-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Dziękuję helli, Poker oraz anonimowym darczyńcom za wpłaty dla "mojego" licznego stadka :) :) :) Murko, ta moja wpłata: 300zł dla suczek i szczeniaków oraz 100zł dla Toudiego to jest przypuszczalny utarg z tego bazarku: https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-damskie-i-dziecięce-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/page/5/?tab=comments#comment-17755499
-
Miałam fajny telefon w sprawie adopcji Inki, ale ona ma już dom. Gdyby ktoś miał psa/suczkę w typie teriera lub o charakterze teriera, to chętnie ten namiar przekażę. Pani szuka przebojowego psa do towarzystwa dla swojej lękliwej suczki adoptowanej rok temu. Sunia sama boi się przebywać na dworze, chce się bawić, ale ktoś musi być z nią, tęskni za towarzystwem innego psiaka. Waży 15 kg i kobieta szuka psa max o takich samych gabarytach, a może być mniejszy. W domu są koty. Zwierzęta mieszkają oczywiście w dom, traktowane są jako członkowie rodziny. Woj. zachodniopomorskie.
-
Cieszę się :) W związku z bardzo dużym zainteresowaniem szczeniakami doszłyśmy z Murką do wniosku, że nie ma co gimnastykować się z organizowaniem wizyty i ewentualnego transportu Krzysia do Nysy. Zgłosił się fajny dom z Krakowa dla dwóch braci: Puchatka i Krzysia, w związku z czym teraz szukam wizytatora w Krakowie, dzielnica Kurdwanów. Im szybciej tym lepiej, bo pieski właściwie mogłyby by już jechać do domku. Dużym plusem jest to, że państwo sami przyjadą po pieski. Tyśko, Ty znasz wiele osób, z FB też, może podpowiesz kogoś?
-
Zajrzałam do ogłoszenia i widzę, że w tytule jest Maxi zamiast Mini, chyba że pod tym linkiem otwiera się poprzednia treść, zerkniesz? Jeżeli chodzi o transport, to nic nie wiem, dzwonił natomiast fajny dom z Nysy dla szczeniaka. Gdyby coś z tego wyszło, to trzeba będzie organizować transport ale dopiero za ok. 1,5 tygodnia.
-
W sprawie wizyty w Białymstoku napisałam do WiosnA. Wczoraj odbyła się wizyta dla Mini. Państwo są w bardziej zaawansowanym wieku, niż się wcześniej wydawało i w dodatku schorowani. Pomimo, że są bardzo ciepłymi i wrażliwymi ludźmi nie podołają opiece nad stosunkowo młodą jeszcze suczką. Pani może zapewnić jedynie spacerki wokół bloku, usytuowanego zresztą tuż obok torów, a Mini potrafi zareagować paniką na widok pociągu i wyrwać się kobiecie. Tak że nadal szukamy domu dla Mini. Dzwoniłam do kilku osób, czekających "w kolejce" do adopcji suni, ale wycofały się. Tyśko, bardzo proszę o ogłoszenie Mini na Lublin.