Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Agat21 nie pytałam, bo ona chyba nie mieszka na Ursynowie. Na fb też nie, wolałabym kogoś zaufanego a nie przypadkowego.
  2. Ja znowu w sprawie wizyty pa dla Midi piszę. Nadal szukam kogoś z Ursynowa, Ewa Marta nie jest w stanie tym razem pomóc, ma umierającą sunię :( Bardzo jej współczuję :(
  3. Zapraszam na bazarek : https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-damskie-i-dziecięce-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/
  4. A propos domków: jest już umówiona wizyta pa dla Mini pod Lublinem, Midi ma też już dom w Warszawie, który zaczeka ile trzeba, wizytę będę organizować. W sprawie adopcji biało-czarnego szczeniaczka Murka przekazała mi tel., jeszcze nie dzwoniłam.
  5. Zapraszam na bazarek: https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/
  6. Ja też się bardzo cieszę :) Gdyby tak jeszcze Ince się poszczęściło ! Tak, odpada, dobrze, że o tym napisałaś :) Bez dzieci, chociaż myślę, że gdyby poczuła się bezpiecznie, to nic by się nie działo, ale nie ma co ryzykować. Inka zachowuje się podobnie jak Mała: na widok kota lub np. jeża nakręca się bardzo i szczeka jak szalona. Właśnie mamy niezłą jazdę, bo u nas w ogródku mieszkają jeże, które właśnie budzą się ze snu, no i Ineczka ciągle je tropi i obszczekuje, jak nieopatrznie nie zabiorę jej do domu (co zresztą nie jest takie łatwe). Tak, że na pewno w przyszłym domu nie może być kotów. Jeżeli chodzi o psy, to pierwszy kontakt Inki z suczką-staruszką mojej mamy Figą nie wróżył nic dobrego: warczenie, wyrywanie się do ataku, ale na szczęście Figa zachowała zimną krew i Inka wyciszyła się. Teraz spotykają się i jest wszystko w porządku. Inka miała też kontakt z innym psem, młodym labradorem: była wielka radość i szalone zabawy :).
  7. Ja bardzo chcę podziękować Baltimoore za szybką i sprawną akcję :) Przyjechała po kotkę ponad 150 km, my z TZ dowieźliśmy ją 100 km i w ten sposób kotka Marysia pojechała do domku :) Dzięki wielkie !
  8. Tyśko, jeżeli jeszcze nie zrobiłaś ogłoszenia dla kotki Marysi, to już nie rób, bo kotka właśnie dzisiaj pojechała do swojego domku w Bochni :) Była szybka akcja: Baltimoore wczoraj przeprowadziła tam wizytę pa dla innego kota, a dzisiaj okazało się, że ten kot nie jedzie, więc zaproponowała moją Marysię. Baltimoore nie dość, że znalazła dom, to jeszcze przyjechała po kotkę grubo ponad 100 km, my z TZ dowieźliśmy ją 100km, no i w ten sposób kicia jest już w domu :) Dzięki wielkie Baltimoore !
  9. Mam nadzieję, że na Inkę też czeka gdzieś odpowiedni domek. Kilka dni temu dzwoniła pani z Lublina w sprawie jej adopcji, akurat jechaliśmy do Lublina w innej sprawie, więc zabraliśmy Inkę na zapoznanie. Niestety nie popisała się: była tam 4 letnia córeczka państwa, która bardzo się chciała bawić z pieskiem, a Inka poczuła się osaczona, nie wiedziała co się dzieje, co to jest takie małe kolorowe, skaczące wokół niej i zaczęła dziecko podskubywać za ubranko.
  10. Wszysrtkie suczki właściwie są już zarezerwowane. Maxi pojedzie do Lublina do sprawdzonego domu, gdzie trafiły kiedyś inne psiaki od Murki. Państwo sami po nie przyjadą. Na Midi czeka dom w Warszawie, tylko potrzebuję kogoś do przeprowadzenia wizyty p.a. Mini pojedzie prawdopodobnie do miejscowości Sadurki koło Nałęczowa, tutaj też potrzebny wizytator.
×
×
  • Create New...