Moja Keysi jest sprytna. :mad:
W święta sciągneła ze stołu kawał pysznego ciasta zawinietego w papier i foliowa torebkę. Woreczek elegancko zdjela (byl caly) , papierek odwinęła (tez był cały) i ciasto wrąbała. I zero skruchy. :mad:
[quote name='dusje']Aniu:lol: a czy Maksik z ciocia nie moglby sie podlaczyc na te laczki tak raz na jakis czas?:oops::oops::oops:[/quote]
dusje ja mieszkam dość daleko od Irenki. I wiozę samochodem 4 psy. Trudno będzie mi wielkiego maksa wcisnąć. Moje mogłyby go pogryźć. :cool3::-(
Spróbujemy z Amisią odwiedzić Irenkę. :lol:
Czarodziejko cudnie że wróciłas do nas. Wiesz jak lubię twoje opowiastki. Podnoszą mnie na duchu i poprawiają humor. :lol:
Funiol bezczelny :evil_lol: - już na oparciach siedzi - kanapy jej za mało.;)
Teraz będę mało na dogo.
Może podejmę pracę jako księgowa prowadząc sp. z o.o. (ksiegowość i kadry). Na razie kilka dni "oglądam" co i jak.
Troche się cykam. ;)
No ale od września chodzę na kurs na głównych księgowych (koniec w połowie kwietnia).
Pracę zaproponowała mi dziewczyna z którą siedzę na kursie. To firma jej koleżanki.
Jeszcze nie wiem ale może ...
Tak weci ograniczają leki przeciwbulowe bo psy nie rozumieją że trzeba ograniczyć ruch. To samo mięliśmy z połamaną szczeniorką.
Z oczkiem jak by nie bolało a np swędziało to zacząłby drapać oczko. Bo nie boli.
Amiga będziemy myśleć o was. :calus: