęściło ! Tak, odpada, dobrze, że o tym napisałaś :) Bez dzieci, chociaż myślę, że gdyby poczuła się bezpiecznie, to nic by się nie działo, ale nie ma co ryzykować. Inka zachowuje się podobnie jak Mała: na widok kota lub np. jeża nakręca się bardzo i szczeka jak szalona. Właśnie mamy niezłą jazdę, bo u nas w ogródku mieszkają jeże, które właśnie budzą się ze snu, no i Ineczka ciągle je tropi i obszczekuje, jak nieopatrznie nie zabiorę jej do domu (co zresztą nie jest takie łatwe). Tak, że na pewno w przyszłym domu nie może być kotów. Jeżeli chodzi o psy, to pierwszy kontakt Inki z suczką-staruszką mojej mamy Figą nie wróżył nic dobrego: warczenie, wyrywanie się do ataku, ale na szczęście Figa zachowała zimną krew i Inka wyciszyła się. Teraz spotykają się i jest wszystko w porządku. Inka miała też kontakt z innym psem, młodym labradorem: była wielka radość i szalone zabawy :).
-
Tyśko, jeżeli jeszcze nie zrobiłaś ogłoszenia dla kotki Marysi, to już nie rób, bo kotka właśnie dzisiaj pojechała do swojego domku w Bochni :) Była szybka akcja: Baltimoore wczoraj przeprowadziła tam wizytę pa dla innego kota, a dzisiaj okazało się, że ten kot nie jedzie, więc zaproponowała moją Marysię. Baltimoore nie dość, że znalazła dom, to jeszcze przyjechała po kotkę grubo ponad 100 km, my z TZ dowieźliśmy ją 100km, no i w ten sposób kicia jest już w domu :) Dzięki wielkie Baltimoore !
-
Mam nadzieję, że na Inkę też czeka gdzieś odpowiedni domek. Kilka dni temu dzwoniła pani z Lublina w sprawie jej adopcji, akurat jechaliśmy do Lublina w innej sprawie, więc zabraliśmy Inkę na zapoznanie. Niestety nie popisała się: była tam 4 letnia córeczka państwa, która bardzo się chciała bawić z pieskiem, a Inka poczuła się osaczona, nie wiedziała co się dzieje, co to jest takie małe kolorowe, skaczące wokół niej i zaczęła dziecko podskubywać za ubranko.
-
Wszysrtkie suczki właściwie są już zarezerwowane. Maxi pojedzie do Lublina do sprawdzonego domu, gdzie trafiły kiedyś inne psiaki od Murki. Państwo sami po nie przyjadą. Na Midi czeka dom w Warszawie, tylko potrzebuję kogoś do przeprowadzenia wizyty p.a. Mini pojedzie prawdopodobnie do miejscowości Sadurki koło Nałęczowa, tutaj też potrzebny wizytator.