Jump to content
Dogomania

Patsi

Members
  • Posts

    2829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patsi

  1. A kto przy zdrowych zmysłach jadłby psy z przepełnionego schronu? Gdzie zamiast chemii i antybiotyków są smród, pchły i pasożyty. No kto by jadł? Z wywiadu wynika, że Wietnamczyk i jego ciekawi nowości klienci. Ogólnie - straszne i ohydne. Mam nadzieję, że to tylko jakaś ściema.
  2. [quote name='dorobella']Przyjmę pastę Uro-pet i Lymphomyosot dla kociaka z kamicą, którego mam na DT.[/QUOTE] Mam do oddania uropet, masz pełną skrzynkę i nie mogę Ci wysłać pw. Odezwij się.
  3. Misiek już jakiś czas temu wrócił na działkę, przypuszczamy, że była to alergia. Kocur ma się dobrze, brzuchol się goi. Misiek stał się wielkim pieszczochem, teraz Ewa ma na działce dwa namolne ogony: Amanta i Miśka :) Tak wygląda łapka Miśka : [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_417.jpg[/IMG] Poli (kotka z guzem) ma się dobrze, w DT nie przepada za rezydentem, a szkoda -bo to wspaniały, kochany kocur. Przychodzi się miziać, je, korzysta z kuwety, wszystko pięknie. Jutro operacja. [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_img_0620_picnik_755.jpg[/IMG] Pikusiowi - psiakowi z kopalni skończyła się ważność szczepień, a on jako taki w sumie wolno żyjący dorywczo ochroniarz szczepienia musi mieć. W dodatku kuleje czasem na przednią łapkę, w którą ktoś go kiedyś kopnął. Jednym słowem musi go zobaczyć wet, odrobaczenie przy okazji nie zaszkodzi. Wizyta zaplanowana jest na wtorek. [B]Trwa Bazarek na Pikusia:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202605-Piku%C5%9B-wolno-%C5%BCyj%C4%85cy-na-kopalni-zbiera-na-szczepienie.-Do-25.02.-godz.22-00?p=16343683#post16343683[/URL] Przedwczoraj Blondi pojechała na sterylizacje z czarno-białą koteczką z dzielnicy Bytomia. U weterynarza okazało się, że koteczka ma dość mocno zaawansowaną grzybicę. Kota została zaszczepiona przeciw grzybicy. Będzie jeszcze troszkę pod opieką CHATULA, potem zostanie wypuszczona, a za 2 tyg. czeka ją kolejne szczepienie na grzyba. Do nowego domu, do Czeladzi pojechał Dexter. Tak wiec dużo się dzieje ;)
  4. [quote name='mariamc']Wiadomości są i dobre i złe. Na zdjęciu wyszło,że nadal się nie zrasta. Zeszła opuchlizna i stan zapalny. Został wyciągnięty gwóżdż, bo latał luzem w nodze . Trzymają się obręcze na odłamkach i oby tak zostało. Zaczyna jeść . W nocy liznęła troszkę jedzenia , które jej zostawiamy i zjadła suszonego kurczaka. Na śniadanie zjadła bez zachęty , sama , z miseczki , jajecznicę na masełku + dodane surowe żółtko. Mam już intelsinal w puszkach , zobaczę ,jak jej będzie smakować. Jest ciężko ale walczymy.....[/QUOTE] Zdrowiej bidulko! Trzymam kciuki cały czas!
  5. Patsi

    Barf

    Specjaliści od kociego BARFu są na forum chatula [url]www.chatul.pl[/url] Zapraszam ;)
  6. Patsi

    BARF in (e)motion

    Gdzie są moi spece od barfa? :cool3: Dzisiaj pies dostał kości ze schabu, wydawały mi się w miarę miękkie, gryzł je - będzie dobrze, nie? Poza tym zauważyłam, że pies żąda różnorodności - za często skrzydełka- źle, za często indyk źle, sam sobie spryciarz ten barf ustawia :lol: Ale pięknie za to je szpinak z tuńczykiem i twaróg z algami ;) Kurde, brzmi to lepiej niż menu mojego TŻ ale cóż, książe w domu może być tylko jeden :diabloti:
  7. Długo miałam spokój z psami atakującymi Cerbera. Dzisiaj niestety rzucił się na niego bokser (bez smyczy oczywiście!). Zaczął gryźć mojemu dupsko, mój był na smyczy, więc "powiesiłam" boksera za kolczatkę i czekałam sobie tak z tym bokserem w jednej, a Cerberem w drugiej ręce na właściciela. Facetowi było głupio, bo jego bokser zawsze dostawał szału na widok mojego psa ale zaczął mi głupstwa gadać, że on go spuszcza jak nikogo nie ma itp. Terefere - park przy blokach, godziny popołudniowe, nie trzeba być Buddą, żeby wiedzieć, że psiarze chodzą. Oglądnęłam Cerbera, widocznych ran nie było, więc sobie poszłam. Gdyby bokser zranił mi psa albo choćby wyszarpał mu futro, na pogaduszce by się nie skończyło. Psy nie muszą się lubić ale czy do jasnej ciasnej, facet tego boksera nie może puszczać w kagańcu? :angryy:
  8. [quote name='Szarotka']Cioti wisze Wam za kalendarze, ale juz w drodze i bedzie na koncie ok. 15 lutego. Sorry, ale jakos tak wyszlo.........[/QUOTE] Spokojnie ;)
  9. Zachorował również działkowiec Misiek. Esza, która się nim opiekuje tak napisała: Od jakiegoś czasu Misiek częściej się drapał i lizał. Pomyślałam, że pewnie załapał pchły i najwyższy czas odpchlić całe stado. Niestety nie jest tak dobrze [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . Misiek wylizał sobie brzuch tak bardzo, że poranił sutki [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . także na łapce w kilku miejscach wypadła mu sierść i miejsca te kocurek wylizuje. Niefajnie to wygląda, gorzej niż na fotkach [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . Ponieważ Miśkowi trudno jest podać jakikolwiek lek postanowiliśmy zostawić go na kilka dni w lecznicy (przy okazji podleczymy jego oczy). Na razie nie wiadomo co kocurowi jest. Trzymajcie za Misia kciuki, wystarczy już chorób jak na jednego kota! A tu fotki: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu3_wm_713.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_rana_wm_188.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_rana3_wm_140.jpg[/img]
  10. A to nowi podopieczni CHATULA: kilkumiesieczna kotka Mariska z zmętniałą rogówką, zabrana z piwnicy przy ulicy, gdzie była dokarmiana. Kilka dni temu jej brat wpadł pod samochód, wtedy też zadzwoniono do nas z prośbą o zabranie koteczki. Koteczka została odpchlona, odrobaczona, dostaje krople do oczu - mamy nadzieję, że będzie jakaś poprawa. Oczko: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_mariska_wm_201.jpg[/IMG] Sierotka Mariska [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_mariska4_wm_146.jpg[/IMG] Na kastrację pojechał dzisiaj osiedlowy kocurek Miciek, jeśli tylko będzie chciał mieć bliski kontakt z człowiekiem zostanie zakwaterowany w domu tymczasowym. Tu na fotce jeszcze na wolności, taki z niego puchatek: [IMG]http://images43.fotosik.pl/511/712ebe15db2cdfc5med.jpg[/IMG] A to kolejny nabytek CHATULA - sześioletnia Poli, której rodzina starszej pani, która znalazła się w trudnej sytuacji chciała się pozbyć - uśpić lub oddać do schroniska. Zdecydowaliśmy się zaopiekować biedulką, w międzyczasie okazało się, że Poli ma pod pachą guza wielkości dużej śliwki. Na dniach Poli odwiedzi weta, który oceni co to za guz i co z nim zrobić. Na fotkach Poli już w domu tymczasowym: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_img_0576_267.jpg[/IMG] A tu ten guz :( [IMG]http://chatul.pl/files/img_0578_130.jpg[/IMG]
  11. Patsi

    BARF in (e)motion

    [quote name='betty_labrador']wczoraj byla u mnie w sklepie mloda para z puszystym szczeniaczkiem na rekach, ktory mi na pierwszy rzut oka przypominał mieszańca owczarka niemieckiego z jakims mniejszym pieskiem. Pytam co to za rasa. A oni ze chow-chow... ( :O ) , ale bez rodowodu. I mowia ze chca jakas karme dla niego dobra. bo nie wszystko chce jesc... a ja mowie ze moze surowe cos. -A nie bo chow chowy sa za wrazliwe na surowe . No wiec ludzie maja ogolnie takie pojecie.[/QUOTE] Chowy są wrażliwe i miałam obawy przed barfem ale jakby nie patrzeć chow to pies i zęby ma. Są właściciele chowów, którzy barfują - ale to mniejszość. Mój wet widział Cerbera plującego wszystkimi suchymi karmami i chyba dlatego nie odradza podawania surowego ;) Jutro muszę się wybrać do mięsnego na polowanie. Liczę, że będą żołądki indycze ;)
  12. Patsi

    BARF in (e)motion

    Ale jak daję mu większy kawał to patrzy na mnie jak na idiotkę i nie je. On gryzie ładnie, tylko mu musi chyba kawałek dobrze w pysku leżeć. Powoli będę go przestawiać ;)
  13. Patsi

    BARF in (e)motion

    Super fotki! Ja lubię odgłos chrupania: chrup - chrup znaczy smakuje, dawaj jeszcze! :) Ale mam pytania, bo barfujemy dopiero od niecałego miesiąca. Mimo moich obaw jest ok. Mam chow chowa, typ księciunia-niejadka. Korpusy kroję na takie kawałki na dwa-trzy chrupy każdy.Szyjki indycze też daję w takich kawałkach. Skrzydełka drobiowe dzielę na 2 części i wcina chętnie, ale dzisiaj kupiłam skrzydełka indycze. Wyglądają fajnie ale ta jedna kość jest bardzo twarda. Pytanie - czy pies poradzi sobie z tą kością? I w ogóle to jestem mile zaskoczona, bo dzisiaj zjadł niczym przysmak dwa żołądki indycze, a wcześniej drobiowe żołądki to nie dość, że musiałam pokroić to jeszcze ugotować! Śmieję się, że priorytety mi się przez barf zmieniają - zmotywowałam się do rozmrożenia lodówki, bo zamrażarka była już nie do użytku i marzę o fajnym tasaku albo nożu elektrycznym:evil_lol:
  14. [quote name='pola53']Oczywiście, 'nie mają nic do roboty', przy tylu podopiecznych!!! Takie śliczne te wasze koty, ale ja już mam 'full house' i ciągle coś przybywa. Alfika pokochałam od pierwszego wejrzenia. Niech mu się wiedzie w nowym domku.[/QUOTE] Alfisko awansowało społecznie, najpierw znaleziony w lesie, potem przeprowadzka na działkę, potem do bloku, a teraz mieszka w domu w górach. To sie nazywa kariera! Jak tylko wolontariuszka sie skontaktuje z domkiem, to napiszę, co u niego i Neurusi. A do nowego domku powoli się pakują Zefirek z Negrusiem! Wspólny dom, blisko Alfika - w Bielsku. Mam nadzieję, że adopcja dojdzie do skutku. Póki co Zefirek pojechał dzisiaj na kastrację. Zefirek na działce [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zefirek2_wm_517.jpg[/img] I harce z Negrusiem: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zefirek_i_negru4_wm_142.jpg[/img]
  15. To świetnie, że na sunię już czeka miejsce. Trzymam kciuki za operację!
  16. [quote name='pola53']A jak tam ma się 'mój' Alfik w nowym domku? Zaaklimatyzował się?[/QUOTE] Alfik początkowo trochę miauczał. Ale jest z Neurusią, więc pewnie się nie nudzi. Na dniach będą nowe wieści z tego domku. Dzisiaj nowe domki znaleźli Nelka i Lesio. Na wolność wróciła wysterylizowana koteczka Miziasta Krówka nr2. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kotka_od_mamy_dagnes_wm_604.jpg[/img]
  17. [quote name='Szarotka']Jest w klinice i czeka na nastepna operacje.[/QUOTE] A co dalej? Jest szansa na dt albo coś? Mogę jej zrobić ogłoszenie na alegratce, jeśli szuka dt.
  18. [quote name='Szarotka']A ja zapraszam do suni, ktora cudem uniknela smierci, bo wet chcial ja uspic: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199631-Ciezki-przypadek-podhalanka-w-Radomiu[/url]!!![/QUOTE] Zajrzałam, biedna ale śliczna. Mam nadzieję, że trafi w dobre ręce i wróci do formy, bo potem na pewno znajdzie domek. U nas dzisiaj do nowego domku pojechała Agatka. Tak więc historia Diega i jego rodzeństwa ma happy end :)
  19. Jaka piękna i biedna owieczka!!! Trzymam kciuki, żeby się wszystko dobrze ułożyło i będę tu zaglądać.
  20. Jak ma domek, to tylko się cieszyć :) Typ zwiedzający z niego i w dodatku smakosz ;) Zapraszam wszystkich na kalendarzowy bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199634-Unikatowe-kalendarze-A4-i-biurkowe-z-kotami-na-chatulowe-koty-do-31.01.-godz.22?p=16054446#post16054446[/url]
  21. Psiakowi niestety nie udało się pomóc :( Okazało się, że miał 13 lat. Po obserwacji okazało się, że znaczył teren, obsikiwał zarówno swój dom, jak jeszcze był z panem, jak i dom, do którego go przeniesiono. Bardzo mi przykro. Fundacja tylko pomagała w szukaniu domu, decyzja należała do opiekunów psiaka. W Chatulu tymczasem nowy dom znalazł Smutny. Kocurek zamieszkał w Chrzanowie. To zdjecie z nowego domu: [img]http://img9.imageshack.us/img9/739/imgp2732o.jpg[/img]
  22. [quote name='vega36']Nie jestem pewna, ale kiedyś chyba tylko 6 pierwszych szczeniaków w miocie miało prawo do rodowodów. Czy teraz jest tak samo?[/QUOTE] Od 1992 roku wszystkie szczeniaki dostają rodowód. Fajny artykuł: [url]http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=453[/url]
  23. [quote name='Szarotka']Ciotki jak sie lapie kota ?? przylazi mi pod okno i podejrzewam, ze jest bezdomny, ale jak tylko wyjde to ucieka.........[/QUOTE] Najlepiej jakbyś mogła pożyczyć skądś klatkę łapkę, bo inaczej może być ciężko. Ewentualnie zostawianie jedzonka w transporterze i po jakimś czasie nagłe zamknięcie transportera podczas konsumpcji. Chcesz tego kota do domu zabrać? :) A my szukamy teraz domu dla psa: Do pilnej adopcji jest pies 10 letni mieszaniec, w typie teriera. Starszy pan, który się nim opiekował trafił do szpitala, jest w ciężkim stanie,nawet jeśli uda mu się przeżyć nie będzie mógł się nim już zajmować. Pies ma na imię Misiu, jest łagodny, jest wesoły, lubi się bawić,wychodzić na spacery.Wychowany jest w mieszkaniu, z dziećmi zawsze miał dobry kontakt. Misiu dogaduje się z psami. Pies szuka domu stałego lub domu tymczasowego,w którym mógłby czekać na adopcję. Misiowi grozi schronisko lub eutanazja. Przygarnij go jeśli możesz!!! W chwili obecnej piesek przebywa w Sosnowcu. Kontakt: tel. 792888474, 794888474 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zet_0117_173.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zet_0111_139.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zet_0155_100.jpg[/img]
  24. [quote name='Apolla']To są takie w zelu?? No jakby co to ja tam nigdy tego nie miałam i nie używałam więc nie wiem jak to tam jest :) A jak to działa ten w żelu??[/QUOTE] Gaz w sprayu może trafić w Twojego psa, jeśli np. zawieje wiatr dlatego ten żelowy wydaje się sensowniejszy. Są różne. Ja mam taki: [url]http://www.bron.pl/shopbron/product/ARTYKULY-OBRONNE/Miotacze-gazu/Gaz-pieprzowy-KOLTER-GUARD-TORNADO-40-ml-z-latarka/1319[/url]
×
×
  • Create New...