Bo tak było z ludźmi ze wsi i będzie na pewno jeszcze przez wiele lat. Oni to mają jakoś głęboko zakorzenione. Sama mam ojca ze wsi ale dzięki mojej mamie jego stosunek do zwierząt się zmienił. (nie ubliżam tu ludziom ze wsi, broń Boże! )
Aż cholercia mnie bierze gyd to słyszę.
:angryy::angryy:
A w jakiej miejscowości to miało miejsce
??