Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Następny spryciarz ;) Jedno skacze po szafach drugie demontuje okna :evil_lol:
  2. [quote name='BajkaB'] Wczoraj wdała sie w awanture z moim Bartkiem,a raczej Bartek z nia.Dziewczyna sie jednak nie dała,też potrafiła odszczeknąc staremu,zmierzłemu dziadkowi:evil_lol:[/QUOTE] Ajra to dziewczyna z charakterem :evil_lol:
  3. Śliczne czapeczki :loveu: Co z Dolarkiem? Jest jakaś poprawa?
  4. Witaj energiczny Kajtusiu :lol: Może byś sobie tak wyskakał energiczny duży domek z dużym ogrodem i jeszcze z energicznym towarzyszem do zabawy :evil_lol:
  5. Dzień dobry Ajro ;) Co słychać u pięknej beniopodobnej dziewczyny?
  6. Strasznie się cieszę, że wreszcie ktoś poważnie zainteresował się tym prześlicznym psem. Tak bardzo mi się on podoba, że gdyby nie różne przeszkody sama bym go wzięła. Dawno już żadna psia gęba tak mnie nie zachwyciła :loveu: Oj, biedny Homerek :shake: doopke będą mu kłuli :placz:
  7. Jakoś tak bywa, że częściej krytykujemy niż chwalimy, więc dla odmiany na prośbę mojej długoletniej i wiarygodnej znajomej zamieszczam podziękowanie i referencje dla pana [B]dr. Marcina Skorupki.[/B] Ma wyśmienite podejście do psów.Stawia bezbłędne diagnozy i już dwukrotnie uratował jamnika - Korka od śmierci. Dwa lata temu po bardzo poważnym zatruciu trutką na szczury psisko wyszło z długiego leczenia obronną łapą. Ostatnio natomiast wyprowadził tego samego jamnika z paraliżu. Psa diagnozowali wcześniej dwaj różni specjaliści. Raz podejrzewano krwiaka innym razem zanik nerwów... Pomimo długotrwałego (dwumiesięcznego leczenia) było coraz gorzej. Kiedy nie było już nadziei, kiedy autorytatywnie stwierdzono zanik nerwów i nerki odmówiły posłuszeństwa byliśmy gotowi uśpić maleństwo. Pan Marcin Skorupka zaproponował zmianę leczenia. Koniecznie chciał dać szansę pięcioletniemu psu. Nam dodał otuchy i zaordynował ponad miesięczną kurację ostrzegając iż poprawa może nastąpić dopiero pod koniec leczenia... Po kolejnych dwóch miesiącach z psiego nieszczęścia, które ciągnęło za sobą garbaty, chudy odwłok wykluł się powoli znów cudny, wesoły i pełnosprawny jamnior. Znów możemy chodzić na spacery i znów nas ludzie zaczepiają na ulicy zachwyceni jego psią urodą. [B]Bardzo, bardzo dziękujemy Panu doktorowi[/B] i bardzo serdecznie polecamy Jego usługi lecznicy na w Krakowie, przy al. Mickiewicza 41, tel. 012 632 12 15.
  8. Bajka chora, Brajl chory, Bartek chory... Nie ma czasu na pisanie o zdrowych piesach... Musimy uzbroić się w cierliwość :razz:
  9. Ech, brak słów. Niektórzy zaraz doszukują się próby dominacji, rasizmu i pieron wie czego tam gdzie tego nie ma... Cytat z artykułu, do którego link podała Agnieszka(Visenna) "Zanim zabiorą się za mnie chcą wykastrować mojego kota! W imię porządku i rasy. To już chyba było, co?"
  10. Tak sobie myślę, może niezupełnie w tym temacie, że ludzie protestują gównie przeciwko kastracji psów i suczek, a nie oburzają się przeciwko temu zabiegowi u kocurów i kotek. Mam na myśli ludzi trzymających koty w mieszkaniu. Nie słychać sprzeciwów przeciwko wysterylizowaniu kotki dającej koncerty w czasie rui, ani przeciwko wykastrowaniu kocura, żeby nie było czuć charakterystycznego smrodku w mieszkaniu :razz: Pomysł z listem otwartym uważam za bardzo dobry :cool2:
  11. Witaj Ajro! Czy byłaś dzisiaj na długim spacerku? Cosik tu podejrzanie cicho :mad:
  12. Nikt Kajtusia nie odwiedził przez cały dzień? Gdzie się wszyscy podziali?
  13. Pewnie będzie operacja z drutowaniem, potem druga operacja, żeby druty wyjąć... Mam nadzieję, że ten połamany mostek nie kaleczy przy okazji płuc :-(
  14. Biedne maleństwo :-( Co mogło być przyczyną złamania mostka u tej malizny? Mi przychodzi do głowy tylko nadepnięcie przez dużo cięższe zwierzę bądź przez człowieka :roll: Może taki prosty banerek dla Gwiazdeczki... [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/6-tyggwiazdeczka-zamarzala-w-schronie-ma-zlamany-mostek-pilnie-szuka-dt-ds-132084/#post11838848][img]http://images43.fotosik.pl/68/91672cc420621100.jpg[/img][/url]
  15. [quote name='Nikki']a słyszeliście wypowiedź Senyszyn? Powiedziała, że pies straci osobowość i nie będzie się mu chciało na spacery wychodzić. [/QUOTE] Też to widziałam, przypadkiem bo już dawno przestałam oglądać tv. Chętnie zaprosiłabym tą kobietę do mnie, żeby zobaczyła moją Gapę, która od ponad roku jest wysterylizowana. Poza tym, że ma większy apetyt i zmniejszyły jej się cycki nic się nie zmieniło. Biega jakby ją ktoś gonił. Moja mama też chętnie pokaże jej swojego świrniętego super rodowodowego rottwailera, którego z powodu agresji wykastrowała rok temu (w marcu skończy 2 lata) Jakoś nie zauważyłam, żeby spoważniał, rozleniwił się lub nie chciał chodzić na spacery. Trochę nawet szkoda, że tak się nie stało bo już nam sił brakuje przy tym nadpobudliwym diabełku :diabloti:
  16. Smutne wieści dochodzą ze stajni Dorotki :-( Zdrowiej Dolarku bo jeszcze wiele pięknych dni Cię czeka. I wiosna już tuż tuż i wygrzewające słoneczko :-)
  17. Powiedziałabym, że to akrobatka :cool3: Mądra i sprytna? Owszem, ale to akurat może okazać się kłopotliwe... Może w cyrku wcześniej była :evil_lol:
  18. Szkoda, że zima i snieg nie chcą wymrozić tego psiego swędzącego dziadostwa. Szkoda mi Dolarka. biedny koń ledwo z życiem uszedł a teraz jeszcze ma problemy z nóżkami... Życie jest okropnie niesprawiedliwe.
  19. Jak się miewa czarne maleństwo?
  20. Też chciałabym przeczytać coś (najchętniej dobrego) na temat zdrowia Bajki, Brajla, Borysa i reszty towarzystwa.
  21. Liberki wprawdzie fizycznie już nie ma ale pozostał jej wątek gdzie poza wiadomościami o samej Librze czytaliśmy z zainteresowaniem co słychać u Dorotki i pozostałych zwierzaków. Martwiliśmy się pieskami gdy wisiała nad nimi groźba złapania zakaźnej choroby, czekaliśmy na wiadomości o Dolarze, później o Gracji, złożeczyliśmy wrednym sąsiadom co to koniki z pastwiska wystraszyli. Oglądaliśmy tu również zdjęcia ślicznej Julki i jej mamy. Wątek założony dla Libry ma szansę przetrwać nawet bez Liberki, choć nie będzie to już ten sam wątek.
  22. Cieszę się, że Tibia zadowolona grzeje doopkę u nowych kochających ją ludzi :bigcool: i że ma do dyspozycji własny ogródek, po którym może biegać beztrosko :Dog_run: Pieniądze które zostały oczywiście można przeznaczyć na Borysa.
×
×
  • Create New...